Mentionsy Mentionsy
Radio UWM FM
Radio UWM FM

17.10.2025 Projekt POP! - Żaneta Kulawyczyk i Paweł Obrycki

17.10.2025 ·59 min 40 s

Czas na prawdziwą popową propagandę! Projekt: POP jest dla wszystkich miłośników tego gatunku, szczególnie polecany na piątkowe wieczory. Żanetka i Pawełek zaserwują Wam najgorętsze premiery tej jesieni, przywrócą słońce w zimne dni i powrócą też do lat 2000. Do usłyszenia na 95,9 FM!

Buziaczki przesyła nam Demi Lovato w utworze Kiss w piątek o godzinie 19 w dzisiejszym projekcie Pop. I buziaczki dla słuchaczy przesyłają Żaneta Kulawczyk i Paweł Obrycki. Ale to takie powitalne buziaczki, takie... Powitalne, niepożegnalne. Na dobry początek. Tak, Kiss, czyli trzeci single zapowiadający nadchodzący album, który usłyszymy już za tydzień. Tak, za tydzień. No ja trochę czekam, bo jak Demi Lovato przez całe życie w ogóle kompletnie nie lubiłem. Tak, te single gdzieś tam trafiają do mnie. Ale przez całe, całe życie? No tak, nie byłem fanem ani Camp Rock, ani innych rzeczy. Jak możesz. No nie. Ja miałam nawet puzzle z Camp Rock. Ale ja nie oglądałam Camp Rocka.

No to Paweł, praca domowa. Nie oglądałem w dzieciństwie. Oglądałem dopiero jakieś dwa lata temu albo rok temu. Boże, Paweł. Pierwszą część. Co ty w dzieciństwie oglądałeś? Hane Montane. No Hane Montane, no to wybaczam, wybaczam rzeczywiście. Aczkolwiek przypominamy, że Demi Lovato w ogóle jest producentką kolejnej części Camp Rocka. Ciekawa jestem, jak to wyjdzie. Szczególnie, że teraz te muzyczne klimaty raczej troszeczkę się zmieniły. Oj, bardzo. I ta muzyka, która towarzyszyła nam przy okazji Camp Rocka, to teraz jest raczej postrzegana jako cringe'owa. Nie bez powodu. To teraz nie będzie gitar, tylko będzie taneczne, klubowe, bailando. Syntezatory, tak. Charlie xx. I się zastanawiam właśnie, jak to będzie.

to będzie w tym Camp Rocku. A kiedy to ma wyjść? W sensie niedługo, czy trochę dalej? Chyba trochę dalej, chyba rok, dwa, tak mi się wydaje. No to jeszcze sobie poczekamy. No, ale słuchaj, Paweł, poczekamy, a potem będziemy musieli zaprezentować się. No, cała godzina z Camp Rockiem. Cała rodzina z Camp Rockiem. Robimy może jakąś filmową muzykę Gen Z. O, może. To by była Hannah Montana. Co tam by jeszcze było w takiej filmowej muzyce Gen Z? Wszystko z Barbie. Tak, to prawda, to prawda. No ale dobrze, to zakończmy tę dziwną dygresję, bo ona idzie w jakimś naprawdę złym kierunku. I zaraz będzie dwudziesta. Dokładnie. O czym dzisiaj, Pawle? Boże, dzisiaj takie premiery, no dobra, może nie aż tak świeże, ale wyczekane.

State Side, wersja z Zarą Larson, której niedawno słuchaliśmy w projekcie Pop, która się spóźniła z wakacyjnym albumem. Tutaj gościnnie na innym albumie. No powiem ci, że to jest chyba ten czas Zary. To jest czas z Zary, ale to też jest bardzo dobry czas dla Pink Pantres, dla Dodgy, którą zaraz usłyszymy też, gdyż albumów przesłuchaliśmy już oboje. No ale od Pink Pantres może zaczniemy. Paweł, jak ci siedzi? jej muzyka. Ja jestem w szoku w ogóle. Jak wygląda ta płyta? Co to ma być? Tam są trzy krążki w jednym.

