„Służby są sparaliżowane po czystkach nowej władzy. Rosjanie robią, co chcą”
Według Woyciechowskiego głębokie czystki w ABW i SKW po zmianie rządu doprowadziły do paraliżu operacyjnego, który Rosja wykorzystuje, eskalując działania dywersyjne.Ekspert ds. służb specjalnych Piotr Woyciechowski ostro ocenia stan polskich służb po zmianie władzy. Mówi o „paraliżu” po czystkach kadrowych, grzechu założycielskim III RP w obszarze bezpieczeństwa oraz o dywersantach, którzy na terytorium Polski „robią, co chcą, jak chcą i gdzie chcą”.„Po owocach ich poznacie”. Służby po 13 grudniaWoyciechowski twierdzi, że pierwsze miesiące po przejęciu władzy przez obecną koalicję przyniosły głębokie osłabienie polskich służb specjalnych – zwłaszcza kontrwywiadu.
To jest jedyny moment historyczny, w którym tak zwana prawica, ta niepodległościowa, zaproponowała i wdrożyła pewne systemy A 2002 rok to jest likwidacja WSI i powołania, likwidacja, przepraszam, Urzędu Ochrony Państwa i powołania na jednej ustawie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu przez postkomunistów. Głównym jej autorem był Zbigniew Śmiątkowski, ostatni szef UOP i pierwszy szef Agencji Wywiadu. I to oni tak naprawdę od 90 roku... Od kiedy to Kiszczak, że tak powiem, zadekretował model tak zwanej weryfikacji, likwidacji SB, powołania ułopu i zachowania, podkreślam, zachowania w niezmienionym stanie, oprócz tylko zmiany szyldu, wojskowej bezpieki państwa komunistycznego.
I wracamy do tego, co napisał Jan Parys w przedmowie. Otóż Jan Parys napisał i wielu się z nim zgadza, nawet po stronie postkomunistycznej widzę Zbigniew Śmiątkowski, że Amerykanie przy transformacji byli przeciwni likwidacji i zniszczeniu aparatu komunistycznego. Oni chcieli go przewerbować, instytucjonalnie. Po co? Po to, wierząc prawdopodobnie naiwnie, że ten aparat będzie im pomocny, obrócony o 180 stopni, będzie coś jak organizacja Galena. Obrócony o 180 stopni, będzie wygodnym instrumentem penetracji Rosjan. To się nie sprawdziło. Co do zasady i polecam państwu rewelacyjną książkę pana pułkownika Marka Świerczka, też wydawnictwo LTW Śpiące Psy, który właśnie mówi o grzechu założycielskim UOP w świetle tak zwanej afery szpiegowskiej Marka Zielińskiego.
Jest to logiczne i mamy dowody historyczne. Przecież 15 lat temu, w 2008 roku, minister Śmiątkowski wydał książkę taką bardzo ważną, wywiad cywilny, a władza w PRL-u. I on tam na kilku rozdzielach pokazał historię, która została potem jeszcze lepiej udokumentowana przez doktora Witolda Bagieńskiego z IPN-u. jak Amerykanie zwerbowali Departament I na przełomie października 1989 roku i czerwca 1989 roku. No dobrze, ale to w związku z tym to są polskie, czy sowieckie, czy amerykańskie służby? Formalnie są to polskie służby, natomiast problem polega na tym, że okazuje się, że nawet rząd legalny nie mający kłopotów, że tak powiem koalicyjnych, no bo jest emanacją większości parlamentarnej całkowitej w Sejmie, no ma jakieś ograniczenia związane z reformowaniem.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Według Woyciechowskiego głębokie czystki w ABW i SKW po zmianie rządu doprowadziły do paraliżu operacyjnego, który Rosja wykorzystuje, eskalując działania dywersyjne.
Ekspert ds. służb specjalnych Piotr Woyciechowski ostro ocenia stan polskich służb po zmianie władzy. Mówi o „paraliżu” po czystkach kadrowych, grzechu założycielskim III RP w obszarze bezpieczeństwa oraz o dywersantach, którzy na terytorium Polski „robią, co chcą, jak chcą i gdzie chcą”.
„Po owocach ich poznacie”. Służby po 13 grudnia
Woyciechowski twierdzi, że pierwsze miesiące po przejęciu władzy przez obecną koalicję przyniosły głębokie osłabienie polskich służb specjalnych – zwłaszcza kontrwywiadu.