25.09.2026 beatblock - Filip Kwiatkowski
W dzisiejszym beatblocku o wydawniczym pojedynku między Kanye Westem i 50 Centem. Pojedynku, który nie tylko przetarł szlaki dla całej przyszłej branży hip-hopowej, ale i zakończył okres panowania gangsta rapu. Albumy „Graduation” i „Curtis” wyszły tego samego dnia, a wpływ na ich rywalizację miało nie tylko odmienne podejście artystów do ich promocji, ale i… Steve Jobs.
Słuchasz radia UWM FM. UWM FM 95 i 9. Radio UWM FM. Uwierz w muzykę. Słuchacie audycji Beat Block.
Beat Block w Radiu UWM FM. Tak, czyli...
Słuchacie audycji Beat Block. She want it, I wanna give it to her. She know that it's right here for her. I wanna see her break it down. I'm ballin', throwin' money around. She workin' girls, she workin' pros. She break it down, she take it low. She fine as hell, she bout to go. She doin' her thing, now it on the floor. Her money, money, she make it, make it, look at the wife. She shake it, shake it, make it warm, touch it, make it warm. Taste it, how you lost it before, gone crazy, facin' out.
KONIEC! Beat Block w Radio UWM FM.
Kanye był wtedy w studiu wraz z Charnym Wilsonem, Pharrellem Williamsem, Mos Defem i kilkoma innymi artystami. I właśnie z Wilsonem dla zabicia czasu freestylowali tam pod beat podobny do Flashing Lights i pod melodię Flashing Lights. West użył potem tego freestylu jako alternatywne intro do oryginalnego Flashing Lights, gdy grał je na koncertach. Ale cały utwór został oddany wraz ze zwrotkami, z linią melodyjną potem do k-popowego zespołu JYJ.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym beatblocku o wydawniczym pojedynku między Kanye Westem i 50 Centem. Pojedynku, który nie tylko przetarł szlaki dla całej przyszłej branży hip-hopowej, ale i zakończył okres panowania gangsta rapu. Albumy „Graduation” i „Curtis” wyszły tego samego dnia, a wpływ na ich rywalizację miało nie tylko odmienne podejście artystów do ich promocji, ale i… Steve Jobs.