Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Czas na Motorsport #124 - Tymek Kucharczyk: celem na przyszły sezon są starty w Formule 2

10.09.2025 ·52 min 33 s

Tymek Kucharczyk, po 6 rundach Euroformula Open Championship, jest liderem klasyfikacji kierowców. Mówi o pozytywnych doświadczeniach w serii wyścigowej i ambitnych planach na przyszły rok. W programie również podsumowanie weekendu WEC Lone Star Le Mans z udziałem Roberta Kubicy i zwycięstwo Romana Bilińskiego w sprincie Formuły 3.  Prowadzą Kamil Kowalik i Piotr Nałęcz. 

Miniony weekend to wyścigi Tymka na torze Red Bull Ring i trzy miejsca na podium. Trzy razy trzecie miejsce w wykonaniu Tymka Kucharczyka. Jeśli chodzi o Formułę 1, porozmawiamy z naszym stałym ekspertem Dariuszem Szymczakiem, dziennikarzem Rally & Race i ŚwiatWyścigów.pl. Będzie o Formule 1, będzie o Tymku z Tymkiem, a jeszcze nim to, to będzie o długodystansowych Mistrzostwach Świata, bo jesteśmy po kolejnej rundzie tego cyklu, w którym udział bierze Robert Kubica. Jesteśmy po rundzie w Teksasie. Rok temu był triumf Kubicy, pierwszy w Weku, teraz zwycięstwa nie było. No ale teraz było pierwsze pole position Roberta Kubicy w najwyższej klasie hypercar w UEC-u właśnie.

One były bardzo wymagające, no i nie ubiegło się też wielu kierowcom błędów, różnych wypadków, przygód na przestrzeni tego wyścigu. Niestety one też dotykały zespołu. AF Corse, w którym jeździ nie tylko Robert Kubica, ale także Phil Hanson od tego roku, no i oczywiście Yifei Yi. No zaczęło się dobrze, zaczniemy od tych kwalifikacji może. Tam Robert Kubica wykręca pole position, drugie miejsce Ferrari również, tyle że z numerem 51, no ale niespodzianki właśnie już w samych kwalifikacjach, bo to Cadillac 2... załogi Cadillaca, autorzy tego dubletu z Sao Paulo jeszcze nie tak dawno, dopiero na szesnastym i siedemnastym miejscu.

Z kolei to Roman obronił się przed Stens Hornem, no ale kilka godzin po tym sprincie, po jego zakończeniu okazało się, że Tim Tramnic dostał 10 sekund kary za złamanie zasad procedury startowej. Tam jest ponoć taki system, który trzeba kliknąć, no i Tim Tramnic jako jedyny z całej stawki tego nie zrobił. Z tego wynikała ta kara, no i ta kara promowała Romana Bilińskiego na pierwsze miejsce w tym sprincie, co możemy śmiało uznać jako... największe osiągnięcie Romana Bilińskiego w tym sezonie. I w ogóle największe osiągnięcie polskiego kierowcy w historii Formuły 3 to pierwsze polskie zwycięstwo w F3. Jedyny minus tego wszystkiego taki, że nie było Mazurka Dąbrowskiego na podium, ponieważ ceremonia odbyła się bezpośrednio po wyścigu, to też na szczycie.

Podium stanął Tim Tramnic, Niemiec, który potem w wyniku kary, o której mówił Piotr, został przesunięty na odległe 20 miejsce. Niemniej Roman Biliński trzy podia w pierwszym sezonie Formuły 3 w wyścigu głównym na Mący już miejsce siódme. Startował z szóstego, spadł na ósme. Początek nie był udany, ale potem znowu, tak jak w sobotę, piął się. Wspiął się nawet na piąte miejsce. Był tam przez moment ostatecznie siódmy i tak sporo punktów wyleciało na jego konto, które ostatecznie pozwoliło Polakowi zająć jedenaste miejsce. Też mogło być dużo lepiej, bo na przykład mógł Roman pokusić się o miejsce na podium też w Wielkiej Brytanii, no ale...

Tam zakończyliśmy za samochodem bezpieczeństwa. Na pewno było okazji jeszcze więcej do tego, by zdobywać jeszcze kolejne punkty. Niemniej i tak sezon jest bardzo udany. Zdecydowanie najwięcej punktów ze wszystkich kierowców zespołu Rodin Motorsport Roman Biliński zebrał. No i trzymamy kciuki, by... umiejętności, talent. Wiemy, że to jest po stronie Romana. Teraz potrzebne są pewnie kolejne pieniądze jeszcze, by dopiąć wszystko i wystartować w Formule 2, czego bardzo, bardzo byśmy pragnęli, tak jak i sam Roman. Życzymy sobie oczywiście, aby te pogłoski, ale też te coraz śmielsze informacje, o których gdzieś tam zakulisowo może mówi Roman, okazały się prawdą i żebyśmy mieli Polaka w Formule 2, to byłby moment, w którym bylibyśmy najbliżej tego, co osiągnął Robert Kubica przed laty.

