Rakowski: Iran walczy dziś przede wszystkim o Liban
– Iran traktuje dziś sprawę Libanu jako absolutny priorytet. Jeśli uda mu się obronić Hezbollah, wyjdzie z tego konfliktu jako najważniejsza siła regionalna na Bliskim Wschodzie – mówił na antenie Radia Wnet Paweł Rakowski.
Około 400 kilogramów zbogaconego uranu, tam 60%. To są tematy amerykańsko-irańskie, które oczywiście jeszcze do tego trzeba dodać kwestie zamrożonych pieniędzy, około 24 miliardów dolarów. To są generalnie, ale to są tematy gdzieś tam do jakiegoś uzgodnienia, chociaż skala tych tematów naprawdę jest dość mocno skomplikowana. Z tym, że Irańczycy mają jeszcze do tej całej listy swoich żądań, które Amerykanie przyjęli do negocjacji, to, że ta wojna zostanie tak właściwie wygaszona na wszystkich frontach, wszystkie fronty uwzględniając też Liban. Mianowicie chodzi o to, że Benjamin Netanyahu chce oddzielić wojnę irańską od libańskiej, to znaczy to, że nie chciałby doprowadzić do takiej sytuacji, w której to Hezbollah tak właściwie zakończy wojnę
To jest dla nich priorytet, bo oni wychodzą z założenia, że mogą poczekać jeszcze kilka tygodni. Niewiele im to się zmieni, natomiast Trump musi wykazać swoją wiarygodność. To, że do swojego pupila Benjamina Netanyahu będzie jakoś pilnował i że on to ma tak właściwie zorganizować. No i też to, że jeżeli Iranowi uda się obronić Hezbollah, ale tu nie chodzi o Liban, tylko o Hezbollah, No to wtedy tak właściwie mamy sytuację taką, że Iranczycy wychodzą jako najpoważniejsza siła regionalna na Bliskim Wschodzie, ale też nie tylko, no bo to świat islamu, więc trzeba też patrzeć w tej kategorii. No i wychodzi na to, że z tej wojny irańsko-amerykańskiej to Arabowie, którzy płacą ciężkie miliardy dolarów, dostają rakietami. Z Iranu, bo są sojusznikami amerykańskimi, natomiast Iran broni swoich sojuszników, tak, no bo Hezbollah jest ich tworem, ale jest ich sojusznikiem, więc oni będą tak właściwie tutaj pokazywali to, że potencjalnie to z Iranem warto trzymać, no bo że jest i wiarygodny, i silny, no i też to, że powiedzmy to moralne, znaczy ja wiem, że moralność w polityce nie ma żadnego znaczenia,
Ale to naprawdę robi bardzo duże wrażenie, tym bardziej, że wiele krajów na Bliskim Wschodzie i nie tylko zastanawia się teraz, czy optyka proamerykańska jest dla nich opłacalna, przynajmniej w tej sferze, w której ona była do tej pory. No i Iran tak właściwie sygnalizuje, że jak on przetrwa, Jak się wojna zakończy, no to jest bardzo ciekawą alternatywą do jakiegoś nowego balansu regionalnego, jeśli chodzi o Zatokę Perską, jeśli chodzi o Bliski Wschód, plus też sprawy globalne, no bo też trzeba wziąć pod uwagę to, że Chiny, prawda, Rosja, Indie, wszystko, prawda, tutaj mamy wokół i to już tak właściwie odmienia sytuację całkowicie. To jakim poparciem cieszy się teraz Benjamin Netanyahu? Czy są jakieś informacje, które przenikają do opinii publicznej?
Czy Izrael popiera własnego przywódcę? Czy już jednak wszyscy chcieliby skończyć ten konflikt? To znaczy, ja powiem tak, niezależnie kto będzie rządził, to będzie gorzej niż Benjamin Netanyahu, to już można powiedzieć. Z tego względu, że po pierwsze, niedługo będziemy obchodzili 30 lat, jak Benjamin Netanyahu jest u steru władzy. Oczywiście on miał przerwy pewnego rodzaju, miał tam przerwy. Natomiast chodzi o to, że 30 lat żyjemy z tym człowiekiem, świat żyje z tym człowiekiem. Więc to już jest dużo, tak? Ostatnio było takie doniesienie, że Trump już nie dzwoni do Beniamina Nataniaku, tylko do żony Beniamina Nataniaku, Sarah Nataniaku, no bo Beniamin Nataniaku staje przed nią na baczność, on się jej panicznie boi, tak? Więc to jest taka instancja, powiedzmy to troszeczkę wyższa.
