Kasprzyk szukał pracy po wybuchu afery. Grodecki: mam zmapowane trzy szpitale
Dawid Kasprzyk już po wybuchu afery dotyczącej jego pracy w warszawskich szpitalach miał prowadzić rozmowy o zatrudnieniu w co najmniej trzech placówkach w Polsce – ustalił Tomasz Grodecki. Dziennikarz „Gazety Polskiej” i portalu Niezależna.pl twierdzi, że jednym z nich był szpital powiatowy w Zakopanem.
Proszę zobaczyć, proszę Państwa, jaka to bezczelność i buta, że po tym wszystkim, po wybuchu, przychodzi i liczy na to, że będzie zatrudniony. I on mi jeszcze gorszy sygnał, że on nie szedł tam przypadkowo do tych szpitali w Zakopanem i tych jeszcze dwóch miejscach w Polsce. Ci dyrektorzy szpitala podobno dostawali polecenie i badam od kogo, żeby go zatrudnić. I tutaj jest jeszcze dalszy ciąg. Ale to jest tak, że pan Kasprzyk cały czas ma te wpływy w Platformie i cały czas stara się je wykorzystać, nie wiem czy w Platformie, ale w systemie liberalnym. To są szpitale, jeden to jest powiatowy, drugi też jest powiatowy i w tych powiatach rządzą ludzie głównie bliscy Platformie jakoś tam.
Ja rozumiem, że to jest jakiś modus operandi ludzi Platformy Bezczelność, tak pokazuje ta słynna profesor. Ta od wizerunku Marka Polska. Barbara Mrózgorgoń. I ona też jest wyjątkowo bezczelna. Może do Kasprzyka jej brakuje? Mają tu cechę wspólną. Niektórzy nazwałyby to przybojowością, ale to raczej tak humorystycznie. To świadczy o tym, że ci ludzie są bezczelni i bezkarni. Po czymś takim, co wyszło w sprawie Kasprzyka, to człowiek powinien się schować w myślą dziurę i czekać na to, aż go zawinie prokuratura. Tymczasem robi zupełnie co innego. Z otwartą przyłbicą chodzi i rozmawia ze szpitalami o dalszym zatrudnieniu. Chodzi jak chodzi, jeździ cały czas Porsche Panamero, który kupił w okresie kiedy zarabiał rocznie.
Kończyły się wakacje, mamy ostatni tydzień wakacji. Platformy z takiego szeregu afer, w które są zamieszczani. Od Powodzian, przez tą całą panią profesor. Przez liczne inne złe uczynki, które wyszły w sierpniu. Więc Platforma próbuje się bronić i tą, zobaczymy jak bardzo dobrze ukleconą aferą, chce wyjść do przodu. Moim zdaniem jest to raczej słabe i nie ma to wcale służyć jakimś zarzutom. Tylko, że ma się pogadać o tym, tak? I przynajmniej silniczki nakarmić taką legendą, że to nie my jesteśmy tylko ci źli, to nie tylko my jesteśmy aferały. To jest jeszcze jedno bardzo ważne, na co nie odpowiedział prokurator generalny Żurek.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Grodecki opisuje sytuację lekarza Dawida Kasprzyka, który szuka pracy po wybuchu afery w szpitalach.
Grodecki opisuje próby Kasprzyka o angaż w trzech szpitalach, które kończą się niepowodzeniem.
Grodecki analizuje zachowanie Kasprzyka i kwestię wpływu w systemie koalicji obywatelskiej.
Grodecki podaje informacje o finansach Kasprzyka i kwestie procedur prawnej w sprawie.
Grodecki omawia sprawę afery zonda krypto i kwestie polityczne.
Grodecki omawia kwestie procedur prawnych w sprawie afery zonda krypto.
Grodecki podziękowuje za rozmowę i kończy rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dawid Kasprzyk już po wybuchu afery dotyczącej jego pracy w warszawskich szpitalach miał prowadzić rozmowy o zatrudnieniu w co najmniej trzech placówkach w Polsce – ustalił Tomasz Grodecki. Dziennikarz „Gazety Polskiej” i portalu Niezależna.pl twierdzi, że jednym z nich był szpital powiatowy w Zakopanem.