Mentionsy Mentionsy
Radio UWM FM
Radio UWM FM

03.12.2025 Uwierz w Muzykę - Michał Napiórkowski

03.12.2025 ·1 godz 52 min · 1 rozdział · 1 sponsor

W audycji oprócz nowości muzycznych usłyszycie rozmowę Joanny Nawotki z Parpodziadem i Echem Rodu, którzy wystąpili 28 listopada w galerii Sowa

Usłyszymy papro dziada oraz Iwana z formacji Echo Rodu, ale też olsztyńskich muzyków, którzy skrzyknęli się pod nazwą The Warmers i będą jako tzw. Baking Band towarzyszyć... charyzmatycznemu, potężnemu skadyktatorowi, który w sobotę dotrze do Olsztyna, aby w Kot Art Barze dać show w jamańskim stylu. Ale to po godzinie 11, teraz wracając jeszcze do Monitors, to ich debiutancki album zatytułowany The Madeline Affair. który ukazał się pod koniec października i jakoś nas ta premiera ominęła, a na tej płycie oprócz słyszanego przed chwilą utworu Dance Macabre również kilka interesujących rockowych piosenek, do których pewnie jeszcze będę miał okazję wrócić.

Bez szczególnych fajerwerków, ale sprawnie. Victoria Port sięga po to, co w Soul'u najlepsze. What We Become. Utwór z jej mini-płyty. A teraz wracamy do nagrań trębacza z formacji Ezra Collective. On nazywa się Ife Ogun Jobi i kilka tygodni temu wydał krążek Tell Them I'm Here. Zwraca uwagę na siebie muzyk jednego z soczułowych brytyjskich zespołów, pokazując, że jest nie tylko częścią kolektywu, ale też artystą solowym. Być może to echo tej ciężkiej pracy, którą Ezra Collective wykonali w ostatnich latach. miesiącach, a nawet latach. Przypomnę, pod koniec minionego roku ukazał się ich bardzo dobry, chwalony wszędzie, a także prezentowany jako płyta tygodnia na naszej antenie krążek Dance No One's Watching.

KONIEC! Iko Cherry z tym takim infantylnym głosem, mocno przykrytym w miksie utworu, ale na innych produkcjach, w innych piosenkach z Kąszka Soft Center Iko troszeczkę odważniej śpiewa i być może jeszcze ją usłyszymy na naszej antenie. A usłyszymy na koniec płytę, po którą sięgam wyjątkowo często w ostatnich tygodniach, ale mam słabość do twórczości tego DJ-a i producenta z Leeds, Georgia Evelina, który na świecie znany jest jako Nightmares on Wax, jego Echo 45 Sound System w kolejnej odsłonie z wokalnym udziałem Louisa Szóstego, bo taki pseudonim nosi ten artysta.

Minęła jedenasta. Kolejna godzina audycji wypełniona gośćmi. Michał Napiórkowski, witam ponownie. Pięć minut po godzinie jedenastej, a na początek Joanna Nawotka i jej goście, czyli Włodzimierz Dębowski, znany jako Paprodziad, niegdyś grupa Łąki. a także Iwan Pługatoriów z zespołu Echo Rodu. Echo Rodu i Paprodziad gościli w miniony piątek w Galerii Sowa.

Po tym występie Anna Nowotka spotkała się z muzykami, aby porozmawiać m.in. o nowej płycie, którą promowali podczas trasy Przeżyto. A więc utwory z tego właśnie albumu Przeżyto, Echo Rodu i Paprodziada przed nami, a także długa rozmowa wypełniająca niemal całą godzinę. To wszystko do południa na 95 i 9.

i gdzieś tam jakieś wizje wspólnego tworzenia już powstały, no a tak jak Włodek powiedział też dlaczegoś się poznaliśmy. Ale tak w uproszczeniu dla ludzi to się zaczęło od tego, że rzeczywiście poznaliśmy Włodka na naszym debiutanckim koncercie Echarodu. Na festiwalu jestem i ta twórczość, z którą spotkaliśmy się, którą zaczęliśmy też zagłębiać i ten przekaz okazało się, że jest bardzo spójny też z tym, co my przekazujemy i wraz z rozwojem pomysłów gdzieś tam naszych przyszła do nas myśl, że to by było bardzo trafne zrobić coś wspólnie. I data premiery raczej nie była przypadkowa. Jak najbardziej nie. Tutaj zwłaszcza ekipa cała Echo Rodu w sposób bardzo pieczołowity podchodzi do pracy nad każdym aspektem tego dzieła.

Generalnie każdy utwór chyba jest związany w jakiś sposób z przodkami. No więc przeżyto to było coś, co bardzo to wszystko opisywało jednym słowem. Warto tutaj jeszcze, bo to jest przeżyto słowo, którego Ania użyła w tekście, w refrenie tej piosenki i ono też łączy to wszystko, co przeżyto, żebyśmy my mogli tu żyć, co przeszli nasi przodkowie, ale łączy też w sobie to określenie przeżyto, czyli takie żyto, to nasienie, ten kłos, ta przyroda, to pożywienie, to czym się odżywiamy, to strawa dla ducha i dla ciała i tak dalej, więc to też Połączenie przodków, przyrody, rodu, ziemi to jest to ważne połączenie, które zasila nas jako ich spadkobierców i tych, którzy czerpią z tego w ogóle bycia na tej planszy ziemskiej, biologicznej.

