Piotr Witt w „Kronice Paryskie”: Francja w długach, miliarderzy w pałacach
Piotr Witt w „Kronice Paryskiej” opisuje pustkę w państwowych kasach, gigantyczne fortuny miliarderów i kontrowersyjne propozycje podatkowe wobec najbogatszych. W najnowszej „Kronice Paryskiej” Piotr Witt przygląda się francuskiej polityce i finansom. Zaczyna od pustych skarbców banków, które dziś są raczej zabytkami niż miejscem przechowywania majątku. Jednocześnie fortuny najbogatszych Francuzów rosną w zawrotnym tempie – Bernard Arnault w dekadę powiększył swój majątek z 35 do 350 mld euro, a łączna wartość fortun 500 najbogatszych wzrosła z 600 do 1500 mld.Ten kontrast prowadzi do narodowej debaty: skąd wziąć pieniądze na spłatę długu i odsetek? Propozycja ekonomisty Gabriela Zucmana, by opodatkować najbogatszych 2% od majątku powyżej 100 mln euro, wywołała gwałtowną reakcję i oskarżenia o „jakobinizm”. Witt omawia także problem legalnej, ale niemoralnej ucieczki podatkowej oraz rosnący wpływ oligarchów na demokrację.Kronika dotyka również przywilejów byłych premierów Francji, których jest aż 17. Każdy z nich kosztuje podatników co najmniej 4,5 mln euro rocznie. Sytuację dodatkowo komplikuje niestabilność polityczna – rządy upadają jeden po drugim, grożąc powrotem do chaosu znanego z czasów IV Republiki.
Rodzeństwo Dassault, myśliwce Mirage, dopiero siódme miejsce z 30 miliardami. Ostatni, trzydziesty na liście ułożonej przez czasopismo Capital, Martin Byg, wart jest mimo wszystko 3,5 miliarda. Wszyscy wymienieni biorą udział w ogólnonarodowej dyskusji, skąd państwo ma wziąć pieniądze. Nie chodzi tylko o spłatę długu, któremu nikt nie poradzi, ale przede wszystkim o znalezienie grosza na spłatę odsetek od długu, zwłaszcza po obniżeniu noty dla Francji przez agencję Finch kilka dni temu. Najtężsi ekonomiści z markiem Tuati na czele orzekli, że istnieją tylko dwie możliwości, ażeby wyjść z pułapki.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Piotr Witt w „Kronice Paryskiej” opisuje pustkę w państwowych kasach, gigantyczne fortuny miliarderów i kontrowersyjne propozycje podatkowe wobec najbogatszych.
W najnowszej „Kronice Paryskiej” Piotr Witt przygląda się francuskiej polityce i finansom. Zaczyna od pustych skarbców banków, które dziś są raczej zabytkami niż miejscem przechowywania majątku. Jednocześnie fortuny najbogatszych Francuzów rosną w zawrotnym tempie – Bernard Arnault w dekadę powiększył swój majątek z 35 do 350 mld euro, a łączna wartość fortun 500 najbogatszych wzrosła z 600 do 1500 mld.
Ten kontrast prowadzi do narodowej debaty: skąd wziąć pieniądze na spłatę długu i odsetek? Propozycja ekonomisty Gabriela Zucmana, by opodatkować najbogatszych 2% od majątku powyżej 100 mln euro, wywołała gwałtowną reakcję i oskarżenia o „jakobinizm”. Witt omawia także problem legalnej, ale niemoralnej ucieczki podatkowej oraz rosnący wpływ oligarchów na demokrację.
Kronika dotyka również przywilejów byłych premierów Francji, których jest aż 17. Każdy z nich kosztuje podatników co najmniej 4,5 mln euro rocznie. Sytuację dodatkowo komplikuje niestabilność polityczna – rządy upadają jeden po drugim, grożąc powrotem do chaosu znanego z czasów IV Republiki.