25.09.2026 beatblock - Filip Kwiatkowski
W dzisiejszym beatblocku o wydawniczym pojedynku między Kanye Westem i 50 Centem. Pojedynku, który nie tylko przetarł szlaki dla całej przyszłej branży hip-hopowej, ale i zakończył okres panowania gangsta rapu. Albumy „Graduation” i „Curtis” wyszły tego samego dnia, a wpływ na ich rywalizację miało nie tylko odmienne podejście artystów do ich promocji, ale i… Steve Jobs.
Tym razem jednak w dobrym kontekście. Za nami Can't Tell Me Nothing, które sam Lebron Rymów uważa za jeden ze swoich ulubionych numerów, a przed nami Follow My Lead, które klimatycznie odbiega od reszty Cartisa, gdzie możemy usłyszeć łagodniejszą wersję Fifty'ego.
Raperzy nie brali tego nigdy na poważnie. Była to rywalizacja, która po prostu miała napędzić ich motywację do stworzenia jak najlepszego projektu i miała napędzić oczywiście sprzedaż. Być może to drugie nawet było ważniejsze. Jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, kto zostanie królem hip-hopu pewnie nie ma. Ale trzeba przyznać, że porażka Fifty'ego była jednocześnie końcem dominacji gangsta rapu i początkiem karier bardziej melodyjnych i mniej związanych z ulicą raperów. Od tamtej pory street credit nie było już obowiązkiem A jedynie dodatkiem i częścią imidżu, już nie trzeba było być postrzelonym, albo postrzelić kogoś, już nie trzeba było siedzieć w więzieniu, albo znać kogoś chociaż, kto siedział w więzieniu.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym beatblocku o wydawniczym pojedynku między Kanye Westem i 50 Centem. Pojedynku, który nie tylko przetarł szlaki dla całej przyszłej branży hip-hopowej, ale i zakończył okres panowania gangsta rapu. Albumy „Graduation” i „Curtis” wyszły tego samego dnia, a wpływ na ich rywalizację miało nie tylko odmienne podejście artystów do ich promocji, ale i… Steve Jobs.