„Unia Obrony zamiast NATO?” Saryusz-Wolski ostrzega przed kierunkiem UE
Jacek Saryusz-Wolski, doradca prezydenta ds. europejskich, ocenia, że przyszłość wojny na Ukrainie jest trudna do przewidzenia, ale bardziej prawdopodobny jest scenariusz długiego, przeciągającego się konfliktu niż trwałego porozumienia z Rosją.Jestem pesymistą, jeśli chodzi o porozumienie z Putinem, nawet za cenę ustępstw terytorialnych. Prawdziwe cele Rosji są inne – to podporządkowanie całej Ukrainy– mówi.„Wojna stała się elementem egzystencji reżimu”Zdaniem Saryusza-Wolskiego wojna jest dziś integralnym elementem funkcjonowania systemu władzy w Rosji.Bardziej prawdopodobny jest scenariusz przedłużającego się konfliktu– ocenia.Podkreśla, że Ukraina tak długo pozostaje niepodległa, jak długo walczy. Zawarcie „pokoju” w formule podporządkowania – jak mówi – oznaczałoby utratę realnej suwerenności.Spór o 90 mld euro i sankcjePolityk twierdzi, że medialne doniesienia o blokowaniu pomocy przez Węgry i Słowację są uproszczone. Jego zdaniem oba państwa ostatecznie zgodziły się na pakiet wsparcia, a sprzeciw wynikał z kwestii energetycznych, w tym dostaw ropy przez rurociąg Przyjaźń.Ich żywotne interesy energetyczne zostały narażone. Ta zależność jest dwustronna, bo dostarczają Ukrainie prąd– podkreśla.SAFE: „możemy pożyczyć sami”Najostrzej Saryusz-Wolski ocenia program SAFE.SAFE to nie rozwiązanie, to uwiązanie Polski i polskiego bezpieczeństwa– mówi.Jego zdaniem Polska mogłaby finansować zbrojenia poprzez własne obligacje, bez „warunkowości” i – jak to określa – „uwłasnowolnienia”. Proponuje powołanie Funduszu Obrony Narodowej opartego na krajowym długu i budowę silnej bazy przemysłu zbrojeniowego w Polsce.Nie chodzi o to, czy się zbroić, tylko czy wybierać pieniądze znaczone i trefne, czy być suwerennym w decyzjach– dodaje.
To jest podporządkowanie całej Ukrainy, a nie zawładnięcie częścią. No i po drugie... Wojna stała się jak gdyby elementem przebiegu i egzystencji reżimu Putina. No nic, ale być może coś z tego się wykluje. Ale sądzę, że bardziej prawdopodobny jest scenariusz przedłużającego się konfliktu. Takiego długiego i niekończącego się. W którym Ukraina ma szansę na odcalenie niepodległości? Bo tak długo jak walczy, to jest niepodległa. My to znamy z naszej historii. Natomiast mogłaby zawrzeć pokój w cudzysłowie takim podporządkującym i wcale nie być niepodległą.
Oni się na to zgodzili. Natomiast na tej ostatniej prostej, kiedy wstrzymała na dostawy ropy i Węgrom, i Słowacji, Oni użyli tego lewara i powiedzieli nie, bo to wymagało jeszcze przyklepania. Są supozycje, nie wiem na ile im dawać wiary, ale ja bym tego nie wykluczył, że to jest porozumienie brukselsko-ukraińskie, żeby zaszkodzić Orbanowi na ostatniej prostej przed wyborami przez odcięcie dostaw.
Sądzę, że to może być eksplozja, że tak powiem, celowa na tej stacji przeładunkowej, nie pamiętam jak ona się nazywa. I że jest to po prostu manewr polityczny. Natomiast fakt jest taki, że z Ukrainy czy przez Ukrainę i Słowację i Węgry dostają ropę, ale jedni i drudzy w drugą stronę dostarczają Ukrainie prąd i nie tylko prąd. Także ta zależność jest dwustronna. Wolałbym, żeby ta spiskowa teoria nie była prawdą, bo jeśli tak, to Ukraina sama sobie strzela w stopę, a Bratysława i Buda też mają rację.
Natomiast cała narracja w mediach jest ustawiona fałszywie, bo to nie o to chodzi, czy się zbroić. Tu jest pełna zgoda. Tylko czy wybierać pieniądze znaczone, kwadratowe i trefne? Czy być podmiotowym, samodzielnym, niezależnym i suwerennym w naszych decyzjach? Czy fundować bazę przemysłową komuś, Niemcom i Francuzom, czy budować ją w Polsce? Taki jest wybór, tylko bardzo trudno się z tym przebić. Przy takiej asymetrii i nierównowadze w mediach. Ja oglądam wszystkie, patrzę jak sejf jest prezentowany we wszystkich mediach. I jest absolutnie rozjazd, rozdźwięk i dwa światy kompletne.
