Mentionsy Mentionsy
Radio UWM FM
Radio UWM FM

05.08.2025 Uwierz w Muzykę - Karol Kotański

05.08.2025 ·1 godz 54 min

Gościem dzisiejszej audycji Uwierz w Muzykę jest Sławek Koryzno, perkusista, a także organizator Biedowo Music Festu, który w tym roku odbędzie się po raz dwunasty

8 i 9 sierpnia. W tym roku na naszej wielkiej scenie w małej wsi biedowo zagrają P.M. Leary, Cinnamon Gum, Soyuz, The Jazz Rock Store, Jim Wisdom, Red Kite oraz The Heliocentrics. Więcej informacji znajdziesz na naszym Instagramie oraz Facebooku. Zabierz przyjaciół i widzimy się w biedowie. I po reklamie. Dzięki za oglądanie!

No nie mogę mówić właśnie gdzie to jest, ale... Ale wydaje mi się, że będzie w porządku. Jeśli to zagra, to na pewno zagości już na stałe w planie. A my zagramy headlinera, który właśnie po Jim Wisdom wleci na główną scenę Biedowa i powrócimy po godzinie 11 z kolejnymi ciekawymi opowieściami i oczywiście utworami. The Heliocentrics teraz.

Nie idziemy na skróty tutaj. Tak myślę o tych VJ-ach, no myślę, że to będzie odgrywało sporą rolę przy headlinerze, przy heliocentrics, no bo oni mają właśnie takie nie dość, że psychodeliczne brzmienie, to ono jest uzupełnione też o te kwestie wizualne. Tak. Aczkolwiek Heliocentrics mają własne wizualizacje. Nie, nie, nie mają własnego VJ, a mają własne wizualizacje przygotowane już. Więc one będą leciały podczas koncertu. Dziewczyny coś tam jeszcze będą dopalać pewnie na bocznych ekranach. Tam też konsultacje oczywiście, żeby to wszystko było w tym sznycie, jaki oni chcą, bo Ryder dość taki szczegółowy, nawet jeśli chodzi o... Mimo, że nie przyjeżdżają ze swoim akustykiem, ani z oświetleniowcem, ani z VJ-em, to spory jest opis w Ryderze, jak to ma brzmieć.

To zaraz wrócimy do Heliocentrics, zaraz po tym, jak posłuchamy sobie ich muzyki, ale już kończąc kwestie organizacyjne, żetony, rozumiem, są oficjalną walutą w Biedowie i to się nie zmieniło. To się nie zmieniło, zasięgu nadal nie ma, więc obrót gotówkowy. Więc przynieście gotówkę, wymieńcie ją na miejscu na żetony i żetony są oficjalną walutą. Wszędzie, w każdych punktach, tak. Czy gastronomicznych, czy na barze, tak. Wszędzie. To ważna informacja, zwłaszcza dla tych, którzy pierwszy raz będą tutaj zmierzać. Dokładnie. A za chwil kilka wrócimy do rozmowy o Headlinerze. Teraz po prostu posłuchajmy ich wyjątkowej muzyki. Muzyki, która ma w sobie ten sznyt filmowy, psychodeliczny. No ale ma przede wszystkim ten groove, nie wiem, czy ty się ze mną zgodzisz, ale ja na przykład uwielbiam właśnie u nich ten groove, który sprawia, że to wszystko w takim transowym stylu płynie.

Tak, i to uwielbiam w muzyce, więc no bardzo mi się to podoba. No i zresztą głównym zarządzającym zespołu jest Malcolm Cato, właśnie perkusista zespołu, więc... To wróćmy do tego za chwil kilka, a teraz po prostu posłuchajmy The Heliocentrics. Siła Syna, Ody Sąka Rozejmiesz jak każdy kwiet Skrócisz jego, rozpuszczysz se Na milion fraktalów Napełniona białym światłem Są z kosmickich portala

