Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Mecz widmo. Spór między Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków

10.03.2026 ·31 min 42 s · 11 rozdziałów

Goście Grzegorza Milko objaśniają spotkanie, do którego nie doszło. Nie milkną echa niedoszłego meczu pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków.

Z nami jest redaktor Bartosz Karcz, Gazeta Krakowska, Dziennik Polski. Dobry wieczór, panie redaktorze. Dobry wieczór. Cała Polska żyje, myślę, że mogę to śmiało powiedzieć, meczem widmo. Meczem, który się nie odbył. To znaczy, jedna drużyna wyszła na Murawę, Śląsk Wrocław. Wisły nie było, więc po 15 minutach sędzia Tomasz Kwiatkowski odgwizdał koniec. Wcześniej używał gwizdka, co 5 minut sygnalizując, co się dzieje. I po 15 minutach zakończył meczu, którego nie było. Panie redaktorze, dlaczego Wisła Kraków nie przyjechała na stadion miejski we Wrocławiu, by rozegrać hit, betklik pierwszej ligi Śląsk-Wisła?

0:04 · Rozmowa o meczu Widmo 1

Ja może zacznę od tego, że nie tylko Polska żyje tym, co się wydarzyło wczoraj we Wrocławiu, bo niestety echa tego... Do tej kompromitacji tak naprawdę polskiego futbolu mają już taki, można powiedzieć, zasięg globalny, bo w zasadzie wszystkie poważniejsze sportowe portale, dzienniki na całym świecie o tym piszą. To nie jest to dobra reklama polskiego futbolu. Wprost przeciwnie, jest to po prostu kompromitacja, że do czegoś takiego doszło. A teraz przechodząc do pana pytania. Dlaczego Wisła nie pojechała? Myślę, że po blisko 3 latach tego co się działo z kibicami Wisły, ze strony Wisły był to już pewnego rodzaju krzyk rozpaczy. Nie pomagały przez te 3 lata różne akcje medialne, nie pomagały akcje klubu, wychodzenie na mecze z napisem nierówne zasady gry.

1:59 · Kryzys w polskim futbolu 1

Bo to oni doprowadzili do sytuacji, w której Śląsk złamał regulaminy i tak naprawdę przez widzimi się nie wypełnił przepisów, które obowiązują w tej lidze, czyli nie udostępnił 5% biletów drużynie gości. Ale mówiąc o bandytach, ma pan na myśli kibiców, tak zwanych szalikowców Śląska Wrocław, tak? Nie kibiców, żebyśmy to bardzo jasno i głośno powiedzieli. Nie kibiców. Mówi się pseudo kibiców. No, ale to trzeba bardzo jasno ograniczyć, bo ja myślę, że zarówno kibice, ci prawdziwi kibice Śląska Wrocław i Wisły Kraków, woleliby wczoraj o godzinie 17.30 oglądać mecz obu tych drużyn, który rzeczywiście zapowiadał się jako hit.

5:11 · Pseudokibice a prawdziwi kibice 1

Oczywiście, przy czym chcę sprostować, Jarosław Królewski nie powiedział, że godzi się na walkower dla Wisły. Wisła będzie walczyć o to, żeby tego walkowera nie dostać. Czy będzie to robić skutecznie? To jest inna sprawa, bo wiemy, że ten mecz będzie rozpatrywany przed Komisją Dyscyplinarną PZPN, no ale jakieś tam prawne argumenty Wisła zbiera na to, żeby powalczyć, żeby tego walkowera nie dostać. Przypuszczam, że będzie szła w kierunku udowodnienia tego, że Śląsk po prostu nie sprostał Kolejny odcinek. Była jakaś sekwencja zdarzeń. Jedną z nich było to, że była próba mediacji ze strony Cezarego Kuleszy i było takie trójłączenie, na którym wzięli udział prezes Królewski, prezes Jezierski i prezes Kulesza.

7:18 · Władze klubu i ich decyzje 2

Za chwilę będziemy mieli zresztą połączenie z Rafałem Grodzickim, dyrektorem Śląska, więc też będziemy o to pytać. Ale teraz panie redaktorze, bo tutaj widzę taką... No taką decyzję, taką jakby to powiedzieć, ojej. Takie oficjalne pismo ze strony Śląska Wrocław i tutaj klub podkreśla, że odmowa dotyczyła wyłącznie zorganizowanej grupy kibiców, nie zaś kibiców Wisły Kraków w ogóle, indywidualni kibice drużyny gości nie byli pozwabieni możliwości zakupu biletu i wstępu na mecz. Dobrze, ja wiem nawet, że teraz Odra Opole bardzo serdecznie zaprosiła wszystkich kibiców Wisły Kraków na mecz, ten kolejny, prawda, będzie w Opolu. Czy ten następny Wisły Wyjazdowy. Ale teraz wie pan co, zastanawia mnie taka jedna rzecz.

