Robert Jagła – Studio Wilno – 27.08.2026
Od pomysłu, który wydawał się szalony, do wyprawy, która za chwilę ruszy z Krakowa do Wilna. 64-letni Żuk prowadzony przez Roberta Jagłę pokona ponad 1000 kilometrów, niosąc coś znacznie ważniejszego niż tylko pomoc – nadzieję i życie.
Studio Wilno. Głos prosto z serca Wilna. Sponsorem audycji jest sklep internetowy przysmaki.pl. Produkty żywnościowe wysokiej jakości. Dzień dobry. Szanowni Państwo, Agata Antoniewicz przy mikrofonie. Witam Was tradycyjnie z miejsca, z którego nadajemy naszą audycję już od ponad siedmiu lat, z Hospicjum Błogosławionego księdza Michała Sopoćki z Wilna, stolicy Litwy. Za oknem, jak widzę, jest bardzo słonecznie i dzisiaj temperatura 20 stopni na plusie, a wybiła godzina
W najbliższych dniach wyposażone w potrzeby przybory plecaki trafią do przedszkół, poszczególnych szkół, a następnie do uczniów. Wyprawki zostały sfinansowane z budżetu państwa polskiego za pośrednictwem Instytutu Rozwoju Języka Polskiego oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego. Prezes Macierz Szkolnej Krystyna Dzierżyńska podkreślała, że pomoc jest nie tylko wsparciem finansowym, ale także wyrazem troski o najmłodszych Polaków na Wielęszczyźnie. Jej zdaniem przekazanie wyprawek potwierdza znaczenie polskich szkół na Litwie dla państwa polskiego. Za pomoc i pamięć o polskiej społeczności na Litwie Dzierżyńska wyraziła wdzięczność. Wyrażamy również wdzięczność tutaj w studiu i my.
Dziękuję ślicznie. W najbliższą niedzielę w Wilnie odbędzie się 17. edycja Welomaratonu, która ma przyciągnąć tysiące zawodowych kolarzy, amatorów oraz rodzin z dziećmi. Uczestnicy wystartują z Placu Niepodległości i przejdą między innymi Aleją Gedyminę przez Most Króla Mendoga, Most Zwierzyniecki oraz okolice Białego Mostu. Organizatorzy zapowiadają, że będzie to okazja do zwiedzania stolicy na rowerze ulicami wyłączonymi z ruchu samochodowego. Suma Chłodowego. Wilno Maratonas jest uznawany za największe wydarzenie kolarskie w krajach bałtyckich. Za chwilę usłyszymy utwór Sivasa, którego tytuł po litewsku oznacza to lato.
Piosenka opowiada o spontanicznej podróży, przygodzie, przyjaciółach i niespokojnej potrzebie ruszenia w drogę. A refren pyta, czy naprawdę mogły skończyć się wszystkie podróże, odpowiadając, nie może być, żeby nie było już żadnych podróży. To bardzo dobre muzyczne wprowadzenie do naszej rozmowy o akcji Żukiem dla życia, bo i tutaj podróż, choć niezwykła, ma znaczenie ważniejszy cel. Pomoc w zebraniu środków dla hospicjum i dzieci, i dorosłych w Wilnie. A teraz zapraszamy na Siwa Sara. Mówi Wilno. Naszym gościem jest Robert Jagła, wolontariusz hospicjum, ale także jeden z ludzi, których można chyba żartobliwie nazwać głównymi sprawcami całego tego zamieszania z Żukiem.
Dzień dobry panu. Dzień dobry. Zacznijmy od początku, bo za tydzień ten pomysł przestanie być już tylko pomysłem. Żuk ruszy z Krakowa i zacznie się ta prawdziwa droga. Ale zanim pojawiły się przygotowania, trasa, kierowcy, kontakty, media i cała drużyna dobra, musiała wydarzyć się ta pierwsza chwila, kiedy ktoś powiedział, a może pojedziemy Żukiem do Wilna. Ta historia jest bardzo ciekawa, bo podobno nie zaczęła się od wielkiego projektu, biznesplanu czy sztabu ludzi siedzących nad mapą. Od czego się zaczęło? Powiedz mi, proszę. Zaczęło się od tego, że poznałem tutaj jednego z wolontariuszy, który przyjechał do Wilna na kilka dni i pomagał tutaj w hospicjum.