W ogóle dużo ostatnio młodych brazylijczyków króluje w tych seriach juniorskich. Chyba zaczęło się od Felipe Drugowicza kilka lat temu, kiedy... Drugowicz sięgnął po mistrzostwo w Formule 2 przed rokiem, no przecież ostatnie sezony Bortoleto, mistrz IF2, IF3. Który radzi sobie coraz lepiej zresztą w Formule 1. Punkty na Mący, no i Kamara teraz mistrzem Formuły 3. No to przejdźmy już do Formuły 1. Dariusz Szymczak w nette za gości na antenie. Radia Wnet w programie Czas na Motorsport Campus, mistrzem Formuły 3, Rafał Kamara mistrzem Formuły 3, a jeśli chodzi o Formułę 2, tam czekamy jeszcze kilka rund, bo wyjątkowo obfity kalendarz w rundy na Bliskim Wschodzie i na Wschodzie.

pierwasze przed tym wyścigiem. Czy to może właśnie te poprawki Red Bulla mogły dać taką przewagę? No i w związku z tym będziemy tutaj przypuszczać, że może to jest jakaś tendencja, która może się utrzymać w tej dalszej części sezonu. No tak, no ale to musielibyśmy zobaczyć, co wydarzy się w następnych wyścigach. Jeden wyścig oczywiście tutaj nic nie zmienia, chociaż jest to jakiś dobry... punkt wyjściowy. Tutaj trzeba by było zwrócić uwagę na jedną rzecz. W ciągu całego weekendu Max bardzo dobrze sobie radził, szczególnie w zakręcie parabolika. On tam był praktycznie najszybszy i przy różnych konfiguracjach między piątkiem a sobotą ta tendencja cały czas się utrzymywała. Czyli można powiedzieć, że to właśnie kunszt kierowcy decydował.

a jeśli chodzi o to, czy to będzie dalej się powtarzać, no to tak jak już wspomniałem, tutaj też możemy powiedzieć, że do samego końca McLaren też sobie nie poradził, był wolniejszy i też możemy zobaczyć na stratę z tyłu nawet pozostałych kierowców, gdzie na przykład Charles Clerc stracił bodajże 4,2 sekundy do McLarena, do Oscara Piastry, więc to też nie była jakaś ich, jakiś ich dobry weekend pod względem tempa, chociaż wiadomo, tam troszeczkę przed Ferrari na pewno byli trochę gorzej przed przed Red Bullem. Więc tutaj okaże się też, co zobaczymy na torze w Baku za dwa tygodnie w Azerbejdżanie.

No właśnie, to jest ciekawe, bo akurat tor w Baku może też odpowiadać takiemu podejściu, jakie zastosował Red Bull na Moncy, bo jednak też obiekt szybki z tą bardzo długą, no de facto prostą, kończącą i zaczynającą jednocześnie okrążenie. Potem mamy w kalendarzu też chociażby Torf Austin, który też należy do tych szybszych. Mamy tam też szybsze, bardziej płynne sekcje, podobne jak na przykład na Suzuce, gdzie Verstappen też czuł się dobrze, więc kto wie, tak zdaje się, że tutaj... Możemy jeszcze wiele się spodziewać po Verstappenie w tym sezonie. No a teraz przejdźmy do tego, co najbardziej kontrowersyjne było w niedzielę.

Jeżeli by Oskar dojechał, przed nim, ale z drugiej strony, patrząc pod pryzmatem właśnie Oscara, jeżeli zespół popełnił błąd, no to on za bardzo, no to nie była jego wina. On nie odebrał tej pozycji jemu na torze jakoś, nie popełnił jakiegoś błędu, czy jakiś zawodnik go nie wypchnął, więc mógł ewentualnie nie zgodzić się na to. Ale tutaj szybko została podjęta decyzja z Grand Prix Węgier zeszłorocznego. kiedy to właśnie Lando Norris zjechał szybciej i w ten sposób został podcięty przez Oscara, który zjechał później i zespół musiał oddać, znaczy musiał teoretycznie oddać tą pozycję Oscarowi, bo takie były wcześniejsze ustalenia i tutaj szybko też Oscar został poinformowany o tym, że w zeszłym roku było inaczej.

