Paradoks ujemnych cen energii. Polska firma dopłaca za prąd oddany do sieci
Grzegorz Wolski, właściciel rodzinnej firmy z Lubelszczyzny, musi dopłacić 32 tys. zł za sierpniowe rozliczenie energii produkowanej przez należącą do zakładu farmę fotowoltaiczną. Powodem były ujemne ceny energii w okresie, gdy instalacja oddawała nadwyżki do sieci.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej ma w orędzie o stanie Unii ogłosić znaczne zaostrzenie ochrony przed chińskim importem. Więc może to jest efekt tego, że w końcu głos przedsiębiorców nie tylko stalowych, ale innych dotarł do Brukseli, że jednak przemysł europejski jest w coraz gorszej kondycji. No chcielibyśmy, żeby wreszcie coś się zaczęło dziać, bo o tym, że przemysł czy deindustrializacja, to już słyszeliśmy 4 czy 5 lat temu i wydawało nam się obrzysięgiorcom, że będzie jakaś aktywna ochrona, wprowadzono SIBAM, prawda, czyli ten podatek od śladu węglowego, ale znowu są wyłączenia, tak. Niektóre kody celne, przykładowo w Wojdzie czy z Szyfki, gdzie akurat nasza firma ma bardzo wielu klientów w tej branży, są wyłączane spod SIBAM.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Pan Grzegorz Wolski przedstawia swoją firmę produkującą druty specjalistyczne.
Pan Wolski opisuje rachunek za ujemne ceny energii w sierpniu.
Pan Wolski wyjaśnia, jak ujemne ceny energii wpływają na jego firmę.
Pan Wolski opisuje zakłady farmy fotowoltaicznej i jej wpływ na firmę.
Pan Wolski opisuje sytuację w systemie energetycznym i jego wpływ na firmę.
Pan Wolski omawia efektywność farmy fotowoltaicznej i jej wpływ na firmę.
Pan Wolski omawia sytuację przemysłu stalowego i dokumenty podane do Komisji Europejskiej.
Pan Wolski opisuje propozycje ochrony przed chińskim importem przed Komisją Europejską.
Pan Wolski omawia problemy z podatkiem od śladu węglowego SIBAM.
Pan Wolski podsumowuje rozmowę i dziękuje za rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Grzegorz Wolski, właściciel rodzinnej firmy z Lubelszczyzny, musi dopłacić 32 tys. zł za sierpniowe rozliczenie energii produkowanej przez należącą do zakładu farmę fotowoltaiczną. Powodem były ujemne ceny energii w okresie, gdy instalacja oddawała nadwyżki do sieci.