„Polska musi blefować jak w pokerze”
– Polska musi prowadzić politykę wielowektorową i umieć blefować jak w pokerze – mówi Krzysztof Rak w Poranku Radia Wnet. Publicysta ocenia, że bez Trumpa nie da się budować bezpieczeństwa Europy.
Nasz kolejny gość dr Krzysztof Rak, filozof, ale też zajmujący się polityką zagraniczną, nie wiem co znawca Instytutu Zachodniej. Dzień dobry panie doktorze. Panie Łukaszu, witam państwa serdecznie. Troszkę później, bośmy się zagadali z profesorem Andrzejem Nowakiem, no ale profesor... Pan jest takim gadułą i dlatego. To jest bardzo możliwe, dlatego zadam pierwsze krótkie pytanie. Niemcy, jak Berlin patrzy na proces pokojowy, na powrót Władimira Putina na czerwony dywan i na inicjatywę Donalda Trumpa? Berlin stara się dostosować do tych wydarzeń. Polityka niemiecka jest, można powiedzieć, zmienia się na naszych oczach.
Co charakterystyczne, jeszcze w ubiegłym tygodniu politycy nie mówili, że nie będą uczestniczyli w gwarancjach bezpieczeństwa w takim twardym sensie, że nie wyślą wojsk swoich na Ukrainę. No i okazało się, że po tej rozmowie w Waszyngtonie prezydenta Trumpa z przywódcami europejskimi... Kanclerz zmienił zdanie i nie wykluczył wysłania Bundeswehry. Tak więc widzimy, sytuacja jest bardzo płynna, tu się cały czas zmienia i Niemcy prowadzą, nazwałbym taką politykę elastyczno-pragmatyczną, dostosowując ją do rzeczywistości, bo Niemcy nie kryją, że chcą mieć pozycję przywódcy europejskiego.
Niemcy mają tradycję dobrej polityki, podkreślam dobrej, czyli wielowektorowej i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kiedyś, w momencie, kiedy będą dobre warunki, obok Ukrainy dogadała się również z Moskwą. To nie jest tak. Dobra polityka nie polega na zasadzie albo właśnie sztuka dobrej polityki zagranicznej, polega na tym, że dogadamy się, dogadujemy się również z państwami lub mocarstwami, które są sobie wrogie. I tak trzeba grać. Są takie dwa zdjęcia. Zestawione robią duży symbol. Jedno zdjęcie to jest rok 2017, szczyt G7, kiedy Donald Trump siedzi, ma założone ręce, a nad nim stoi na stole oparta Angela Merkel, obok niej Emmanuel Macron.
Tuż obok Theresa May jest też pan Abo, czyli premier Japonii. Wszystko w kontekście takiego wistu Donalda Trumpa, że podnosi taryfy. Wtedy chodziło o aluminium i stal i to taki się bunt spowodowało. No i drugi obrazek z tego szczytu z Waszyngtonu, gdzie już nie ma Angeli Merkel, ale cały czas jest Manuel Macron, jest nowy kanclerz Niemiec. Wszyscy siedzą w rządku jak... Zgodnie złożone ręce, a za biurkiem siedzi Donald Trump jak nauczyciel. Symbol czy przypadkowe zestawienie? Jak to jest? Donald Trump podbił świat Zachodu i wszyscy już uznali hegemonię tego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Po prostu uznanie realiów. Dobra polityka polega na uznaniu realiów i zgodności z rzeczywistością.
Nie można czegoś udawać, bo to udawanie w dobrej polityce zawsze ma pewne granice. Trump jest po prostu liderem, nawet jeśli on jest nielubianym liderem Zachodu, no to ci przywódcy europejscy mają świadomość tego, że jeśli idzie o politykę bezpieczeństwa europejskiego, bez Trumpa nic się nie da zrobić. że użyje znowu tego porównania, którego sam Trump używa. To on ma najsilniejsze karty, no i przywódcy Zachodu to uznają mimo ewidentnej niechęci ideologicznej. Siła przed ideologią to jest uznanie rzeczywistości i temu się w ogóle nie powinniśmy dziwić.
Jak to wygląda? Jak Europa, Europa Zachodnia, bo ona tam była obecna w szczególności, no może poza prezydentem Finlandii, wyszła na tych zdjęciach, w cudzysłowie, oczywiście na tym obrazku politycznym z gabinetu owalnego? Poczytajmy komentarze. Przywódcy europejscy, szczególnie niemieccy, są zachwyceni tym, co się stało, że rozmowa była konstruktywna. Zachwyconi są postawą prezydenta Trumpa. Tam się nic złego nie stało. A ja powiem więcej. Tam nic złego też nie stało. Moim zdaniem nie mogło się stać i my musimy przyzwyczajać naszych partnerów do tego, że nasz przedstawiciel zawsze jest na rozmowach na najwyższym szczeblu.
One są po prostu chłodne i nie ma pomysłu chyba po dwóch stronach, co z tym fantem zrobić. co zrobić, ale tak rozumiem, Donald Tusk miał jednak uzdrowić relację, czy tak twierdził, zszargane relację z Unią Europejską, z Berlinem. Także Radosław Sikorski, teraz już wicepremier, odtrąbiał odnowienie trójkąta weimarskiego, czyli relacji Warszawa-Berlin-Paryż. Wczoraj na naszym studiu pytał się Mariusz Błaszczak i co z tym trójkątem. Jak ta stara Europa przyjęła to nowe otwarcie Donalda Tuska i jego nową ofertę, że teraz jesteśmy już liberalni, europejscy, no i chcemy z wami w jednej ławce usiąść. No właśnie, po owocach ich poznacie. Znamy, ja lubię te stare mądrości.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
– Polska musi prowadzić politykę wielowektorową i umieć blefować jak w pokerze – mówi Krzysztof Rak w Poranku Radia Wnet. Publicysta ocenia, że bez Trumpa nie da się budować bezpieczeństwa Europy.