Nice to know you. Z gościnnym udziałem Sugar Babes. Ostatnia już prezentowana w dzisiejszym projekcie pop pozycja z albumu Pink Pantress. Paweł, to było mocne, to było imprezowe. Było, ale ja się kompletnie nie spodziewałem takiego połączenia. A dlaczego nie? No a skąd tutaj dziewczyny miałyby się znać? No może się znają, no wiesz, ten świat muzyczny. Myślę, że świat muzyczny jest na tyle mały, że rzeczywiście... No a dlaczego nie? Trochę jak Maryla Rodowicz z Roksaną Węgiel. Gdzie wady? No nie ma wad, ale tak, no nie wiem, śmiesznie. Jest to zabawne. Oczywiście, że jest to zabawne. I bardzo świeże brzmienie. Ale mi się to podoba. To jest świetny numer. Świetny i imprezowy.

Ale na pewno, tak. Nie, no bo ja mam troszeczkę taki... Co pamiętam o Riciorze? Że? Że wydała numer Radioactive w 2012 roku. Wtedy, kiedy Radioactive wydali też Imagine Dragons i Marina. Także to jest fun fact. I dalej tego nie puściliśmy. To musimy chyba to zmienić, Paweł. Zapisujemy sobie gdzieś tam w naszym notatniczku pomysły na przyszłe tygodnie. No tak, a o co mi chodzi tutaj z tą wokalistką, bo ja znam wszystkie jej hiciorki sprzed lat. I niestety ubolewam nad tym, że nie wszyscy artyści mogą, umieją, przepraszam o tak może nazwę, umieją prowadzić swoją karierę przez kilkanaście lat. Przykład może trochę Katy Perry, że nie umie, a Lady Gaga, że umie.

A później ona do tego za bardzo się nie przyznawała i mówiła, że zrobiła te utwory dla hajsu. I ja wtedy się bardzo na nią pogniewałem. Paweł się pogniewał. Bo teraz znowu wydaję fajne piosenki. Ale czy Dodża pogniewała się na ciebie za to, że się pogniewałeś? Słuchaj, ja po prostu chcę, żeby ona była poważna, bo teraz są super utwory, ja je znowu kocham. A co? Za rok czy za dwa ona powie, że ona to w ogóle, to ona jest już inna i... No bo może dziewczyna, kobieta zmienną jest, no co zrobisz? No ale bez przesady. Może potrzebuję hajsu. Stałaś się gwiazdą Supernational, International, Hi Hi, a nagle na utworach, które co, nie lubisz? Bo co? Bo wytwórnia ci kazała, czy co? No nie wiem, Paweł, co tam się działo.

No i później było te Paint the Town Red. Które w ogóle było u nas w Radiu UWM FM muzyczną nowością. No tak. I te inne mroczne utwory z płyty. I ta płyta jej nie poszła. I ona się przyznała do tego, że jej to nie poszło. Więc wróciła do... I nagle idzie co? W pusta Pawła Obryckiego, tak? Tak. Jak trwoga to do Pawła Obryckiego. Teraz wracamy. I teraz Doja zreflektowała się, stwierdziła, że będę grała muzykę taką, jak Pawełek lubi. A Pawełek to ogłosił piosenką wakacji Jealous Type. Który właśnie teraz usłyszymy. KONIEC!

I czy są takie hity? To jest moje pytanie do Pawła Obryckiego. I po pierwszym odsłuchaniu ja się troszeczkę, muszę przyznać, zawiodłem, no bo Jealous Type był drugim utworem i później były tam kolejne, kolejne piosenki i one były takie spokojniejsze i one są super, ale ja gdzieś tak się już najarałem na takiego bęgiera, hita, wiesz, takiego bum, bum, bum. No ale ja go znalazłam na płycie. No tak, ale dopiero pod koniec płyty, Misiu kochany. No, ale czasami na dobre trzeba troszeczkę poczekać. No, a mogłoby być tych hitów tak, wiesz, osiem, a nie dwa. Dziesięć, piętnaście. Tych takich hitów, hitów, które nadawały się na single. Ale o co chodzi? Jest zróżnicowana ta płyta i to jest super cool.

Chociaż moglibyśmy, bo po prostu ta płyta to jest 15 dobrych utworów. Umówmy się. No ale tak, zostawiliśmy dla was jeszcze na koniec. Na koniec zostawiliśmy coś mocnego. Tak jak Pawełka ulubionym utworem był Jealous Type, moim też w pewnym sensie bardzo go lubię, tak drugim ulubionym jest Ach, Men. I tutaj dużo się dzieje. Także zostawiamy was z tymi mocnymi wrażeniami na sam koniec, a za dziś dziękuję Paweł Obrycki i Żaneta Kulawczyk. Do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.