Lando Norris po wyścigu mówił, że jeżeli sytuacja by była w drugą stronę, to on z tym też by nie miał problemu, Sytuacja kontrowersyjna z zewnątrz, ale jeżeli mówimy tutaj o planie na wyścig, no to nie ma za bardzo o czym mówić. Jeżeli nawet ja bym był na miejscu Andrei Steli, to myślę, że tak samo bym zadecydował, że tę pozycję trzeba by było oddać Lando i uważam, że po prostu Oskar to zrozumiał. Ja się też do tego przychylam. Generalnie miałem takie poczucie, że za duża krytyka spadła na barki McLarena za to, co zrobili z perspektywy szefa zespołu, z perspektywy ludzi tam na Pitwallu.

Myślę, że oni będąc pod presją tego, że muszą podjąć jak najszybciej decyzję, bo byliśmy tam pięć okrążeń przed... Meto mogli mieć poczucie, że rzeczywiście to będzie najbardziej sprawiedliwe rozwiązanie i tym się kierowali. Natomiast jest to kontrowersyjne. Tak jak porównujesz to do tej sytuacji na Węgrzech, tam chyba nie było problemu ze złym pitstopem, a tutaj jednak to jest też czynnik sportowy, że im ten pitstop nie wyszedł, że dokręcenie koła... nie poszło tak, jak powinno i pytanie, czy to nie jest w związku z tym zupełnie inna sytuacja i bardziej sportowo, sportowym rozstrzygnięciem byłoby, żeby zostawić te pozycje tak, jak były, ponieważ tutaj rzeczywiście tak jakoś ingerujemy w coś więcej niż tylko strategię.

Znaczy no tak, Lando sam powiedział, że on rozumie różne opinie, które pojawiają się odnośnie właśnie tego dokręcenia Kołaj, że to nie jest wina Oskara, że dłużej Lando był w boksie. Więc myślę, że jakby nawet dojechał do mety za nim, to gdzieś tam na pewno przez kilka dni mógłby odczuwać dosyć taki większy dyskomfort, ale może później by się z tym pogodził. Chociaż myślę, że drugi raz, jeżeli by miał pomóc też Oskarowi, no to by się to na niekorzyść Oskara przechyliło i gdyby potrzebował punktów od Lando, no to by tych punktów nie zdobył. Więc tutaj jest ta gra zespołowa i też trzeba mimo wszystko brać to pod uwagę, że McLaren cały czas jeszcze walczy o mistrzostwo świata.

zespołowymi nie miał zespołu Ferrari, no bo tam Charles Clark ruszał z czołówki, tymczasem Lewis Hamilton musiał przebijać z dziesiątej pozycji, pokaże pięciu sekund, jaką otrzymał na torze Monza, no i właśnie dali nam nadzieję od początku tego bodajże w pierwszym treningu, pierwsze i drugie miejsce w wykonaniu Ferrari. Wyobraźnia wszystkich rozpaliła się, że może to jest ten dzień, może to będzie właśnie weekend, w którym Ferrari odniesie pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, a być może nawet Lewis Hamilton odniesie pierwsze podium w barwach Ferrari. No ale tymczasem tak się nie stało. Charles Leclerc na miejscu czwartym, Lewis Hamilton przebił się na miejsce szóste. Czy ty masz, Darku, coś do zarzucenia w Ferrari?

Co ty Dariusz usądzisz na ten temat? Myślę, że ten główny plan, czyli Zrobienia weekendu wyścigowego bez treningów to może tak nie do końca to miało zabrzmieć, chociaż tak wybrzmiało. Tu bardziej chodziło o większą liczbę weekendów sprinterskich, czyli myślę, że tutaj Włoch bardziej chciało, aby weekend Grand Prix odbywał się z jednym treningiem i później sprintem, czyli tam powiedzmy to marginalizowanie tych treningów do minimum, bo nie sądzę, żeby zespoły nawet przestały na to, żeby wyjeżdżać na to i w ogóle bez żadnych symulacji tempo kwalifikacyjnego, czy wyścigowego, to by nie miało sensu. Tutaj ta kwestia skrócenia wyścigu, to też do końca nie rozumiem, na czym to miałoby polegać. Tutaj bardzo fajnie Fernando Alonso odniósł się do tego, że zespoły piłkarskie, czy Federacja UEFA, czy FIFA, nie myślą o tym, żeby skrócić mecz piłkarski z 90 minut na przykład do godziny, no bo to jest taki po prostu urok tego sportu.

