Kasprzyk szukał pracy po wybuchu afery. Grodecki: mam zmapowane trzy szpitale
Dawid Kasprzyk już po wybuchu afery dotyczącej jego pracy w warszawskich szpitalach miał prowadzić rozmowy o zatrudnieniu w co najmniej trzech placówkach w Polsce – ustalił Tomasz Grodecki. Dziennikarz „Gazety Polskiej” i portalu Niezależna.pl twierdzi, że jednym z nich był szpital powiatowy w Zakopanem.
W łączach telefonicznych Tomasz Grodecki, dziennikarz Telewizja Republika, portal niezależna.pl. Dzień dobry panie redaktorze. Dzień dobry, dzień dobry Państwu. Mówiliście o robotach, a teraz o robocie pogadamy pewnie. O robocie i to o... Robot by nie wytrzymał takiej pracy jak robot. Właśnie. Robot humanoidalny pewnie by się dawno zmęczył, ale nie zmęczony był Dawid Kasprzyk. Znany lekarz, aż bez specjalizacji, bardzo chciałby ją dokończyć. Kiedyś szło mu łatwiej, kiedy był członkiem Koalicji Obywatelskiej, był szefem młodzieżówki, to kariera szła z płatka, a teraz są kłopoty. No i właśnie ja... To było oczywiste, że gdzieś Dawid Kasprzyk tam wypłynie i okazało się, że to Tomasz Grodecki był najsprawniejszym dziennikarzem, który znalazł zaginionego Dawida Kasprzyka.
Gdzie też pan radny lekarz się odnalazł? No lekarz się odnalazł. Lekarz był na tyle bezczelny, czyli nic się nie zmieniło, jego charakter, że już po wypływie afery, już po tym jak media już dawno Zaczęły na części pierwsze rozbierać to, co się stało w szpitalach południowych, innych szpitalach w Warszawie, a także przecież w Częstochowie też zatrudniał się, co też media opisywały, doktor Kasprzyk. Już po wybuchu afery, niezrażony niczym, doktor Kasprzyk postanowił starać się o angaż. Ja mam zmapowane trzy szpitale w CSE, gdzie latem, późną wiosną tego roku, ale latem, czerwiec, lipiec głównie, Czerwiec-Sierpin prowadził rozmowy z dyrektorami trzech placówek w Polsce.
Może i więcej, ja mam zmapowane trzy. Wśród tych placówek był szpital powiatowy w Zakopanem, gdzie, jak donieśli mi tutaj pracownicy tego szpitala, był widziany na rozmowach z dyrektorem tego szpitala. Te rozmowy nie zakończyły się sukcesem do doktora Kasprzyka. Ale to tylko i wyłącznie dlatego, z tego co się dowiedziałem, bo była presja załogi, bo ludzie zauważyli, no bo jednak twarz stała się popularna doktora Kasprzyka, no więc zauważyli, że coś się dzieje, że ten doktor bez specjalizacji Czyli lekarz bez specjalizacji prowadzi negocjacje z dyrekcją. Ja mam informację o trzech spotkaniach z tą dyrekcją.
Dyrekcja, z którą rozmawiałem, pierdoli się, że było tylko jedno spotkanie i okazało się fiaskiem dla lektora Kasprzyka. Załóżmy, że było tylko jedno spotkanie, tak jak twierdzi dyrekcja, choć pracownicy twierdzą co innego. I twierdzą, że zaczęli po prostu zwracać uwagę dyrekcji, że nie chcą tutaj takiego współpracownika i że to się źle skończy dla szpitala. I ostatecznie rozmowy w Zakopanem skończyły się fiaskiem. Także w drugiej instytucji, w szpitalu z południa Polski, z tego co wiem też doktor Kasprzyk nie osiągnął rezultatu jaki marzył. Jeszcze podjął negocjacje z tego co mam sygnały, ale dopiero lekko zbadany z zachodniej Polski. Tam też wszystko wskazuje, że też jednak nie udało mu się zatrudnić. No ale...
Proszę zobaczyć, proszę Państwa, jaka to bezczelność i buta, że po tym wszystkim, po wybuchu, przychodzi i liczy na to, że będzie zatrudniony. I on mi jeszcze gorszy sygnał, że on nie szedł tam przypadkowo do tych szpitali w Zakopanem i tych jeszcze dwóch miejscach w Polsce. Ci dyrektorzy szpitala podobno dostawali polecenie i badam od kogo, żeby go zatrudnić. I tutaj jest jeszcze dalszy ciąg. Ale to jest tak, że pan Kasprzyk cały czas ma te wpływy w Platformie i cały czas stara się je wykorzystać, nie wiem czy w Platformie, ale w systemie liberalnym. To są szpitale, jeden to jest powiatowy, drugi też jest powiatowy i w tych powiatach rządzą ludzie głównie bliscy Platformie jakoś tam.
No więc proszę sobie tutaj połączyć kropki i coś niepokojącego się dzieje. I cały czas stara się Kasprzyk o jedną posadę, czyli chciałby skończyć tą specjalizację, której nie ukończył, mimo że robił to, co robił na przykład z szpitalem południowym. Czyli chce skończyć w 1, 2, 3 szpitalu, z którym rozmawiał już po wybuchu afery. Rozmawiał o tym, że w tym 1, 2, 3 placówce chce skończyć tą swoją aplikację, On chciał zrobić specjalizację na intensywną terapię i anestezjologię. Wyobraźcie sobie Państwo, by się uczył na organizmie żywym. Ja nie wiem, co on sobie wyobrażał. To jest taki szczyt bezczelności.