Natomiast chodzi o to, że Beniamin Nataniaku po pierwsze trzyma gorszych od siebie, tak jakby... W garści, to znaczy, pamiętajmy o tym, że są takie ancymony jak Bengwir i Smotricz, to są bardzo niebezpieczni ludzie, szczególnie Smotricz. I to są środowiska radykalne, kilkaset tysięcy ludzi uzbrojonych, którzy są, tak właściwie tam atakują Palestyńczyków codziennie. No i Benjamin Netanyahu oczywiście im na dużo zezwala, ale im nie zezwala na wszystko. To jest jedna rzecz. Więc ostatnie badania sondażowe, tu nie jest żadna tajemnica, wskazują na to, że Benjamin Netanyahu oczywiście to jest numer jeden lub chwilowo mu spada, to znaczy 40% lub 38%, w zależności od tutaj tego, ale system izraelski jest troszeczkę inny, to znaczy wyborcy nie głosują na Benjamina Netanyahu, on już na portretach wisi niepodpisany w ogóle.
Mnie trzeba podpisować, kim on jest, tak? Tylko chodzi o to, że system koalicyjny, to znaczy rozproszony elektorat głosuje na swoje partie, a później te partie tworzą koalicję. Więc Benjamina Netanyahu interesuje to, czy będzie miał 61 głosów, czy 61 mandatów w Knesecie. To jest dla niego istotne, tak? Tak więc, tak więc Benjamina Netanyahu tak właściwie może wygrać te wybory, czy może się utrzymać przy władzy, ale też nie musi. To wszystko jest naprawdę bardzo, tak jakby rozgrywka bardzo płynna. A oczywiście teraz są spekulacje odnośnie tego, że jeżeli Benjamin Netanyahu przegra wybora, czy nie utrzyma się przy władzy, to szybko, pierwszym samolotem ucieknie ze Stanów Zjednoczonych wraz z żoną. To już jest taka, chyba będzie jakaś taka tradycja. Więc to byłby już koniec pewnej epoki.
Natomiast czy... Kto by przezza Benjaminu Nataniaku? Czy by było lepiej? Nie, nie byłoby lepiej. Ja już tutaj wspomniałem o dosie tego, że elektorat części koalicjantów obecnych jest bardzo radykalny i potencjalna inna władza po prostu by ich nie kontrolowała, ich nie trzymała. Druga rzecz taka, że chodzi o to, że niezależnie co uważamy o Nataniaku, to on pewne rzeczy potrafi robić. Natomiast Naftali Bennett, czyli jego konkurent, największy adwersarz, to jest człowiek, który był kilka razy ograny przez Netanyahu. To jest po prostu słaby. Przez te 30 lat nikt nie miał szans wyrosnąć na jakąś taką alternatywę, zdobyć jakąś wiedzę, umiejętność. Oczywiście duża część opinii publicznej zwraca uwagę też na to,
Znaczy przynajmniej na świecie i w świecie arabskim to, że jeżeli Benjamin Netanyahu odejdzie, no to będą tak jakby nowe otwarcie. Ale ja tutaj uprzedzam to, że po prostu będzie tak jakby referat chuszczowa, to znaczy wszystkie winy pójdą na Netanyahu, prawda, będzie jakaś jedna wielka debilizacja, ale się nic nie zmieni, bo się nic zmienić nie może, tak, to jest tak jakby pewnego rodzaju fatum, a pewne wykonania po prostu będą jeszcze gorsze. Więc tak to jest, trzeba żyć z tym Benjaminem na ten jachu. Natomiast, co też jest moim zdaniem niezwykle ważne, to że po prostu w izraelskim społeczeństwie nie ma żadnego przyzwolenia na państwo palestyńskie, czyli lider lewicy, tak, Yair Lapid, nic nie mówi odnośnie jakichkolwiek państwa palestyńskiego, więc to zawsze był taki element polaryzacyjny, który zniknął.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rakowski omawia ataki Izraela na Iran i Liban, analizując ich konsekwencje i znaczenie.
Analiza sytuacji geopolitycznej, negocjacji amerykańsko-irańskich i ich wpływ na region.
Rakowski omawia rolę Libanu w konflikcie i priorytet Iranu w negocjacjach.
Analiza sytuacji politycznej w Izraelu, w tym stanu wyborów i perspektywy Benjamina Netanyaha.
Podsumowanie i dziękowanie za rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
– Iran traktuje dziś sprawę Libanu jako absolutny priorytet. Jeśli uda mu się obronić Hezbollah, wyjdzie z tego konfliktu jako najważniejsza siła regionalna na Bliskim Wschodzie – mówił na antenie Radia Wnet Paweł Rakowski.