Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Piotr Witt w „Kronice Paryskie”: Francja w długach, miliarderzy w pałacach

25.09.2025 ·11 min 13 s

Piotr Witt w „Kronice Paryskiej” opisuje pustkę w państwowych kasach, gigantyczne fortuny miliarderów i kontrowersyjne propozycje podatkowe wobec najbogatszych. W najnowszej „Kronice Paryskiej” Piotr Witt przygląda się francuskiej polityce i finansom. Zaczyna od pustych skarbców banków, które dziś są raczej zabytkami niż miejscem przechowywania majątku. Jednocześnie fortuny najbogatszych Francuzów rosną w zawrotnym tempie – Bernard Arnault w dekadę powiększył swój majątek z 35 do 350 mld euro, a łączna wartość fortun 500 najbogatszych wzrosła z 600 do 1500 mld.Ten kontrast prowadzi do narodowej debaty: skąd wziąć pieniądze na spłatę długu i odsetek? Propozycja ekonomisty Gabriela Zucmana, by opodatkować najbogatszych 2% od majątku powyżej 100 mln euro, wywołała gwałtowną reakcję i oskarżenia o „jakobinizm”. Witt omawia także problem legalnej, ale niemoralnej ucieczki podatkowej oraz rosnący wpływ oligarchów na demokrację.Kronika dotyka również przywilejów byłych premierów Francji, których jest aż 17. Każdy z nich kosztuje podatników co najmniej 4,5 mln euro rocznie. Sytuację dodatkowo komplikuje niestabilność polityczna – rządy upadają jeden po drugim, grożąc powrotem do chaosu znanego z czasów IV Republiki.

Budowano je przed I wojną na miarę Francji, najbogatszego państwa świata. Fantastyczny, wielopiętrowy skarbiec Banku Société Générale z 1903 roku na tyłach opery zwiedza się jak dzieło sztuki i architektury. W Banque de France leży jeszcze garstka pieniędzy, zresztą pożyczonych, kawałek piramidalnego długu zaciągniętego w imieniu obecnych, a zwłaszcza przyszłych pokoleń. Co wcale nie znaczy, żeby Francuzi byli biedni. W każdym razie nie wszyscy Francuzi. Zajrzałem do mojej kroniki paryskiej z 2015 roku. Najbogatszym Francuzem... Jak się dowiedziałem, był wówczas pan Bernard Arnault z majątkiem ogromnej wartości 35 miliardów euro.

Dzisiaj pan Nil, właściciel usług telefonicznych Free, ma osiem pałaców w Paryżu, włącznie z Hotelem Lambert, który zakupił od Szejka Kataru za 200 milionów euro. A posiada zaledwie 15 miliardów euro. Lista pięciuset najbogatszych Francuzów opublikowana przez Forbesa może każdego Francuza napawać w dół. Fortuna Axela Dumas, właściciel firmy Hermes, dorównuje prawie majątkowi pana Arnault. Panowie Wertheimowie, właściciele Chanel dobijają do setki miliardów. Podobnie jak Françoise Meyers, właścicielka O'Reala.

Rządy upadały co dwa tygodnie. Nam grozi to samo. No nie co dwa tygodnie, ale dajmy na to co miesiąc. Pomyślcie, dwunastu nowych premierów co roku na utrzymaniu podatnika. Każdy co najmniej 4,5 miliona euro rocznie. Nowy premier Sebastian Le Corneau postanowił z tym skończyć. Nie tak od razu. Nie można ludzi zasłużonych stresować. Oto o tym rozmyślają Francuzi, słuchając jednym uchem niepokojących wiadomości ze świata. Krajowy dziennik Le Parisien poświęcił wczoraj w środę pierwszą stronę Usmanowi Dembele, zdobywcy złotej piłki.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.