Aleksander Dybiński: W Toruniu zarządzałem majątkiem o wartości 350 mln zł
Aleksander Dybiński zarządzał Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji przez blisko 20 lat, a teraz był gościem Tomasza Kaczyńskiego w audycji "Od słowa do słowa". Koszty, koszty i jeszcze raz koszty oraz zarządzanie obiektami w taki sposób, aby pogodzić interesy użytkowników, spółki oraz Miasta. Posłuchajcie, jak wyglądała praca na tym stanowisku.
Sekcja wioślarska to jednak najsilniejsza sekcja w AZS-ie z najlepszymi wynikami, no i mająca zasięg ogólnomiejski w porównaniu do innych, które są generalnie typowo studenckimi. Tak jest, tutaj mamy dwa nazwiska, Pawłowski, także oczywiście Ziętarski, mamy się czym pochwalić, Kasia Zilman. Panie Aleksandrze, ale cieszę się bardzo, że możemy porozmawiać, bo za Panem prawie 20 lat w infrastrukturze sportowej w Mosirze w Toruniu. Jakby nie patrzeć też, no dla przynajmniej środowisk sportowych jest Pan postacią znaczącą w historii toruńskiego sportu, ponieważ miał Pan duży wpływ na organizację tego sportu w naszym mieście przez wiele lat i to wynikało także z Pana współpracy z prezydentem Zalewskim.
Od razu powiem, że plusów było więcej niż minusów, a minusy były jeszcze do rozpatrzenia później. Skomplikowane. Na przyszłość, przez specjalistów, bo chodziło generalnie, jeżeli chodzi właśnie o przekazywanie pieniędzy do spółki i o prowadzenie przez spółkę czy przez miasto inwestycji. Jak to się ma dziać. Ponieważ działo się to wszystko w gronie dość urzędniczym, no to przeciwników zmian było zawsze więcej. niż zwolenników. Prezydent Zalewski był generalnie zwolennikiem takiego przejścia do spółki. No właśnie chciałem zapytać, bo tutaj jest zawsze ważące i zawsze tak się mówiło dzisiaj, możemy sobie to powiedzieć otwarcie, że prezydent jakby twardą ręką zarządzał i chciałem zapytać, czy on rzeczywiście słuchał, czy miał jakąś swoją koncepcję i powiedział, okej, niech tak zostanie.
Ale co zrobić z halą dziesięcioletnią, gdyby tam wybudować kolejną? Według mnie... Nie, nie, ja myślałem bardziej o to, dlaczego wybudowana została przy Bemanie w pobliżu Moto Areny. No to już trudno mi w tej chwili powiedzieć. Powstawało takie centrum, bardzo ładne, z tego co pamiętam z dyskusji takich zakulisowych, z wielką nadzieją, że również miasto przejmie te tereny powojskowe, resztę już i tu powstanie takie centrum sportowe. Stąd się wziął ten pomysł. To od razu trzeba było mu to arena gdzieś tam wybudować. Panie Aleksandrze, a proszę powiedzieć, współpraca z prezydentem Zalewskim, no bo jednak ona gdzieś tam przez te 20 lat prawie zarządzania toruńską infrastrukturą sportową, chociaż nie chodzi o Tisa Amosir, na pewno ona miała jakieś różne swoje fazy.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o gościu i przedstawienie MOSIR-u, jego funkcjonowania i znaczenia dla toruńskiego sportu.
Opis początkowego stanu obiektów MOSIR-u i rozpoczęcia modernizacji.
Opis finansowania i modernizacji obiektów MOSIR-u, relacje z prezydentem i problemy finansowe.
Opis dotacji dla klubów sportowych i ich funkcjonowania, relacje z prezydentem Zalewskim.
Rozmowa o propozycjach dotyczących zarządzania obiektami sportowymi, w tym koncepcje spółki i MOSIR-u.
Opis budowy hali na Bema, relacje z prezydentem i jego podejście do zarządzania obiektami sportowymi.
Opis emerytury i dalszych rozmów na temat zarządzania obiektami sportowymi, a także rozmowa na temat emerytury i spotkań z byłymi dyrektorami.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dybiński zarządzał Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji przez blisko 20 lat, a teraz był gościem Tomasza Kaczyńskiego w audycji "Od słowa do słowa". Koszty, koszty i jeszcze raz koszty oraz zarządzanie obiektami w taki sposób, aby pogodzić interesy użytkowników, spółki oraz Miasta. Posłuchajcie, jak wyglądała praca na tym stanowisku.