Ja sobie przypomniałem o jeszcze jednym postulacie Stefano Domenicalego, gdzieś tam pobrzmiewającym w tle, otóż ta słynna idea odwróconych pól startowych. Jeśli chodzi o sprinty, to jeszcze możemy dodać do całego tego wianuszka postulatów Stefana Dominicalego, no a oczywiście te sprinty sprawiałyby, że wtedy kwalifikacje byśmy najprawdopodobniej przenieśli na piątek, a to wszystko sprawia, że kibice byliby bardziej chętni, aby kupować te trzydniowe karnety. a nie tylko od soboty w górę. Natomiast ja się zastanawiam, czy to wszystko, co Stefano Dominicali mówi w tym momencie, to są jego poglądy, jego faktyczne postulaty, czy może to jest bardziej badanie opinii publicznej, czy w ogóle takie pomysły się przyjmą, jaką one wywołają reakcję.

Mi się przypomniał jeszcze jeden taki format, który szybko też dosyć został odrzucony. W sezonie chyba bodajże 2020 albo 2021 na Grand Prix i MOLI był testowany format dwudniowego weekendu Grand Prix, czyli w sobotę zaczynamy i w niedzielę kończymy. Dosyć szybko ten format upadł i myślę, że tutaj Stefano mógłby też sobie coś z tego wywnioskować. To nie był udany format. Myślę, że tutaj z tego też coś można by było wywnioskować i ewentualnie przyjrzeć się temu w taki sposób. No ciekawe, a propos MotoGP, to też tam się rzeczywiście dobrze to przyjęło już od kilku sezonów, mamy w każdą sobotę sprinty, w każdą niedzielę Grand Prix, no ale też Grand Prix tam jest dużo krótsze, nawet tak dwukrotnie, raczej do godziny gdzieś się może zamykamy nawet.

No Freka, seria prestiżowa, jakby nie patrzeć. GB3 to też seria, w której miałeś swoje doświadczenia w przyszłości. No my też pod kątem rywalizacji, tak często jak wspominaliśmy właśnie o Twoich weekendach w serii Euroformula, zwracaliśmy uwagę chociażby na to, jak stawka jest różnorodna, jakie tam są nacje. Niektóre dosyć egzotyczne, jak na sporty motorowe. No między innymi aktualny wicelider w tabeli, Koreańczyk Michael Sheen, czy też zawodnik ze Sri Lanki, Evan David, aktualnie na trzecim miejscu. Tak więc jak w Twojej ocenie, mając te trzy czwarte sezonu za sobą, jaka jest rywalizacja w tej serii? Jest bardzo zacięta. Mamy tak naprawdę jeden bardzo duży zespół w naszej serii, czyli Motopark, w którym masz sześć bolidów w stawce.

Do usłyszenia. Dziękuję i dobranoc wszystkim. Dobranoc. No i tak, dobrnęliśmy prawie do końca programu Czas na Motorsport. Jeszcze tylko wspomnijmy o rozstrzygnięciach w MotoGP. Tak, Mark Marquez dzieli wszystko w tym sezonie, po prostu niesamowita forma Hiszpana na Ducati, seria zwycięstw, seria podwójnych zwycięstw, no bo tych ze sprintem i... Z wyścigiem głównym niedzielnym. Natomiast w ten weekend zdarzyło się coś, co nie wydarzyło się od bardzo dawna. Otóż Mark Marquez został zdetronizowany, przynajmniej w niedzielę, w wyścigu głównym na rodzimej ziemi właśnie w Katalonii, w której będzie się niedługo ścigał Tymek Kucharczyk, to tam...

że go nie lubi. Po tym, co się wydarzyło w sobotę i świętował przede wszystkim przy zakręcie numer 12 Alex Marquez zwycięstwo swoje w sezonie 2025. Niemniej Mark Marquez jest zdecydowanym liderem motocyklowych Mistrzostw Świata i zbliża się po swój siódmy tytuł bardzo pewnym krokiem. Siódmy tytuł w klasie królewskiej MotoGP. Program realizował Adam Czerpak. Piotr Nałęcz, dziękuję serdecznie. I Kamil Kowalik również dziękuję. Jeszcze wspomnę ważną rzecz. W najbliższy weekend Radio Wnet będzie na Red Bull Ringu, o którym mówił Tymek Kucharczyk, na którym Tymek ścigał się w miniony weekend, ponieważ tam... Max Angelard, 18-latek, będzie rywalizował o tytuł wicemistrza serii Prototype Cup German w wyścigach długodystansowych w prototypie LMP3.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.