Ja rozumiem, że to jest jakiś modus operandi ludzi Platformy Bezczelność, tak pokazuje ta słynna profesor. Ta od wizerunku Marka Polska. Barbara Mrózgorgoń. I ona też jest wyjątkowo bezczelna. Może do Kasprzyka jej brakuje? Mają tu cechę wspólną. Niektórzy nazwałyby to przybojowością, ale to raczej tak humorystycznie. To świadczy o tym, że ci ludzie są bezczelni i bezkarni. Po czymś takim, co wyszło w sprawie Kasprzyka, to człowiek powinien się schować w myślą dziurę i czekać na to, aż go zawinie prokuratura. Tymczasem robi zupełnie co innego. Z otwartą przyłbicą chodzi i rozmawia ze szpitalami o dalszym zatrudnieniu. Chodzi jak chodzi, jeździ cały czas Porsche Panamero, który kupił w okresie kiedy zarabiał rocznie.
No tak, szybki pojazd, można się przemieszczać po Polsce, można dużo szpitali zaleźć. Nawet punkty karne, bo na drodze Warszawa Pruszków zdarzyło się panu doktorowi lekarzowi punkty karne złapać właśnie poruszając się tym samochodem, który kupił wtedy kiedy... Wyciągał, nielegalnie zdaje się po części również, ze szpitali warszawskich grubo ponad półtora miliona rocznie złotych. Tak jest. No i w tej sprawie jeszcze raz powtórzę, jest bardzo ważne, ten sygnał co dostałem, jeszcze o tym nie napisałem, no bo to sygnał, to muszę go zweryfikować, o tym, że to z góry przychodzi u polecenia, tak, porozmawiajcie tutaj z naszym doktorem Kasprzykiem, bo chce być zatrudnionym. To znaczy, że nikt się nic nie nauczył i cały czas starają się wszyscy, żeby zrobić mu tutaj jak najlepiej.
No to jest gigantyczny skandal. Ale to mamy to potwierdzenie, że cały czas ten szeroko pojęty system koalicji obywatelskiej, wpływów formalnych, półformalnych, nieformalnych cały czas działa. Przecież sam nie chodził do szpitala przypadkowego i nie składa tam swojego CV. Nie ma tutaj takich cudów, więc na pewno z poleceniem przychodził do jednego, drugiego, trzeciego szpitala. Szczególnie, że Zakopane od Warszawy jednak trochę jest, trzeba trochę przejechać i codziennie dojeżdżać do pracy. Coś wiemy o warunkach finansowych, bo już w czasie trwania tej afery wychodziły na jaw różne miejsca, gdzie chciał na Mazowszu pracować doktor Kasprzyk, ale często się to kończyło, kiedy on rzucał właśnie swoje żądania finansowe na poziomie ponad miliona złotych rocznie, czasami więcej.
To jednak jednak jedno go co nauczyło, to tak jak dowiedziałem się w jednym ze szpitali, to były stawki rynkowe, niewybiegające poza to co inni lekarze robiący specjalizacje chcieliby zarobić, więc no to jedno tutaj tak, jeden proceder chciał ukrócić. Ja przypominam, że to też jest wina prokuratury, no bo prokuratura, no bo jak wygląda stan śledztwa, jeżeli chodzi o to co dokonał na razie doktor Kasprzyk, nie jest przesłuchany, nie ma postawionych zarzutów. No, ja rozumiem, że na pierwszym etapie nie zatrzymuje się człowieka, no bo biera się dowody, przesłuje się inne osoby. Dobrze, tylko że to już się ciągnie. To jest sprawa bardzo medialna, a już, moim zdaniem, się robi bardzo późno. Pozwala się właśnie Kasprzykowi nawet na tak bezczelne ruchy, jak te, co opisałem wczoraj na Niezależna.pl.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Grodecki opisuje sytuację lekarza Dawida Kasprzyka, który szuka pracy po wybuchu afery w szpitalach.
Grodecki opisuje próby Kasprzyka o angaż w trzech szpitalach, które kończą się niepowodzeniem.
Grodecki analizuje zachowanie Kasprzyka i kwestię wpływu w systemie koalicji obywatelskiej.
Grodecki podaje informacje o finansach Kasprzyka i kwestie procedur prawnej w sprawie.
Grodecki omawia sprawę afery zonda krypto i kwestie polityczne.
Grodecki omawia kwestie procedur prawnych w sprawie afery zonda krypto.
Grodecki podziękowuje za rozmowę i kończy rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dawid Kasprzyk już po wybuchu afery dotyczącej jego pracy w warszawskich szpitalach miał prowadzić rozmowy o zatrudnieniu w co najmniej trzech placówkach w Polsce – ustalił Tomasz Grodecki. Dziennikarz „Gazety Polskiej” i portalu Niezależna.pl twierdzi, że jednym z nich był szpital powiatowy w Zakopanem.