Wojna domowa na lewicy. Razem wyklucza wspólny start
Włodzimierz Czarzasty oskarżył Partię Razem o bierność, ale odpowiedź nadeszła błyskawicznie. W rozmowie na antenie Radia Wnet Aleksandra Owca obnażyła słabości Lewicy i wskazała powody, dla których wspólna lista to już definitywna przeszłość.
Bo to jest to, co teraz nowa lewica usiłuje zrobić. To znaczy powiedzieć, że jeśli nie jest się w rządzie, to znaczy, że nic się nie robi. Myślę, że to jest jakieś zaprzeczenie podstawowych zasad demokracji. Jest oczywistym, że partia Razem pisze, zgłasza ustawy, zgłasza i często wprowadza skutecznie do porządku prawnego poprawki do ustaw. Działa jako partia opozycyjna bardzo skutecznie. Interwencjami poselskimi, na przykład głośną interwencją w DINO Adriana Sandberga związaną z temperaturami pracy, która na pewno pani ministrze Dziemianowicz-Bąk na przykład nie była na rękę. No i efekt naszej pracy w opozycji jest taki, że partia rządowa po prostu postanowiła przepuścić atak na partię opozycyjną za to, że śmie krytykować rząd.
I to nie tylko ustami w czasie wywiadu prasowego czy rozmowy z dziennikarzami marszałka Sejmu, ale także z buńcy sejmowej była działaczka Partii Razem, a obecnie Nowej Lewicy. Pani minister Dziemianowicz-Bąk rzeczywiście poświęciła takie 4 minuty na krytykowanie Partii Razem, że nie jest... W specjalnym trybie ministerialnym. Niesamowite naprawdę. Tak, ale skąd nagle ta na nowo rozgorzała wojna między Partią Razem a Nową Lewicą? Myślę, że tutaj jest bardzo jeden oczywisty czynnik, który miał miejsce, to znaczy wybory w Krakowie. W Krakowie nowa lewica wróżyła sobie w sondażach wewnętrznych jakieś 17-16%, drugą turę dla swojej kandydatki Darii Gosek-Popiołek, natomiast rzeczywistość bardzo boleśnie to zweryfikowała.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Włodzimierz Czarzasty oskarżył Partię Razem o bierność, ale odpowiedź nadeszła błyskawicznie. W rozmowie na antenie Radia Wnet Aleksandra Owca obnażyła słabości Lewicy i wskazała powody, dla których wspólna lista to już definitywna przeszłość.