Ja panu odpowiem, bo wiem do czego pan zmierza. Ja panu odpowiem na to pytanie. Bardzo prosty sposób. Piłkarze Wisły na tego typu meczach, kiedy traktowano Wisłę w sposób... po prostu śmiano się tak naprawdę Wiśle, jej kibicom, wymyślano najróżniejsze przyczyny, żeby kibiców Wisły nie wpuszczać, bo ktoś sobie coś wymyślił, że będzie bojkot. Mówimy o zawodowej lidze, w której są określone przepisy. I ja zadam panu pytanie innego typu. Czy pan sobie wyobraża, że w poważnych ligach typu angielskiej, hiszpańskiej, niemieckiej, Grupa bandziorów wymusiłaby na prezesie, że ma nie wpuszczać kibiców drużyny gości. Bo tak. Bo taki mamy w tym naszym świecie kibolskim teraz pomysł, że tej grupy nie będziemy wpuszczać.

10:44 · Bezpieczeństwo na stadionie 1

Przecież to jest po prostu nierealne. To jest nierealne, poważny, zawodowy spór. No tak, ale panie redaktorze... Ale moment, jeżeli Wisła Kraków przez trzy ostatnie lata podejmowała wszelkiego rodzaju próby, żeby z tym problemem wreszcie związek pomógł jej sobie poradzić... No tak, bo nie były przejmowane grupy kibiców Wisły wielokrotnie na różnych stadionach. Ja to powtórzę jeszcze raz. To nie stało się wczoraj, to nie stało się pół roku temu, to stało się od trzech lat. Po prostu przyszedł moment, gdy Wisła się zdęła po wersję, nazwijmy to w cudzysłowie, atomową. No teraz eksplodował wulkan. Pewnie byśmy nie rozmawiali o tym, gdyby Wisła pojechała na mecz, znowu by przed jej kibicami zatrzaśnięto bramy i sprawa by się rozeszła po kościach.

16:17 · Narracja mediów a rzeczywistość 1

Za swoją drużyną od dziesięcioleci. Jak Śląsk Wrocław, o czym się nie wie nawet, próbował znaleźć jakieś haki, bo wydzwaniał po policji krakowskiej, co kibice Wisły w ostatnich latach zrobili, to usłyszał, że nic. Mówimy tu o meczach. Mówimy tu o meczach. Powtórzę, ja nie twierdzę, że w Wiśle nie ma patologii, jeżeli chodzi o te szeroko rozumiane trybuny, że tam nie ma jakiegoś marginesu kibolstwa, banderki i tak dalej. Ale my rozmawiamy o meczach piłkarskich. I na ten mecz ze Śląskiem Wisła powinna po prostu dostać zgodnie z przepisami 2000 biletów, przyjechać na mecz. Powinniśmy, powtarzam, rozmawiać o piłce nożej, a nie o tym, że ktoś wymyślił i wymusił na prezesie jezierskim, czy może wpuścić kibiców Wisły, czy nie może. Jesienią na Dolnym Śląsku, czyli w tym samym województwie był bardzo podobny przypadek.

19:41 · Przykłady z innych lig 4

Nie wiem, czy Pan o tym wie. W którym miejscu? Ja pochodzę z Dolnego Śląska. W którym miejscu? W Legnicy. W Legnicy, oczywiście, na Miedzi. W Legnicy również próbowali wymusić na prezesie Miedzi, że ma nie wpuścić kibiców Wisły na ten mecz. Zagrozili, że nie przyjdą na ten młyn tak zwany. I tam prezes jednak się wykazał odwagań, powiedział, że nie, że będzie przez tego przepisów. Kibice Wisły wcięgali na ten mecz, zasiedli w sektorze. Była super frekwencja na stadionie. Rozmawialiśmy tylko o tym, że Mieś w tym meczu była lepsza, wygrała z Wisłą 2 do 0. No może jeszcze o jednym incydencie rozmawialiśmy, że na ten sam mecz przyszła rodzina. Łączona, nazwijmy to, w sympatiach kibicowskich. To znaczy, jeden chłopak kibicował Miedzi Legnisa, a drugi kibicował Wiśle Kraków i zasiedli na tych trybunach takich, nazwijmy to, normalnych.

To ja podam prosty przykład z Europy, bo to szczęście miałem Wisła, że w czasie tego absurdalnego bojkotu wymyślonego przez te grupy kibolskie, o których tu rozmawialiśmy już, wygrała Puchar Polski i miała okazję grać w europejskich pucharach. I był przykład drużyny niedalekiej, bo Trnawy, jej kibice sympatyzują z GKS-em, również Katowice. I tam również próbowano ten bojkot wcielić w życie. Bo pyta mnie pan, co powinien związek zrobić. I wtedy wkroczyła do akcji UEFA. Wystarczył jeden telefon i informacja o tym, jak wysokie kary będą, jeżeli kibice Wisły na ten mecz nie wejdą. I na długi dzień już bilety były w Krakowie. Byłem na tym meczu. Kibiców Wisły było około tysiąc. Zachowywali się normalnie. Podobnie jak kibice Spartaka, Trnawa.

