Die Linke chce przejąć Czerwony Ratusz. Bogatko komentuje sytuację w Berlinie
Die Linke wygrała wybory do berlińskiej Izby Deputowanych, zdobywając 25,3 proc. głosów. Wynik otworzył partii drogę do rozmów o utworzeniu władz stolicy, ale jednocześnie wywołał debatę dotyczącą antysemityzmu oraz kontaktów jednego z jej polityków ze środowiskiem berlińskich klanów. Jan Bogatko komentował w Radiu Wnet sytuację po wyborach.
Inaczej kto by miał wtedy... Dojście do tego kapitału, do tego przemysłu, do tych działań gospodarczych w Niemczech. Oczywiście Hamas. Dlatego też niektórzy komentatorzy uważają, że to Hamas, czyli organizacja palestyńska wygrała wybory w Berlinie. W Berlinie mamy mafię, mamy mafię, tak zwane, że się nazywa Klen. To są arabskie klany, które terroryzują to miasto, które prowadzą działalność kryminalną i które świetnie cieszą się poparciem partii Die Linke, która W której szeregach znajduje się mnóstwo islamistów, w której szeregach znajduje się mnóstwo Turków, Arabów i innych mniejszości islamskich, które odgrywają coraz większą rolę w Niemczech.
Rzucają się tutaj jednak pewne cienie na tę Lewicę, które w zasadzie cieniami nie są, które wyjaśniają działania Partii Komunistycznej, a mianowicie Na jednej z imprez wyborczych, które miały miejsce w stolicy Niemiec, my sobie musimy to wyobrazić, że Berlin to to nie jest jakaś mieścina gdzieś tam, to nie jest Neukölln, czyli ta dzielnica pska w Berlinie, aczkolwiek do tego się ona pomału już sprowadza. Jeden z szef tej mafii islamskiej był na imprezie wyborczej, a on znany jest z poparcia dla terrorystów.
I to absolutnie nikt, żaden policjant, nikt nie wpadł na to, żeby temu panu założyć Kajdanki. AFD oczywiście na ten temat mówi, ale mówi się, że AFD od razu podnosi się zarząd, zwłaszcza ze strony lewicy, że AFD to przecież są faszyści, a więc muszą być przeciwko. Przeciwko islamowi, co oczywiście jest totalną wzórą, ale to nie jest temat tej relacji. Temat tej relacji to jest to, co się wydarzy teraz w Berlinie, co się wydarzy w Niemczech. Na przykład poseł AFD Gottfried Curio zwrócił uwagę na to, że ponad 50%
Muzułmańskich wyborców w Berlinie wybierało Die Linke. To jest nieprawdopodobne. Ja już mówiłem dawno o tym, że Islam to nie jest religia, to jest kierunek polityczny i ten kierunek polityczny można nazywać różnie. Wiemy, jak to wyglądało i wygląda w innych państwach europejskich. Ten kierunek polityczny ma na celu zniszczenie tego porządku kulturowego, który ma miejsce w Europie, a który po prostu w ich oczach uchodzi za coś strasznego. Z kolei doktor Otylek z frakcji CDU-CSU zarzuciła tej partii Die Linke, że ważni członkowie opuścili swego czasu już tę partię z powodu żynożerstwa tej partii.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Die Linke wygrała wybory do berlińskiej Izby Deputowanych, zdobywając 25,3 proc. głosów. Wynik otworzył partii drogę do rozmów o utworzeniu władz stolicy, ale jednocześnie wywołał debatę dotyczącą antysemityzmu oraz kontaktów jednego z jej polityków ze środowiskiem berlińskich klanów. Jan Bogatko komentował w Radiu Wnet sytuację po wyborach.