Kasprzyk szukał pracy po wybuchu afery. Grodecki: mam zmapowane trzy szpitale
Dawid Kasprzyk już po wybuchu afery dotyczącej jego pracy w warszawskich szpitalach miał prowadzić rozmowy o zatrudnieniu w co najmniej trzech placówkach w Polsce – ustalił Tomasz Grodecki. Dziennikarz „Gazety Polskiej” i portalu Niezależna.pl twierdzi, że jednym z nich był szpital powiatowy w Zakopanem.
To jednak jednak jedno go co nauczyło, to tak jak dowiedziałem się w jednym ze szpitali, to były stawki rynkowe, niewybiegające poza to co inni lekarze robiący specjalizacje chcieliby zarobić, więc no to jedno tutaj tak, jeden proceder chciał ukrócić. Ja przypominam, że to też jest wina prokuratury, no bo prokuratura, no bo jak wygląda stan śledztwa, jeżeli chodzi o to co dokonał na razie doktor Kasprzyk, nie jest przesłuchany, nie ma postawionych zarzutów. No, ja rozumiem, że na pierwszym etapie nie zatrzymuje się człowieka, no bo biera się dowody, przesłuje się inne osoby. Dobrze, tylko że to już się ciągnie. To jest sprawa bardzo medialna, a już, moim zdaniem, się robi bardzo późno. Pozwala się właśnie Kasprzykowi nawet na tak bezczelne ruchy, jak te, co opisałem wczoraj na Niezależna.pl.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Grodecki opisuje sytuację lekarza Dawida Kasprzyka, który szuka pracy po wybuchu afery w szpitalach.
Grodecki opisuje próby Kasprzyka o angaż w trzech szpitalach, które kończą się niepowodzeniem.
Grodecki analizuje zachowanie Kasprzyka i kwestię wpływu w systemie koalicji obywatelskiej.
Grodecki podaje informacje o finansach Kasprzyka i kwestie procedur prawnej w sprawie.
Grodecki omawia sprawę afery zonda krypto i kwestie polityczne.
Grodecki omawia kwestie procedur prawnych w sprawie afery zonda krypto.
Grodecki podziękowuje za rozmowę i kończy rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dawid Kasprzyk już po wybuchu afery dotyczącej jego pracy w warszawskich szpitalach miał prowadzić rozmowy o zatrudnieniu w co najmniej trzech placówkach w Polsce – ustalił Tomasz Grodecki. Dziennikarz „Gazety Polskiej” i portalu Niezależna.pl twierdzi, że jednym z nich był szpital powiatowy w Zakopanem.