„Świat się zmienia”. Bosak i eksperci o wojnie i słabości państwa
Czy Polska ma wybór między USA a UE? Zdaniem gości Klubu Metali Ziem Rzadkich to fałszywa alternatywa. W obliczu rosnących konfliktów kluczowe staje się wzmocnienie własnych zdolności państwa.
Natomiast wracając jeszcze do tej diagnozy, to ja uważam, że tak, są oczywiście różnego rodzaju zakupy, które są nieprzemyślane, ale są też zakupy rzeczy potrzebnych i podnoszących kolejne kompetencje czy zdolności w siłach zbrojnych. W obronie cywilnej mamy nową ustawę, której ja powiedzmy nie jestem jakimś wielkim entuzjastą, ale jest lepsza ona niż stan, w którym nasze państwo z tego rząd PiSu Zdjęcia i montaż. I nie podoba mi się, że został zostawiony później niż robienie wydatków przez samorządy, ale coś się dzieje, tak?
W obecnym stanie spraw międzynarodowych naturalną polityką państwa polskiego jest współpraca jednocześnie i z europejskimi partnerami i z amerykańskimi. Jak się nieoficjalnie porozmawia z polskimi politykami, to cokolwiek oni nie opowiadają wzajemnie o sobie w mediach, we wszystkich partiach moim zdaniem jest zrozumienie tego, że trzeba robić i z jednymi i z drugimi. I patrzeć na efekty. I nie mieć złudzeń ani do jednych, ani do drugich, bo to jest po prostu twarda gra. Niezależnie, co tam w mediach opowiadają, prawda? O tym, gdzie lokują bardziej swoje nadzieje. To moim zdaniem ten spór, tak zwany spór geopolityczny, jest zupełnie przesadnie wyostrzony. Właśnie, no bo to nie oszukujmy się, mówimy tu w głównej mierze o tych biegunach, tych dwóch różnych orientacji, to jest PiS i Platforma. PiS jako partia rzekomo ślepo pro, amerykańska Platforma jako partia rzekomo ślepo pro.
I zrozumieć dlaczego w różnych sytuacjach jesteśmy osamotnieni. Tam gdzie my widzimy jakąś zależność lub współzależność, druga strona może jej nie widzieć i widzieć ją zupełnie gdzie indziej. To jest jedna moja uwaga, a druga co do tego oddziaływania na Brukselę. Ogólnie jakby jeżeli możemy oddziaływać metodą perswazy i powstrzymać jakąś szkodliwą dla nas politykę, jestem 100% za tym. Natomiast wysłuchawszy tego, co pan powiedział, jestem trochę sceptyczny. Na usta ciśnie mi się pytanie, jak skoro pan prowadził rozmowy z tymi politykami o bardzo znanych nazwiskach i często występujących przeciwko Polsce, jak Timmermans, jak ze skutecznością tych rozmów. Powiedział pan, że pan był krótko, no więc, tylko że problem z tego rodzaju narracją jest taki, że to jest generalnie narracja całego PiSu.
PiS generalnie prowadził taką narrację, że w Unii trzeba prowadzić tą politykę, trzeba z nimi rozmawiać, trzeba ich przekonywać. Silna Polska w Europie, jesteśmy w rodzinie, walczymy, przekonujemy, trzeba być pragmatycznym, czasem trzeba zrobić ustępstwo, czasem kompromis. To jest cała narracja po prostu rządu PiSu. Problem jest taki, zresztą narracja polityków PSL, Platformy, nawet Lewicy jest dość podobna w gruncie rzeczy, wcale tak bardzo się nie różni. Może troszeczkę więcej europejskiej retoryki, a trochę mniej mówienia o racji stanu, ale z grubsza rzecz biorąc jakby jest to podobny schemat, czyli że przez dyskusję da się zobaczyć. Jednocześnie przyznaje pan, że na kolacji dzień wcześniej wszystko jest poustalane. Pytanie jak w instytucjach, w których na kolacji dzień wcześniej dwa najsilniejsze państwa i przedstawiciele wyemancypowanej biurokracji ustalają to, co najważniejsze i mają do tego instrumenty, mają odpowiednie większości, mają obsadzone odpowiednie odcinki,
I super. Nie mam komentarzy, bo tak jest. Pytanie, które stoi przed nami, to jak się czujemy w takiej organizacji, gdzie ludzie, którzy realizują szkodliwą politykę, są wybierani na kolejne kadencje przez polityków partii, także polskich, wybieranych do władzy. Bo przypomnę, że Ursula von der Leyen została poparta najpierw przez PiS na pierwszą kadencję w Komisji Europejskiej, teraz została poparta Z kolei zdaje się przez Platformę, PSL i nie wiem czy Lewica. Pewnie Lewica też za tym głosowała. Generalnie był jednym z takich, jak to się mówi, dealmakerów, tak? Czyli sam się zgłosił, zaciągnął do tego, że będzie zdobywał poparcie dla kandydatury von der Leyen w poszczególnych krajach, więc no jednak przyłożył rękę do tego bardzo mocno.
Restrukturyzacja bocznymi drzwiami składek do Unii Europejskiej, zyskiem płatników netto, kosztem beneficjentów, czyli nas. Ja powiem ciekawostkę, że jak to było w 2020 roku uzgadniane i wówczas pytałem polityków, właśnie rządu PiS odpowiedzialnych za politykę europejską, Dlaczego się na to zgadzają, to w takiej niepublicznej konwersacji byłem zapewniany, że to jest tylko ten jeden raz i że to nie będzie jakby na żaden inny cel niż ten, co to wówczas było nazywane, że to jest fundusz ratunkowy dla gospodarki z powodu covidu. Mam wrażenie, że już nikt nie pamięta o tym uzasadnieniu, które temu towarzyszyło. Ja wtedy byłem w Stanach. Ja uważam, że Dasz-Barak w całym tym związku jest najweselszy. I to, że jednego dnia pani minister od funduszy mówi, że rezygnujemy z 20 miliardów z KPO, bo po prostu ich nie potrzebujemy.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy Polska ma wybór między USA a UE? Zdaniem gości Klubu Metali Ziem Rzadkich to fałszywa alternatywa. W obliczu rosnących konfliktów kluczowe staje się wzmocnienie własnych zdolności państwa.