Rakowski: Iran walczy dziś przede wszystkim o Liban
– Iran traktuje dziś sprawę Libanu jako absolutny priorytet. Jeśli uda mu się obronić Hezbollah, wyjdzie z tego konfliktu jako najważniejsza siła regionalna na Bliskim Wschodzie – mówił na antenie Radia Wnet Paweł Rakowski.
Gościem poranka w NET 45 minut po godzinie 8 jest Paweł Rakowski, autor książki Nowy Bliski Wschód. Dzień dobry panu. Dzień dobry, witam państwa. Izraelskie ataki na Iran po irańskim ostrzele, eksplozje w Jerozolimie. Takie informacje pojawiają się właśnie sprzed kilkudziesięciu minut. Tymczasem nocny natek Izraela na cele wojskowe w Iranie oznacza wejście konfliktu izraelsko-irańskiego w nową groźniejszą fazę. No cóż, to już jest taki hernider, że ciężko tutaj cokolwiek logicznie jakoś rozumować. Przede wszystkim tak, no mieliśmy, znaczy mamy odcinek najważniejszy, czyli to jest Liban, tak, no bo wszystko teraz o Liban chodzi.
Donald Trump wczoraj co 15 minut co innego tweetował, co innego oznajmiał, zapewniał, co innego Generalnie sprawa wygląda w ten sposób, że wczoraj Izrael zbombardował bardzo symbolicznie Dachiję, czyli szyńskie przedmieścia Bejrutu wedle umowy, która już była tak właściwie napisana od kilku tygodni, mianowicie to, że Jeżeli Izrael zaatakuje tę część miasta, w ogóle jeżeli dotyczy Bejrut, to Iran osobiście odpowiada. To jest kwestia ustawienia nowego poziomu odstraszania i nowych relacji regionalnych. Izrael zaatakował południowe przedmieście Bejrutu, to Iran zaatakował Izrael, a jak Izrael został zaatakowany, To zaatakował Iran z tego względu, że Izrael nie może pozwolić na to, żeby testować tutaj tak zwane, powiedzmy to jakieś klapsy i nie odpowiadać.
No bo to już, to jest Bliski Wschód, tu trzeba zawsze odpowiadać. Tak więc po izraelskiej odpowiedzi, która najprawdopodobniej też była dość mocno symboliczna, to znaczy Zakłady petrochemiczne w zachodnim Iranie zostały tam trafione bardzo wizualnie. Kopuły płoną i w ogóle to fajnie telewizyjnie wygląda. Natomiast nie ma żadnych doniesień odnośnie jakichś poważnych strat. No i też Iran tak właściwie odpowiedział kolejną serią ośmiu rakiet na Izrael. I co więcej, do tego dołączyli się rebelianci Houthi z Jemenu. Patrzymy i czekamy, to znaczy tak to mniej więcej wygląda w ostatnich godzinach, w ostatnich chwilach. Donald Trump chyba się jeszcze nie obudził, natomiast to jest raczej tutaj irańskie media, które już kilka dni temu powiedziały, że w tej wojnie to już nie ma co w ogóle szukać jakiejkolwiek informacji
Amerykańskiego prezydenta. No po prostu wychodzi też mocno niewiarygodnie z tego względu, że przynajmniej jak ja usiłowałem pójść spać, to jeszcze Donald Trump zapewniał, że wszystko będzie w porządku. No generalnie dalej jest w porządku, natomiast emocje dalej mamy. A przypominam, że Iran ma taką bardzo poważną kartę w swoim repertuarze, mianowicie niedługo rozpoczynają się mistrzostwa świata w piłce noży. Oczywiście reprezentacje Iranu też tam Bierze udział, już tam poleciała, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że jakiekolwiek sensacje tego typu odwrócą uwagę opinii publicznej, światowej od wydarzeń na boiskach piłkarskich, a do tej poważniejszej gry, no bo tak też trzeba nazwać. To jest wojna, polityka, szachy 7D, szachy 8D i tak właściwie Beisel też.