On miał takie doświadczenia, że jeździł Żukiem po Polsce i pomyślał, że może nad tym Żukiem by było pojechać przez całą Polskę do Wilna, popracować tu trochę, wrócić z powrotem i może przy okazji zebrać jakieś pieniądze na hospicjum. Później on wyjechał. I zadzwonił do mnie, co z tym pomysłem. Ja myślałem, że to jest kolejny facet, który stracił dziewczynę i chciałby zanurzyć się w wolontariacie, żeby jej zaimponować. Tak sobie pomyślałem i troszeczkę jakoś tak nie myślałem o tym dużo. Po kilku dniach zadzwonił ponownie do mnie. Przedstawiłem ten pomysł siostrze Michali. Ona najpierw sceptycznie, a potem mówi, może to fajny pomysł, ale to jest wasza inicjatywa, więc organizujcie się, jeśli chcecie, macie moje błogosławieństwo.
Tak, można nas obserwować w social mediach, prawie każdym. Mamy naszą stronę żukiemdlażycia.pl. Tam będzie podane, gdzie jesteśmy, którą drogą, o której godzinie. Można przyjść na spotkanie, porozmawiać z nami, dowiedzieć się o Hospicjum Wileńskim, dlaczego tu powstało, w jaki sposób powstało to hospicjum, z jakimi problemami się tutaj borykamy, bo to jest jedyne hospicjum na całej Litwie. Serdecznie zapraszam do wejścia na Facebooka, na różne inne social media, na naszą stronę i przeczytania sobie tam dlaczego, po co i gdzie jesteśmy w tym momencie. Robertze, dziękuję ci za rozmowę. Dziękuję pięknie. Drodzy Państwo, za tydzień Żuk ruszy z Krakowa. Nie będzie to najszybsza podróż do Wilna, nie będzie też najbardziej komfortowa, jak słyszeliście przed chwilą, ale być może będzie jedną z tych podróży, które zostawią po sobie coś znacznie ważniejszego niż przejechane kilometry, bo ten Żuk nie jedzie po rekord, nie jedzie po widoki, jedzie do życia.
Przed nim ponad tysiąc kilometrów, a przed nami wszystkimi możliwość. ...żeby każdy z tych kilometrów zmienić w konkretną pomoc dla hospicjum. I jeszcze jedna rzecz. Jeżeli 64-letni Żuk może dostać drugie życie i ruszyć w taką drogę, to chyba żadnemu z nas nie wolno mówić, że jego mały gest niczego nie zmieni. Może zmienić. Czasem wystarczy naprawdę niewiele. Wpłata, udostępnienie, telefon, modlitwa, dobre słowo. A może nawet spotkanie z Żukiem po drodze. Z Wilna, z hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki. Dziękuję Państwu za ten Za ten czas, który byliście przed chwilą ze mną. Robercie, szerokiej drogi, mocnego ducha i przede wszystkim sprawnego Żuka. A Żukowi życzę, żeby Pan Bóg prowadził go tak, jak potrafi.
Może nie szybko, ale skutecznie. Jezu, ufam Tobie. Do usłyszenia. Pa pa. Z Wami była Agata Antoniewicz. Studio Wilno. Głos prosto z serca Wilna. Sponsorem audycji jest sklep internetowy przysmaki.pl. Produkty żywnościowe wysokiej jakości.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Od pomysłu, który wydawał się szalony, do wyprawy, która za chwilę ruszy z Krakowa do Wilna. 64-letni Żuk prowadzony przez Roberta Jagłę pokona ponad 1000 kilometrów, niosąc coś znacznie ważniejszego niż tylko pomoc – nadzieję i życie.