Zespół Heliocentrics w dwóch odsłonach. Przed momentem razem z mistrzem etio-dżezu mulatła statkę, no a wcześniej po prostu sam zespół The Heliocentrics na naszej antenie. No to wiemy już, jak to wyszło z tymi redkajtami. Znamy już tutaj ten ciąg przyczynowo-skutkowy. A jak to było z zespołem Heliocentrics? Wiesz co, w ogóle w tym roku dość duże rozpoznanie zrobiłem, jeśli chodzi o zespoły. W sensie to ty je wybierałeś, czy one się zgłaszały, czy jak to było? Czy team ci podsuwał? Team też, konsultacja z teamem, jakieś pomysły od teamu, sporo jakichś moich pomysłów, ale stwierdziłem, że tutaj już jakby lecimy wysoko i nie...

Aczkolwiek też się takie zdarzały, to z kolei mnie zdziwiło w drugą stronę, że na przykład piszę do bandu, który może nie jest jakimś tam super rozpoznawalny i nagle rzuca stawkę po prostu taką, że mnie zabiło, nie? Nie będę wymieniał, wiadomo, tutaj nie będę zdradzał, ale taki jeden band, no są znani tak bardziej, że tak powiem lokalnie, w sensie, bo to skandynawski akurat zespół, no i tam słyszę 30 tysięcy na przykład euro. O kurcze. No. No dobrze, to już nie zdradzajmy, ile kosztowali Heliocentrics, bo nie o to chodzi, ale rozumiem, że to wszystko wyszło jakby od was, tak? Czyli po prostu wy chcieliście ich zobaczyć.

Ale były jeszcze dwa zespoły pomiędzy, które niestety tam się wykrzaczyły z powodów logistycznych, terminowych itd. I to jest taki rodzynek, bo wiesz, Bombino w tamtym roku jednak nie był na wyłączność u was, bo był na African Beats, a Heliocentrics nie grają w Polsce. Nie grają w Polsce i mam wrażenie, że nie grają w ogóle dużo teraz w ostatnim czasie. Gdzieś tam widziałem, że we Włoszech 2 tygodnie temu grali, więc to raczej takie pojedyncze strzały. No w Polsce na pewno ich nie będzie, więc możemy spokojnie powiedzieć, że to jest... Unikat. Unikat, jedyny koncert w Polsce w tym roku, na pewno Helios Anthrix. Ty słuchałeś tej muzyki jakoś wcześniej? To był ci zespół znany, czy ktoś ci go podsunął?

Ale rzeczywiście dużo, sporo tam psychodelii, takich dużych, długich kompozycji rozproszonych gdzieś tam w pogłosach i takie intrakompozycje, takie kilkunastominutowe nawet, transowe. No ja się nie mogę doczekać. Mówiłeś trochę o tym w poprzedniej godzinie, że takim leitmotivem było to retro i vintage. To jakbyś teraz mógł trochę rozwinąć tę myśl. Tak, no trochę przypadkiem może, bo to nie było tak, że okej, teraz dobieramy kluczem vintage vibe. Ale tak się złożyło. Ja akurat jestem mega fanem takiego brzmienia. No heliocentrics też się trochę wpisują w to. No właśnie, chciałem o tym powiedzieć. Nawet mówię, nawet w Raiderze mają, jeśli chodzi o sound, jaki chcieliby uzyskać na scenie, jakby wymogi do realizatora, że właśnie nawet właśnie post-funkowe brzmienie, typu tam padają nazwiska typu James Brown, Miles Davis z lat 70., czyli taki jazz rockowy bardziej.

Więc też vintage zresztą specjalnie Wypożyczam swojego Wurlicera z lat 70. właśnie dla zespołu Soyuz i dla Heliocentrics. Także tam bębny tak samo z lat 60. w mogu rajderowym, więc tutaj... No to brzmienie oldschoolowe u nich też jest na pewno. Sojus, Cinnamon Gum, zespół Konrada też w zasadzie tutaj hołd dla Jazz The Rocka, dla Fusion, czyli lata 70. P-Unity, no już mówiłem, że mają trochę bardziej współczesne brzmienie, ale też się odnoszą jednak do Funkadelic Parliament i do tych rzeczy z lat 70.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.