Ja to już, szczerze mówiąc, staram się śledzić to na bieżąco, ale straciłam kompletnie orientację, bo jakbyśmy mogli dla mnie i dla słuchaczy uporządkować trochę tę sytuację w tym regionie, to... Znaczy, na czym stoimy, tak? No bo to jest sprawa podstawowa. Dobrze. To my mamy taką sytuację, Iran są dwa razy zaatakowane w trakcie rozmów. Z Amerykanami trzeci raz nie da się tutaj zrobić, tutaj wystrychnąć na dudkę. To jest ich, tak jakby, podejście. I oni do tego mają prawo, no bo doświadczenie mają swoje. Są tematy sporne pomiędzy Amerykanami i Iranczykami, mianowicie kwestia Xinormos i kwestia projektu oraz też tego, co z tego projektu atomowego zostało, czyli
Z Izraelem na dyrektywy irańskie pod zgodą amerykańską. Wtedy to by oznaczało to, że Izrael tak właściwie niewiele znaczy, że akurat nic nie znaczy. I żeby jeszcze było bardziej skomplikowanie, kilka dni temu w Waszyngtonie władze libańskie ustaliły z Izraelskimi pewien proces, powiedzmy to może deeskalacyjny. Ten proces deeskalacyjny został od razu odrzucony przez Hezbollah i przez Iran. Czyli generalnie nic się nie zmienia, chociaż się coś zmienia. To jest najlepsze. Natomiast chodzi o to, że teraz Trump uspokaja i mówi, że będzie deal. Że będzie deal, że już spokojnie, że będzie deal w poniedziałek, wtorek, środę być może. Tylko chodzi o to, że Iranczycy traktują sprawę priorytetowo, jeśli chodzi o kwestie Libanu przede wszystkim.
To jest dla nich priorytet, bo oni wychodzą z założenia, że mogą poczekać jeszcze kilka tygodni. Niewiele im to się zmieni, natomiast Trump musi wykazać swoją wiarygodność. To, że do swojego pupila Benjamina Netanyahu będzie jakoś pilnował i że on to ma tak właściwie zorganizować. No i też to, że jeżeli Iranowi uda się obronić Hezbollah, ale tu nie chodzi o Liban, tylko o Hezbollah, No to wtedy tak właściwie mamy sytuację taką, że Iranczycy wychodzą jako najpoważniejsza siła regionalna na Bliskim Wschodzie, ale też nie tylko, no bo to świat islamu, więc trzeba też patrzeć w tej kategorii. No i wychodzi na to, że z tej wojny irańsko-amerykańskiej to Arabowie, którzy płacą ciężkie miliardy dolarów, dostają rakietami. Z Iranu, bo są sojusznikami amerykańskimi, natomiast Iran broni swoich sojuszników, tak, no bo Hezbollah jest ich tworem, ale jest ich sojusznikiem, więc oni będą tak właściwie tutaj pokazywali to, że potencjalnie to z Iranem warto trzymać, no bo że jest i wiarygodny, i silny, no i też to, że powiedzmy to moralne, znaczy ja wiem, że moralność w polityce nie ma żadnego znaczenia,
Ale to naprawdę robi bardzo duże wrażenie, tym bardziej, że wiele krajów na Bliskim Wschodzie i nie tylko zastanawia się teraz, czy optyka proamerykańska jest dla nich opłacalna, przynajmniej w tej sferze, w której ona była do tej pory. No i Iran tak właściwie sygnalizuje, że jak on przetrwa, Jak się wojna zakończy, no to jest bardzo ciekawą alternatywą do jakiegoś nowego balansu regionalnego, jeśli chodzi o Zatokę Perską, jeśli chodzi o Bliski Wschód, plus też sprawy globalne, no bo też trzeba wziąć pod uwagę to, że Chiny, prawda, Rosja, Indie, wszystko, prawda, tutaj mamy wokół i to już tak właściwie odmienia sytuację całkowicie. To jakim poparciem cieszy się teraz Benjamin Netanyahu? Czy są jakieś informacje, które przenikają do opinii publicznej?
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rakowski omawia ataki Izraela na Iran i Liban, analizując ich konsekwencje i znaczenie.
Analiza sytuacji geopolitycznej, negocjacji amerykańsko-irańskich i ich wpływ na region.
Rakowski omawia rolę Libanu w konflikcie i priorytet Iranu w negocjacjach.
Analiza sytuacji politycznej w Izraelu, w tym stanu wyborów i perspektywy Benjamina Netanyaha.
Podsumowanie i dziękowanie za rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
– Iran traktuje dziś sprawę Libanu jako absolutny priorytet. Jeśli uda mu się obronić Hezbollah, wyjdzie z tego konfliktu jako najważniejsza siła regionalna na Bliskim Wschodzie – mówił na antenie Radia Wnet Paweł Rakowski.