Joanna Miziołek: Nic nie wynika z tego, że Rafał Trzaskowski jest prezydentem Warszawy
W Popołudniu Wnet dziennikarka Joanna Miziołek komentuje losy niedoszłego prezydenta Polski Rafał Trzaskowskiego. Jego kierowanie Warszawą ocenia jednoznacznie źle. Nic z tego nie wynika - podkreśla.
I to są priorytety. Może dlatego niekonkrety, bo ich nie pokazał. Natomiast wydaje mi się, że po prostu to wszystko to są zbiegi okoliczności. To znaczy, że to poparcie jakby się ustabilizowało i PiS-owi też to poparcie nie rośnie, dlatego że ludzie czują zagrożenie. Jak ludzie czują zagrożenie, zagrożenie ze strony wojny, ze strony Rosji, no to to jest efekt szlagi i to jest dosyć naturalne. I z jednej strony tak, z drugiej strony, jeżeli ludziom będzie się w miarę dobrze żyło, jeżeli nie będą odczuwali jakichś wielkich zmian w gospodarce, no to też sobie pomyślą, że nie ma powodu, dla którego należy zmieniać rząd. Prawda jest taka, że to opozycja musi pokazać, jeżeli chce wygrać wybory, że ma coś do zaoferowania, bo rząd właśnie stanął na takiej pozycji, na jakiej stoi i to poparcie mu nie spada.
I to jest dla mnie, znaczy nie spada koalicja obywatelska i poprawia się trochę notowanie Donalda Tuska, natomiast reszcie tych podmiotów, czyli PSL-owi, Polsce 2050 i Lewicy spada poparcie i to jest właśnie bardzo niekorzystne dla tej całej koalicji rządzącej, bo w przyszłości Donald Tusk pewnie będzie się tak próbował zrobić jedną wspólną listę, co może się skończyć tym, że on nie będzie miał koalicjantów, więc nie będzie mógł wtedy być może po prostu rządzić. No ale właśnie, nad tym też się zastanawiają politycy z drugiej strony, czyli Prawa i Sprawiedliwości, dlaczego PiS-owi nie rośnie i dlaczego Galicja Obywatelska mimo tych takich różnych, znaczy braku sprawczości, braku działań, mimo wszystko to poparcie jest cały czas stabilne. No i upatrują tego w tym, że ludzie nadal nie są gotowi na rządy Prawa i Sprawiedliwości po ośmiu latach.
Po prostu są nadal zniechęceni Prawem i Sprawiedliwością i nie chcą na nich oddawać. A jedyną możliwą alternatywą jest obecny rząd. I o ile ten rząd rzeczywiście może nie jest jakiś super sprawczy... to jednak też nie szkodzi. Nie wprowadza jakichś takich reform, które bardzo mocno odbiłyby się w negatywny sposób na społeczeństwie. Nie wiem, no nie wychodzą na przykład tak, jak PiS wyszło, co prawda niby Trybunał Konstytucyjny, a wiem, że w praktyce to był PiS, z zaostrzeniem ustawy aborcyjnej. Nie podburzają po prostu społeczeństwa do niczego w żaden sposób, żeby wyszli i protestowali. Nie ma takich palących punktów. To jest trochę tak, jak było za czasów Donalda Tuska w 2007 roku, ta ciepła woda w kranie. Nadal, mimo tego, że rachunki są wyższe, ta ciepła woda w kranie jest.
To było obiecane podobno przez Nalda Tuska. No i okazało się, że Rosław Sikorski dowiedział się o tym z mediów, że jednak Donald Tusk został szefem Rady Europejskiej i wtedy miał być wściekły właśnie na stołówce sejmowej dosiąść się nawet do polityka PiSu, wściekły rzucić tatą i powiedzieć... On mnie znowu oszukał, a miał mi dać stanowisko komisarza właśnie. Więc ja bym nie za bardzo zawierzała w te obietnice Donalda Tuska, że ktoś go zastąpi na stanowisku, albo że ktoś będzie nowym liderem, bo Donald Tusk podobno wielu politykom wiele rzeczy obiecuje, a później na koniec dnia może się okazać, że to po prostu była tak zwana, mówiąc kolokwialnie, podpucha. I trzeba na te podpuchy uważać.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W Popołudniu Wnet dziennikarka Joanna Miziołek komentuje losy niedoszłego prezydenta Polski Rafał Trzaskowskiego. Jego kierowanie Warszawą ocenia jednoznacznie źle. Nic z tego nie wynika - podkreśla.