Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Pomoc dla Libanu. Apel o wsparcie zbiórki Radia Wnet

26.03.2026 ·19 min 6 s

W rozmowie na antenie Radia Wnet Kazimierz Gajowy (Studio Bejrut) mocno zaapelował o wsparcie zbiórki dla mieszkańców Libanu. Jak podkreślał, pomoc jest potrzebna natychmiast – dla rodzin, które uciekły ze swoich domów, dla dzieci, które zostały bez bezpieczeństwa, i dla ludzi, którzy nie mają dziś ani jedzenia, ani miejsca do spania.To nie jest pomoc „na później”. To pomoc, która ma znaczenie tu i teraz. Każda wpłata może bardzo szybko zamienić się na miejscu w materac, koc, prześcieradło, kanapkę czy wyposażenie dla kolejnych osób szukających schronienia. Studio Bejrut i Fundacja Fenicja działają bezpośrednio w Libanie, dlatego wsparcie trafia tam, gdzie jest w tej chwili najbardziej potrzebne.„Liban płonie, spadają rakiety, tysiące rodzin pozostaje bez dachu nad głową. Codziennie pod gruzami giną setki, nie tylko dorosłych, ale i dzieci. Ci ludzie są zrozpaczeni, nic nie mają, potrzebują wszystkiego. My możemy to uczynić, by przynajmniej poczuli trochę serca, mieli czym się przykryć, mieli co zjeść. Pomóż nam pomagać i proszę, bądź z nami.”– mówi Kazimierz Gajowy.

I tak, proszę Państwa, przenosimy się do Bejrutu i mamy dla Państwa specjalny komunikat, ale chciałbym, żeby to Kazimierz Gajowy, dzień dobry Kazimierzu, żeby wypowiedział te słowa, żeby ten apel wybrzmiał prosto z serca Libanu. Dzień dobry. Tak, dzień dobry. Rzeczywiście słowa są bardzo ważne i za słowa nie tylko do więzienia, ale czasami można też i stracić życie, zwłaszcza w takim kontekście, w jakim żyjemy tutaj w Libanie, gdzie okazuje się, że społeczeństwo jest nie tylko bombardowane rakietami, ale też można by powiedzieć lękiem. O wszystko lękiem, że nie można wszystkiego powiedzieć, lękiem, że nie można będzie przeżyć.

Bo każda pomoc nie jest jakimś takim wirtualnym efektem tylko i wyłącznie słownym. Ona się realizuje tu i teraz, ponieważ Studio Bejrut jest tu na miejscu, mimo tego, że odłamki spadały również i na nas przedwczoraj. I Studio Bejrut ze swoją fundacją Fenicja reaguje... Ad hoc, w tym samym momencie stworzyliśmy taki mechanizm, że każda złotóweczka, która w jakiś sposób jest solidarnie dana temu narodowi, ona od razu zamienia się w kanapkę, ona zamienia się w prześcieradło, ona zamienia się w materac, ona zamienia się w dar konkretny tutaj na miejscu.

Chcieliby wrócić, czyli miejsca, w których czasami rodziny mieszkają od setek lat są dla nich niedostępne. Kazimierzu? Tak, panie redaktorze, panie prezesie, chcę dodać jedno, że właśnie w tym momencie jesteśmy proszeni o natychmiastowe działanie, dlatego że w tym momencie następuje przegrupowanie tych przesiedleńców, tych uchodźców wewnętrznych, ponieważ niektóre obiekty są po prostu nie do zaadoptowania. Harcerstwo libańskie poprosiło nas, abyśmy przygotowali jeden z ośrodków ich, aby mógł być w takim stanie, by przyjął następne kilkadziesiąt osób. Także po tej naszej rozmowie myślę, że jak się udam do tego centrum, ono jest oddalone od Bejrutu jakieś 10 kilometrów, to mogę powiedzieć, że możemy liczyć, że wyposażymy to centrum w materace.

Dzień dobry. Dzień dobry. Wielu ludzi znalazł schronienie. Jeżeli chodzi o takie sprawy międzynarodowe, to coś się wydarzyło niesłychanego, o tym mówiliśmy we wtorek w studiu Bejrut, że minister spraw zagranicznych Libanu ogłosił osobę ambasadora Iranu w Libanie osobą persona non grata.

O tym też mówią liderzy krajów Zatoki Perskiej, arabskich krajów Zatoki Perskiej, które, jak mówią media, więc to my nie wiemy, jak jest naprawdę, mówią o tym, że dobrze, to trzymamy kciuki za Amerykanów, bo jeżeli oni przegrają, to i my przegramy. Ja mogę powiedzieć, że my jako Radio Wnet i Studio Bejrut uprzedziliśmy tę opinię o przynajmniej 2-3 tygodnie. Zresztą tutaj moi przyjaciele się uśmiechali, kiedy o tym powiedział premier Izraela Netanyahu, właśnie dokładnie jak pan prezes mówi, czyli że widzicie, jeżeli ktoś jeszcze wątpił, do czego się przygotowywał Iran i jaką platformą ataku na Izrael miał być Liban, no to jest jak...

Od Bejrutu do Warszawy jest 3700 km. Autobusem, samochodem w linii prostej to by nie pewno mniej, a około 2000 km. Czyli praktycznie świat powinien sobie zdać sprawę, że to było zagrożenie i jest nie tylko dla Bliskiego Wschodu czy dla baz amerykańskich. Po drugie... Chyba najważniejsze, że nie wolno zakończyć tego konfliktu w taki sposób, aby on był tylko nową możliwością do odbudowania tej siły. Czyli każdy pokój zawarty W taki sposób, że pozwala się jednej ze stron albo i obydwom odbudować tylko, żeby później znowu świat męczyć swoimi rakietami, to jest po prostu taki panadol na ból zęba, który nie leczy, tylko na chwilę w jakiś sposób daje ulgę.

Dlaczego to zrobić? Czyli mówię. Trzy, cztery. patronite.pl//liban Liban płonie, spadają rakiety, tysiące rodzin pozostaje bez dachu nad głową. Codziennie pod gruzami giną setki, nie tylko dorosłych, ale i dzieci. Ci ludzie są zrozpaczeni, nic nie mają, potrzebują wszystkiego. My możemy to uczynić, by przynajmniej poczuli trochę serca, mieli czym się przykryć, mieli co zjeść. Pomóż nam pomagać i proszę, bądź z nami. Powiedział Kazimierz Gajowy, Studio Bejrut. Dziękuję bardzo za rozmowę.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.