Wąsik podważa ustalenia ABW o Pegasusie: dane były szyfrowane
Informacje pozyskiwane przez CBA za pomocą Pegasusa były szyfrowane, a ich przesyłanie przez zagraniczne serwery nie oznaczało możliwości odczytania ich treści – przekonywał Maciej Wąsik w Poranku Radia Wnet. Były wiceszef MSWiA zakwestionował przedstawiane przez prokuraturę wnioski z opinii biegłych ABW dotyczącej bezpieczeństwa systemu. Przywołał także doniesienia byłego szefa ABW o rzekomych naciskach na autorów audytu, który – według relacjonowanych przez Wąsika informacji – miał być trzykrotnie poprawiany.
Co pan o tym wie i co pan o tym sądzi? Jak pan to skomentuje? Czekam na wynik postępowania prokuratorskiego w tej sprawie. Każdy wyciek materiałów ze służb jest rzeczą złą. Natomiast nie tylko służby dysponują tymi materiałami, bo z tego co wiem, to służby zazłożyły zawiadomienie na Krzysztofa Brejza do prokuratury. Także te materiały były w prokuraturze. I proszę sobie wyobrazić, panie redaktorze, Ja nie wiem, czy Krzysztof Brejza był tym czy tym. Ja wiem jedno, że służby miały odpowiednie podstawy do tego, żeby skierować wniosek o kontrolę operacyjną. I sąd, a sądy w tych czasach w ogóle generalnie nie sprzyjały tak zwanej władzy PiS-owskiej. Ten wniosek był uzasadniony na tyle dobrze, na podstawie uzasadnionych materiałów, że sąd wydał zgodę na tą kontrolę.
Jest to wszystko na potrzeby tego, żeby pokazać jak straszny był ten PiS. A PiS działał wedle pewnej logiki. Państwo ma być bez korupcji, mamy twardo ścigać przestępców i nie ma świętych krów. Proszę mnie uwierzyć, że jeżeli, zaczął Pan od Krzysztofa Brejzy i od polityków, że politycy, jeżeli ustosowano kontrolę operacyjną wobec polityków, to nie tylko jednej opcji politycznej i w zasadzie wszystkich opcji politycznych, wszystkich tych, które służby podejrzewały o dopuszczenie się przestępstw. I są tego efekty, są tego efekty w prokuraturach, są tego efekty w śledztwach. Oczywiście tutaj nie mogę mówić o żadnych szczegółach, kogo podsłuchiwano, kogo nie.
A jeszcze powiem jedną rzecz, panie redaktorze, bo wczoraj bardzo ciekawy tweet pojawił się na Twitterze, niestety dosyć późno wieczorem. Z którego wynika, autorem tego wpisu jest były szef ABW Krzysztof Wacłabek, obecnie doradca prezydenta, z którego tweetu wynika, że ABW trzy razy poprawiało tak zwany audyt Bo to co napisało w pierwszym audycie nie podobało się, było za mało, za mało uderzało w PiS, wywarto presję i nacisk, drugi raz poprawiono, jeszcze było za mało i dopiero za trzecim razem jako tako został ten audyt przyjęty przez Siemoniaka et consortes i został przesłany prokuraturze i komisji śledczej.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Maciej Wąsik komentuje raport Komisji do Spraw Pegasusa i jego zdanie na temat nielegalnych kontroli operacyjnych.
Wąsik omawia akredytację systemu Pegasus i jej brak jako powód do zarzutów.
Wąsik omawia kontrolę operacyjną Krzysztofa Brejzy i jej prawidłowość.
Wąsik omawia zarzuty dotyczące akredytacji i danych przechodzących przez Izrael.
Wąsik omawia zakup Pegasusa i zarzuty wobec polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Wąsik komentuje możliwość ujawnienia listy podsłuchiwanych i jej brak.
Wąsik omawia zakup Pegasusa i zarzuty wobec różnych osób.
Wąsik omawia kwestię Funduszu Sprawiedliwości i jego zastosowanie do zakupu Pegasusa.
Wąsik krytycznie odnosi się do rządu i jego polityki.
Wąsik podsumowuje rozmowę i podaje swoje oczekiwania na przyszłość.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Informacje pozyskiwane przez CBA za pomocą Pegasusa były szyfrowane, a ich przesyłanie przez zagraniczne serwery nie oznaczało możliwości odczytania ich treści – przekonywał Maciej Wąsik w Poranku Radia Wnet. Były wiceszef MSWiA zakwestionował przedstawiane przez prokuraturę wnioski z opinii biegłych ABW dotyczącej bezpieczeństwa systemu. Przywołał także doniesienia byłego szefa ABW o rzekomych naciskach na autorów audytu, który – według relacjonowanych przez Wąsika informacji – miał być trzykrotnie poprawiany.