Zapalimy sobie też kedzidło przy tym wszystkim dla siebie. Będąc w tym i nastrajamy się odpowiednio na to wszystko, ale mamy w myśli, żeby rzeczywiście był taki czas na rytuał przed, żeby to było w 100% dograne, ale na razie tym rytuałem... No właśnie, tym rytuałem jest myślę, że też przygotowanie sceny, bo na to wychodzi, że tym się zajmujemy, a to jest bardzo... Duży i mocny, potężny dla nas rytuał, żeby to było wszystko dopieszczone i żeby wszystkie te elementy, które tam są, czyli poroża, jeleń, który dla nas jest bardzo ważnym symbolem tego, co my robimy, kłosy, zioła, haftowane ręczniki, które zbieramy też nieprzypadkowo, tylko większość z nich były zrobione przez kogoś dalej lub bliżej, ale z mojego rodu.

Ale jak dla kogoś to będzie przeżycie, które otworzy nową perspektywę odmieniającą życie... dla danej osoby, to też widocznie był na to czas i zastanawialiśmy się nieraz, czy chcemy włożyć intencję, którą będziemy bezpośrednio przekazywać, czy nie i my jako Echo Rodu cały czas jesteśmy zgrani z tym, żeby to było indywidualne dla każdego. Ja myślę, że najważniejsze w tym wszystkim jest to, że i Echorodu i mnie bardzo zależy na tym, żeby ta intencja, z którą tworzymy ten projekt była jak najczystsza. A to, kto co z tego wyniesie, oczywiście my tutaj opisujemy, przynajmniej ja ze swojej strony, opisuję pewną technologię właśnie tego patrzenia, czytania, odczytywania rzeczywistości, wchodzenia z nią w interakcję, odczuwania tego połączenia rzeczywistości.

Bardzo różne rzeczy. A tak naprawdę tym bardziej wystarczy po prostu pójść sobie do lasu, w przyrodę i po prostu pobyć, żeby ten spokój odnaleźć nawet w najgęstszym życiu. I też między innymi o tym jest ta płyta. Jakie są wasze najbliższe plany? No na razie żyjemy trasą, świętujemy ten czas, że udało się przez te dwa lata do tego doprowadzić, bo to jest jednak bardzo radosne móc widzieć, że się tak te koncerty wypełniają ludźmi, że są chętni, że przychodzą, że kupują płyty, więc jest to dla nas też taki moment takiego zwieńczenia tych dwóch lat dosyć wyczerpujących momentami działań na tym polu. Zwłaszcza, że mieszkamy od siebie dosyć daleko, bo tutaj Echo Bieszczady, ja Przedgórze Karkonoskie, więc to też nie było takie łatwe to wszystko nas tam zebrać i nad tym wszystkim pracować.

Mieliśmy naprawdę mocne synchro, jeśli chodzi o takie wręcz czasami telepatyczne połączenia. Kiedy rozmawialiśmy o jakichś piosenkach, o czym zrobić, co tu poprawić, to nagle się okazało, że myślimy dokładnie to samo, o tym samym i to dzięki temu też tak myślę sprawnie płynęło i się układało, więc... Plany są takie, by teraz móc z tym projektem trafić do jak największej ilości serduszek i umysłów z tym nasionkiem i żeby to pączkowało, emanowało i zarażało innych. No i warto wspomnieć o tym, że 21 lutego Echo Rodu będzie w Olsztynie ponownie. Tak, mamy zaplanowaną, jeszcze nie ogłoszoną trasę wiosenną i między innymi do Olsztyna bardzo lubimy tereny północne, generalnie całe lubimy bardzo tutaj wracać, zawsze jest wspaniała atmosfera, więc wrócimy i zagramy ponownie, już jako Echo Rodu.

Z kolegami, legami, arlegami Z młodzą magami, radymi, ładami By kreować ład Świat świetlisty, mistyczny, optymistyczny Z każdym słowem, gestem, oddechem Niech niesie się piechę Rodu, rodzina ziemi i słońca Wroźnięta w niebę pod gwiazd sięgająca Radadar, a radarem obrazy To mowy, wyrazy zdanych, stary wazy słowa Rączące

Uwierz w muzykę. Rozmowa Janny Nawotki z paprodziadem Iwanem z formacji Echo Rodu znajdziecie niedługo na naszej stronie uwmfm.pl, a tam również informacje dotyczące zbliżających się koncertów w Olsztynie. Jednym z nich jest wyjątkowe wydarzenie w Kot Art Barze w najbliższą sobotę w Mikołajki. Zagra tam stołeczny artysta Ska Dektator ze wsparciem z wołanej ad hoc holsztyńskiej grupy The Warmers, czy też The Warmers. O tym wydarzeniu już za chwilę opowiedzą zresztą sami muzycy, bo miałem okazję wpaść na próbę przed koncertem. A usłyszymy przede wszystkim standardy jamańskie, kowery.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.