Piotr Witt w „Kronice Paryskie”: Francja w długach, miliarderzy w pałacach
Piotr Witt w „Kronice Paryskiej” opisuje pustkę w państwowych kasach, gigantyczne fortuny miliarderów i kontrowersyjne propozycje podatkowe wobec najbogatszych. W najnowszej „Kronice Paryskiej” Piotr Witt przygląda się francuskiej polityce i finansom. Zaczyna od pustych skarbców banków, które dziś są raczej zabytkami niż miejscem przechowywania majątku. Jednocześnie fortuny najbogatszych Francuzów rosną w zawrotnym tempie – Bernard Arnault w dekadę powiększył swój majątek z 35 do 350 mld euro, a łączna wartość fortun 500 najbogatszych wzrosła z 600 do 1500 mld.Ten kontrast prowadzi do narodowej debaty: skąd wziąć pieniądze na spłatę długu i odsetek? Propozycja ekonomisty Gabriela Zucmana, by opodatkować najbogatszych 2% od majątku powyżej 100 mln euro, wywołała gwałtowną reakcję i oskarżenia o „jakobinizm”. Witt omawia także problem legalnej, ale niemoralnej ucieczki podatkowej oraz rosnący wpływ oligarchów na demokrację.Kronika dotyka również przywilejów byłych premierów Francji, których jest aż 17. Każdy z nich kosztuje podatników co najmniej 4,5 mln euro rocznie. Sytuację dodatkowo komplikuje niestabilność polityczna – rządy upadają jeden po drugim, grożąc powrotem do chaosu znanego z czasów IV Republiki.
Forteza nie do zdobycia. Wracając do ryby. I do jej głowy dowiedzieliśmy się niedawno, że problem zaczyna się od prezydenta. Obejmując urząd ponownie w 2022 roku, Emmanuel Macron wyliczył wartość na 1,2 mln euro i w domu w Touquet, który Brigitte sprzedała niedawno za 3,6 mln euro. Ale to wolno księciu, to nie wolno prosięciu. Nie tykając głowy państwa, nowy premier Sebastien Le Corny zaczął oszczędności od premierów. W jakiś czas po przyjeździe do Francji sądziłem, że najlepszą posadą w tym kraju jest miejsce konsierski w kamienicy komunalnej.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Piotr Witt w „Kronice Paryskiej” opisuje pustkę w państwowych kasach, gigantyczne fortuny miliarderów i kontrowersyjne propozycje podatkowe wobec najbogatszych.
W najnowszej „Kronice Paryskiej” Piotr Witt przygląda się francuskiej polityce i finansom. Zaczyna od pustych skarbców banków, które dziś są raczej zabytkami niż miejscem przechowywania majątku. Jednocześnie fortuny najbogatszych Francuzów rosną w zawrotnym tempie – Bernard Arnault w dekadę powiększył swój majątek z 35 do 350 mld euro, a łączna wartość fortun 500 najbogatszych wzrosła z 600 do 1500 mld.
Ten kontrast prowadzi do narodowej debaty: skąd wziąć pieniądze na spłatę długu i odsetek? Propozycja ekonomisty Gabriela Zucmana, by opodatkować najbogatszych 2% od majątku powyżej 100 mln euro, wywołała gwałtowną reakcję i oskarżenia o „jakobinizm”. Witt omawia także problem legalnej, ale niemoralnej ucieczki podatkowej oraz rosnący wpływ oligarchów na demokrację.
Kronika dotyka również przywilejów byłych premierów Francji, których jest aż 17. Każdy z nich kosztuje podatników co najmniej 4,5 mln euro rocznie. Sytuację dodatkowo komplikuje niestabilność polityczna – rządy upadają jeden po drugim, grożąc powrotem do chaosu znanego z czasów IV Republiki.