Mecz się toczył w świetnej atmosferze. Było normalne, sportowe widowisko. Mówiło się tak naprawdę po tym meczu tylko o tym, co się działo na boisku. Wisła ten mecz przegrała, 1-4 w rewanżu wygrała. Później po rzutach karnych poszła dalej. I nie rozmawialiśmy już o tym, że... I tak to powinno wyglądać również w tym meczu wczorajszego. Oczywiście ja zapraszam pana na kolejną rozmowę, bo myślę, że będzie ku temu okazja, nawet jeśli po prostu będziemy już mieli werdykt Polskiego Związku Piłki Nożnej. Radio Wnet w Krakowie 95.2 FM. Więc proszę, żeby pan został z nami, żeby pan nas posłuchał do końca. A teraz mamy na antenie Rafał Grudzicki, były piłkarz, dyrektor Śląska Wrocław.

Dobry wieczór Rafale. Dobry wieczór, witam. Przysłuchujesz się naszej rozmowy, naszej dyskusji. Temat, który rzeczywiście rozpalił, jak się okazuje, nie tylko Polskę, ale i piłkarską Europę, piłkarski świat. Dlaczego nie doszło do tego meczu? Może zacznę od tego. Dlaczego nie było meczu hitowego, betklik pierwszej ligi pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków? No to ja może zacznę od tego, że Jak sama nazwa mojego stanowiska wskazuje, dyrektor sportowy, ja bym się najchętniej skupił tylko i wyłącznie na sporcie. Jeśli mamy mówić o tym, dlaczego do tego meczu nie doszło, no to z przyczyn prostych.

23:21 · Wprowadzenie dyrektora Śląska 4

Po pierwsze gdzieś tam z tyłu głowy mieliśmy tą porażkę 0-5 z Krakowa i mocno chcieliśmy troszkę do tego meczu podejść jak do dwóch meczów i próbować wiadomo wygrać to spotkanie, ale też Jak powiedziałem, z tyłu głowy mieć to, że tych kilka bramek jest do odrobienia. A dwa, no taki mecz z liderem, z drużyną, która naprawdę tamtą rundę prezentowała się bardzo dobrze. To nam dałoby dodatkowego kopa takiego na kolejne mecze w pierwszej lidze. A nie ukrywam, że nie tylko ja, ale również sztab szkoleniowy i wszyscy zawodnicy byli zawiedzeni, że drużyna Wisły Kraków po prostu do Wrocławia nie przyjechała. Ale były rozmowy i to już było wiadomo wcześniej, że Wisła Kraków do Wrocławia nie przyjedzie.

I było wiadomem wcześniej, że tego meczu nie będzie. Więc pewnie między sobą rozmawialiście. Jaka jest przyczyna? Ale panie dyrektorze, panie Rafale, Rafale drogi, dlaczego Śląsk Wrocław nie wpuścił kibiców Wisły Kraków? Po pierwsze, jak popatrzymy na to, jak funkcjonuje takie coś, a doskonale wiem, jak nawet w niższych ligach takie rzeczy funkcjonują. Zresztą tydzień wcześniej, dwa tygodnie wcześniej chciałem przełożyć mecz drugiej drużyny z powodu fatalnego stanu boiska i ten mecz nie został przełożony ze względu na to, że po prostu był jasny komunikat przyjeżdża. Sędzia będzie podejmował decyzję na miejscu i to nie jest tak, że my dostaliśmy oficjalne pisma skądkolwiek.

Nie zapominajmy też o tym, że sędziowie przyjechali na to spotkanie. Tak, Tomasz Chętkowski po 15 minutach odwizdał koniec, oczywiście, wiemy. No właśnie, no to dzisiaj mówimy o tym, że było wiadomo, że tego meczu nie będzie. To dlaczego sędziowie przyjechali, dlaczego sędziowie... Poprowadzi to tak, jak ten mecz powinien być. Tu bym się skupił na tym i ja jako dyrektor sportowy tylko i wyłącznie na tej działce sportowej chciałbym się wypowiadać. Cała reszta? No tak, ale dlaczego? Myślę, że odpowiednie organy, to odpowiednia dokumentacja i tak dalej, to wszystko będzie przedstawione najprawdopodobniej przez ludzi odpowiedzialnych ze strony i Śląska Wrocław i Wisły Kraków.

No i pewnie, tak jak słyszałem waszą wcześniejszą rozmowę, to poniedziałek, czwartek będziemy wiedzieć. No właśnie, ale mamy akurat minutkę. Myślę, że to jest taka ostatnia kwestia, bo będziemy czekać oczywiście na posiedzenie dyscyplinarne Polskiego Związku Piłki Nożnej, na którym będą przedstawiciele Wisły Kraków i Śląska Wrocław. Ale zastanawiam się nad jednym. A jak wy jako Śląsk Wrocław przyjmiecie karę, o której mówi już teraz Cezary Kulesza, że kara będzie drakońska? Walkower dla jednej i dla drugiej drużyny, tak mniej więcej wynikało z tego, co mówił prezes Polesza. Chociaż Walkower dla Śląska moim zdaniem się wcale nie należy, bo wy byliście gotowi do gry.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.