Trump wyznacza Iranowi termin. „Iran musi całkowicie zrezygnować z programu nuklearnego”
Donald Trump stawia Iranowi twarde ultimatum i wyznacza horyzont 10–15 dni na porozumienie. Sprawa Iranu przyćmiła Radę Pokoju – relacjonuje w Radiu Wnet Tomasz Grzywaczewski.
Tutaj swój udział w stabilizowaniu strefy gazy zapowiedziało też kilka państw. Między innymi Indonezja ma wysłać swoje siły zbojne. Natomiast rzeczywiście ja bym chyba nie przeceniał wagi tego wydarzenia. To znaczy ono oczywiście było prezentowane w taki PR-owy sposób jako sukces Donalda Trumpa. Natomiast ja bym nie powiedział, żeby ona miała charakter pewnego rodzaju przełomowy. No zobaczymy jak ona będzie funkcjonowała w przyszłości. Czy rzeczywiście będzie odgrywała istotną rolę na arenie międzynarodowej. Natomiast tutaj też chyba warto zauważyć, że jednak... Pewnego rodzaju ton wypowiedzi Donalda Trumpa był taki dosyć koncyliacyjny. On nie był konfrontacyjny w stosunku do Organizacji Narodów Zjednoczonych.
To nie jest tak, że ta Rada Pokoju ma być jakimś nowym, globalnym ciałem, które zastąpi strukturę ONZ-owską. Raczej miałby mieć pewnego rodzaju charakter uzupełniający. Przy czym tutaj warto zauważyć, że ta krytyka płynąca ze strony administracji Donalda Trumpa pod kątem, pod adresem organizacji międzynarodowych, w tym ONZ-u, jest jak najbardziej słuszna. To znaczy rzeczywiście ONZ w tym momencie jest organizacją nie tylko w dużej mierze dysfunkcjonalną, ale również zinfiltrowaną przede wszystkim przez Chiny, które po prostu wykorzystują... Różnego rodzaju ONZ-owskie agendy, bo przecież pamiętajmy, że w ramach ONZ-u to jest cały skomplikowany system, nie wiem, Światowej Organizacji do Spraw Rolnictwa, Światowej Organizacji Zdrowia, Wysoki Komisarz do Spraw Uchodźców, no szereg różnego rodzaju ciał, które po prostu są...
...infiltrowane przez Pekin, który wykorzystuje tę biurokrację ONZ-owską do realizowania swoich celów politycznych, a bardzo często po prostu do takiej korupcji politycznej. Także to, że ONZ wymaga pewnego rodzaju przebudowy, to nie ulega żadnym wątpliwościom. Zresztą Stany Zjednoczone przecież wycofały się... Z różnego rodzaju właśnie tych agent ONZ-owskich argumentując, że po prostu one nie realizują swoich zadań i często są takimi platformami służącymi do realizowania interesów państw autorytarnych. Ale wracając do samej Rady Pokoju, no to nie wydaje mi się, nie wydaje się, żeby tutaj ambicją Donalda Trumpa było to, żeby nagle Rada Pokoju zastąpiła ONZ.
Myślę, że to jest pewnego rodzaju takie Badanie gruntu, testowanie, na ile możliwe jest tworzenie pewnego rodzaju jakiejś struktury, która będzie miała charakter uzupełniający. Jak wiemy, bardzo wiele najważniejszych państw zachowało daleko idący sceptycyzm, w tym również państwa Unii Europejskiej, które uznały, że na tym etapie wygodniej jest przyglądać się temu, co z tego całego zamieszania może wyniknąć. Ponadto myślę, że jednak To spotkanie Rady pokoju odbywa się w cieniu rosnącego napięcia wokół Iranu, o którym rozmawialiśmy wczoraj rano. Przez minione 24 godziny nie doszło do przełomu, chociaż prezydent Donald Trump podczas posiedzenia tej rady powiedział, że Iran ma 10 dni.
Co nowego w sprawie Epsteina? Mamy byłego księcia Andrzeja w Wielkiej Brytanii, który został aresztowany, ale już został zwolniony po płaceniu kaucji. Tutaj stawiane są muzeum korupcyjne. Zresztą przecież on został pozbawiony tytułu książęcego już w roku ubiegłym, po tym kiedy pojawiły się pierwsze informacje o tym, że jest zamieszany w ten skandal i po prostu w przestępczą działalność Epsteina. Ja tutaj, ja o tym wołce może już kiedyś rozmawialiśmy, to znaczy ja uważam, że w tym momencie ta afera tak w ograniczonym stopniu drża w Donalda Trumpa.
To znaczy ona już w niego uderzyła. On już poniósł bardzo wymierne straty polityczno-wizerunkowe, przede wszystkim w gronie swoich najbardziej zagorzałych zwolenników z ruchu MAGA. Którzy byli zbulwersowani tym, że latem ubiegłego roku te akty nie zostały ujawnione. Wtedy Departament Sprawiedliwości odmówił ujawnienia tych akt. Dopiero o tym, jak Donald Trump zorientował się, jak negatywnie wpływa to na jego poparcie, to nacisnął na Departament Sprawiedliwości, wręcz na Kongres, po to, żeby została uchwalona specjalna ustawa, która umożliwiła odtajnienie tych dokumentów. Natomiast teraz mam wrażenie, że O tyle to tak mocno nie uderza w Trumpa, że okazuje się, że zamieszanych jest tak wiele osób, że w zasadzie, przepraszam za określenie, ale umocniona jest cała globalna lita, tak en masse można trochę potraktować w oczach opinii publicznej, że w pewien sposób ta uwaga jest rozproszona.
To już nie jest tylko koncentrowanie się na Donaldzie Trumpie, ale przecież to są skandale, które widzieliśmy... Toczą się w Norwegii. Tam w stan oskarżenia została postawiona pani ambasador w Jordanii, na Słowacji. Do dymisji podał się doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego, słowackiego premiera, wcześniej minister spraw zagranicznych. Teraz mamy znowu na wokandzie byłego księcia Andrzeja. To jest myślę też blamaż rodziny Królewskiej. I kolejny kamyczek do kruszenia się pewnego rodzaju nimbu świętości wokół brytyjskiej rodziny królewskiej. I myślę, że to się przyczynia do generalnego kryzysu panującego we Wielkiej Brytanii, gdzie jednak ta monarchia była pewnego rodzaju zwornikiem łączącym Zjednoczone Królestwo, a która znajduje się, myślę, szczególnie po śmierci królowej Elżbiety w poważnym kryzysie.
No i ten skandal zdecydowanie rodzinie królewskiej Nie pomaga. Ja myślę, że będziemy mieli jeszcze kolejne informacje o osobach, które być może będą miały podstawowe zarzuty. Nie tylko, jak widać, związane z kwestiami dotyczącymi przestępstw o charakterze seksualnym, ale również chociażby kwestii związanych z takimi zarzutami, nazwijmy to korupcyjnymi, czy o charakterze gospodarczo-finansowym. To już na zakończenie pytanie. Oczywiście wczoraj oglądałeś mecz finałowy w hokeju. Panie z Kanady zmierzyły się z paniami ze Stanów Zjednoczonych i wygrały panie ze Stanów Zjednoczonych. Tutaj niewątpliwie myślę, że Donald Trump był uzatysfakcjonowany tym wynikiem tego meczu.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Donald Trump stawia Iranowi twarde ultimatum i wyznacza horyzont 10–15 dni na porozumienie. Sprawa Iranu przyćmiła Radę Pokoju – relacjonuje w Radiu Wnet Tomasz Grzywaczewski.