I mitologizacja tej pożyczki. A to parcie, ten poświat, to tylko wskazuje i utwierdza w tym, że to jest wysoce, wysoce podejrzane. Ale premier Donald Tusk deklaruje, że niezależnie od weta prezydenta Karola Nawrockiego i tak jakąś część programu SEIP będzie realizował. To będzie złamanie artykułu 879 Konstytucji, który mówi, że poważne zadłużenie państwa wymaga formy ustawowej. No ale ponieważ ten rząd już niejedną ustawę i wręcz konstytucję złamał, więc wszystkiego się można spodziewać, natomiast nie można temu dawać placetu.
A czy zgadza się pan z twierdzeniem wicepremiera Błaszczaka, że to jest tak? Sejf ma być tym kamieniem węgielnym budującym siły europejskie w kontrze do NATO. NATO ma odejść do przeszłości. Stany Zjednoczone jako gwarant bezpieczeństwa europejskiego mają odejść do przeszłości. Donald Trump ma zostać w Waszyngtonie, a u nas my, czyli u nas w Europie, my, czyli pani von der Leyen będzie rządziła. To jest pomysł na dystansowanie się od Stanów Zjednoczonych. W przypadku Polski to jest pomysł na to, żebyśmy zerwali z tym reżimem technologicznym amerykańskim, w którym mamy w tej chwili większość nowoczesnych środków i broni.
Natomiast to jest część pomysłu na Unię Obrony. Ja byłem negocjatorem nowego traktatu. W punkcie 22 jest mowa o Unii Obrony, czyli o własnych wojskach, własnych zdolnościach militarnych. Krótko mówiąc o Unii, która zastępuje NATO. I sam, że tak powiem, wiedziałem, ale to już było dwa lata temu, jakie są intencje. CEF jest tylko materializacją i jednym z kroków do Unii Obrony, czyli do Unii Europejskiej zastępującej NATO, no co dla Polski jest... Nie wiem, czy chciałem powiedzieć, że nie trzeba tego tłumaczyć, ale po tej nagonki antyamerykańskiej i podważającej również NATO, co już jest skrajną nieodpowiedzialnością, to być może właśnie budowane są w Polsce...
Podstawy takich politycznych, publicznych, społecznych podstaw, żeby powiedzieć, nie chcemy bezpieczeństwa od Ameryki, nie chcemy bezpieczeństwa od NATO i wierzymy w mrzonkę, kompletną mrzonkę, jaką jest funkcja obronna Unii Europejskiej. Tak, ona może być co 20 lat. Jeśli w ogóle, biorąc pod uwagę niezborność i rozbieżność interesów głównych graczy, też jest to mało prawdopodobne. Trzydziestoletnie zapóźnienie ma przemysł obronny, militarny, europejski względem Ameryki. I wydźwignięcie się z tego wymaga ogromnych nakładów i ogromnego czasu.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jacek Saryusz-Wolski, doradca prezydenta ds. europejskich, ocenia, że przyszłość wojny na Ukrainie jest trudna do przewidzenia, ale bardziej prawdopodobny jest scenariusz długiego, przeciągającego się konfliktu niż trwałego porozumienia z Rosją.
Jestem pesymistą, jeśli chodzi o porozumienie z Putinem, nawet za cenę ustępstw terytorialnych. Prawdziwe cele Rosji są inne – to podporządkowanie całej Ukrainy– mówi.
„Wojna stała się elementem egzystencji reżimu”
Zdaniem Saryusza-Wolskiego wojna jest dziś integralnym elementem funkcjonowania systemu władzy w Rosji.
Bardziej prawdopodobny jest scenariusz przedłużającego się konfliktu– ocenia.
Podkreśla, że Ukraina tak długo pozostaje niepodległa, jak długo walczy. Zawarcie „pokoju” w formule podporządkowania – jak mówi – oznaczałoby utratę realnej suwerenności.
Spór o 90 mld euro i sankcje
Polityk twierdzi, że medialne doniesienia o blokowaniu pomocy przez Węgry i Słowację są uproszczone. Jego zdaniem oba państwa ostatecznie zgodziły się na pakiet wsparcia, a sprzeciw wynikał z kwestii energetycznych, w tym dostaw ropy przez rurociąg Przyjaźń.
Ich żywotne interesy energetyczne zostały narażone. Ta zależność jest dwustronna, bo dostarczają Ukrainie prąd– podkreśla.
SAFE: „możemy pożyczyć sami”
Najostrzej Saryusz-Wolski ocenia program SAFE.
SAFE to nie rozwiązanie, to uwiązanie Polski i polskiego bezpieczeństwa– mówi.
Jego zdaniem Polska mogłaby finansować zbrojenia poprzez własne obligacje, bez „warunkowości” i – jak to określa – „uwłasnowolnienia”. Proponuje powołanie Funduszu Obrony Narodowej opartego na krajowym długu i budowę silnej bazy przemysłu zbrojeniowego w Polsce.
Nie chodzi o to, czy się zbroić, tylko czy wybierać pieniądze znaczone i trefne, czy być suwerennym w decyzjach– dodaje.