Wojna zmieniła wszystko. Armenia coraz bliżej Europy
Aleksandr Iskandarian, dyrektor Instytutu Kaukazu w Erywaniu, ocenił, że Armenia znajduje się dziś w trakcie głębokiego geopolitycznego zwrotu po wojnie o Górski Karabach. W rozmowie mówił o kryzysie relacji z Rosją, rosnącym znaczeniu Europy oraz trudnym procesie pokojowym z Azerbejdżanem.
Pozostawiamy państwa właśnie z tym wywiadem z Aleksandrem Iskandarianem. Posłuchajmy. Nazywam się Aleksandr Iskandarian, jestem politologiem i pracuję w Instytucie Kaukazu, który jest instytucją akademicką z siedzibą tutaj, w Erywaniu. Kiedy wyjaśniałem naszym słuchaczom znaczenie wyborów w Armenii, zasadniczo chodziło mi o to, że te wybory, które odbędą się tu za dwa tygodnie, mają znaczenie wykraczające poza region. Czy zgadza się pan? Będą one ważne nie tylko dla regionu, ale także dla Unii Europejskiej, dla Europy? Wybory w Armenii i Gruzji mają ogromne znaczenie dla całego świata i będą miały olbrzymi wpływ na historię ludzkości w nadchodzących dekadach.
Armenia, a szerzej cały Kaukaz Południowy leży między Rosją, Iranem i Turcją. Wojna na Ukrainie, agresja Rosji i polityka Rosji wobec przestrzeni postsowieckiej mają dla nas ogromne znaczenie. Ważne jest dla nas także to, co dzieje się w Iranie. Tak więc rzeczywiście można powiedzieć, że te wybory są ważne dla Armenii, ale kiedy mówi się o tym w kontekście Europy, Mniej więcej trzy tygodnie temu odbył się tu w Erywaniu wielki szczyt. Przybyli przywódcy europejscy, ale nie tylko.
Przebywali tu przez kilka dni. Wydaje mi się, że przekazali oni premierowi Pashinyanowi zdecydowany sygnał poparcia. Zgadza się, byłem tam. To naprawdę było wielkie wydarzenie. Zgromadziło się aż 50 przywódców państw europejskich i krajów regionu. Tak, to ważne dla Armenii. Naprawdę było to wsparcie ze strony Europy, skierowane nie tyle do samej Armenii, ile raczej do pana Pashinyana. I to jest istotne. I to jest istotne. I to jest istotne. I to jest istotne. I to jest istotne.
Ale jeśli spojrzeć na to, dlaczego jest to ważne dla Europy, odpowiedź jest jasna. My wszyscy, przez my rozumiem państwa postsowieckie, z wyjątkiem Rosji, jesteśmy dla Europejczyków krajami otaczającymi Rosję. Europa ma swoją politykę wobec Rosji, a obok tego ma kraje wokół Rosji. Czasami dochodzi na tym tle do bezpośredniego konfliktu. Mam na myśli gorący konflikt jak na Ukrainie. Oczywiście wojna toczy się na terytorium Ukrainy, to jasne, ale ten konflikt jest szerszy niż sama wojna.
Toczy się między Rosją a tym, co zwykle nazywa się zbiorowym Zachodem. Czyli Armenia jest nowym obszarem tego konfliktu? Oczywiście nie w takim stopniu. Na szczęście nie jesteśmy w sytuacji Ukrainy. Nie jesteśmy nawet w sytuacji Mołdawii, ale jeśli spojrzeć na to z perspektywy Europy, widać te kraje, takie jak Armenia i Gruzja, które określa się nawet mianem krajów pomiędzy, czyli między Rosją a tym, co Rosją nie jest. To kraje bliskie Rosji, ale jednocześnie nią nie będące. I kiedy tak naprawdę?
Jakie państwa zaczynają widzieć swoją przyszłość w Europie, z Europą albo w ścisłym związku z Europą? Kiedy traktują Europę jako pewien wzór, widać tego konsekwencje. Rezultatem jest zazwyczaj pewnego rodzaju wsparcie ze strony Europy, choćby na poziomie deklaracji i słów. A Rosja zwykle reaguje na to nerwowo, właśnie z powodu zbliżenia krajów wokół niej do Europy. Odpowiadając na pytanie, tak, ale nie powiedziałbym, że akurat Armenia znajduje się w centrum zainteresowania tych wielkich graczy spoza naszego regionu. Chociaż Nikola Paszynian rzeczywiście wprowadził pewne zmiany w polityce zagranicznej Armenii, kierując kraj bardziej w stronę zachodu, a przynajmniej taki wydaje się jego cel.
Jeśli chodzi o mnie, nie sądzę, żeby można było łatwo wpłynąć na wybory w Armenii. Jak to miałoby wyglądać? Przynieść pieniądze i rozdać je ludziom? Jak to zrobić? Nawet w Mołdawii to się nie udało. To nie zadziałało. Chociaż Mołdawia jest geograficznie bliższa Europie. Mołdawia jest rzeczywiście bliżej Europy, ale ma swoją specyfikę. W Mołdawii istnieje np. autonomia Gagauzji, gdzie 92% ludności zagłosowało przeciwko władzom. Na północy kraju mieszka ludność rosyjskojęzyczna, etnicznie rosyjska.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Iskandarian opisuje zmiany w Armenii po rewolucji i wojnie w 2020 roku, podkreślając ich znaczenie dla regionu.
Iskandarian omawia wspólne spotkanie w Erywaniu i wsparcie polityczne dla Armenii ze strony Europy.
Iskandarian omawia relacje polityczne i gospodarcze Armenii z Rosją, podkreślając potrzebę dywersyfikacji.
Iskandarian omawia proces dywersyfikacji relacji Armenii z różnymi krajami, w tym proces pokojowy z Azerbejdżanem.
Iskandarian porównuje politykę Armenii i Azerbejdżanu, podkreślając ich różnice w polityce i strukturze rządów.
Iskandarian opisuje atmosferę kampanii wyborczej w Armenii i omawia potencjalne wpływy z zewnątrz na wyniki wyborów.
Iskandarian podsumowuje rozmowę i podkreśla trudność przewidzenia wyników wyborów w Armenii.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksandr Iskandarian, dyrektor Instytutu Kaukazu w Erywaniu, ocenił, że Armenia znajduje się dziś w trakcie głębokiego geopolitycznego zwrotu po wojnie o Górski Karabach. W rozmowie mówił o kryzysie relacji z Rosją, rosnącym znaczeniu Europy oraz trudnym procesie pokojowym z Azerbejdżanem.