Aleksander Dybiński: W Toruniu zarządzałem majątkiem o wartości 350 mln zł
Aleksander Dybiński zarządzał Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji przez blisko 20 lat, a teraz był gościem Tomasza Kaczyńskiego w audycji "Od słowa do słowa". Koszty, koszty i jeszcze raz koszty oraz zarządzanie obiektami w taki sposób, aby pogodzić interesy użytkowników, spółki oraz Miasta. Posłuchajcie, jak wyglądała praca na tym stanowisku.
Pytanie, jak to zorganizować? I tutaj pojawiały się takie w ostatnich wyborach koncepcje. W korzystaniu z Tortoru to akurat nie mają co... Aż tak narzekać, bo tam generalnie i daleko jeszcze przed moją kadencją w Mosirze wyglądało tak, że kluby dostawały dużo pieniędzy na utrzymanie lodowiska, płaciły 50%. a 50% dostawał MOSIR bezpośrednio dotacji z miasta. W związku z tym te kluby, jeżeli już płaciły, to płaciły 8% wartości VAT-u. Jeżeli wynosiło coś tam na przykład 500 złotych za lodowisko netto, no to 8%, to 250 myśmy dostawali z miasta, dostawali oni i to było tak praktycznie za 8%.
Chciałbym podzielić tutaj jeszcze na kluby zawodowe i ich budżety i kluby młodzieżowe i ich budżety. Według mnie kluby zawodowe na wynajem infrastruktury, czy to z toruńskiej infrastruktury sportowej, czy z MOSIR-u przeznaczają... Od 5 do 10-12% na wynajem obiektów sportowych. Nie są to ogromne kwoty, są to w końcu kluby działające w formie spółek akcyjnych. One się normalnie rozliczają i dla nich według mnie to nie jest problem. Trochę inaczej jest z młodzieżowymi, gdzie oni jednak większość dotacji będą więcej muszą na te obiekty sportowe przeznaczyć, no bo oni inaczej zupełnie też trenują.
Tam jest udział, tych treningów jest sporo, zawodów jest mniej, no ale też nie ma pensji, oprócz oczywiście trenerów lub instruktorów. I czy można inaczej? Według mnie spółki... TIS nie da się zamknąć. Ona musi funkcjonować. Też tak słyszałem, że to jest w zasadzie... Właścicielem tego obiektu miasto musiałoby spore pieniądze wydać, żeby je przejąć na utrzymanie. Czy można zlikwidować mózg? To nie jest takie trudne. Tu już jest pełna swoboda. Tak, tu już jest pełna swoboda. Jest to jednostka gminna. Problem polega na tym, czy to, te trzysta parę milionów, które jest w obiektach, zostanie użyczone spółce, wydzierżawione do zarządzania spółki, czy też wniesione do majątku.
Czy MOSIR i spółka 2013-2014 były opracowania robione? Jakoś tak zwyciężała... Koncepcja zakładu budżetowego. Koncepcja nie ruszać. Niech i spółka będzie, niech i MOSIR będzie. I ostatnie podejście było, to jeszcze w 2021 roku, jak byłem dyrektorem MOSIR-u i Andrzej Pietrowski był prezesem TIS-u, żeśmy ten temat z prezydentem poruszali. Powstało nawet opracowanie, takie wstępne przez specjalistów przygotowanych z zewnętrznych do dyskusji na ten temat, gdzie były plusy i minusy połączenia.
do zarządzania w przyszłości obiektami sportowymi. To gdyby do tej uchwały wrócić, to praktycznie zostaje ją tylko zrealizować. Tak jest, zrealizować w stu procentach i w ten sposób zlikwidować MOSiR i wszystko przenieść do TIS-u. Tutaj wskazujemy trochę kierunek. Pytanie, jak to się skończy. Jeszcze chcę zapytać właśnie o tę budowę związaną, o budowę hali przy Bema, bo były takie koncepcje. Raz, że tam ostatnio nawet o tym rozmawiałem. Tam że za każdym razem trzeba włączać oświetlenie, bo tam nie ma przeszklenia i tak naprawdę, i że to jest problem, bo przecież światło nie zawsze jest konieczne, zwłaszcza jak trenuje młodzież i nie jest to widowisko sportowe transmitowane przez telewizję. Dlaczego nikt nie posłuchał tych głosów, które mówiły o tym, że naprawdę potrzebna jest przeszklona hala, żeby to światło dzienne też tam wpadało?
Henia Bosia, tak. Zostałem wybrany do zarządu AZS-u i tam się realizuję. Spotykam się dużo z przyjaciółmi, na których kiedyś spotkanie było czasu. Mamy nieformalne stowarzyszenie byłych dyrektorów gminnych i się przynajmniej raz w kwartale Może jakieś tajna organizacja? Nie, broń Boże, bardzo towarzyska. Macie specjalne stroje? Nie, ale mamy swoje miejsce, spotykamy się w jednym miejscu, spotyka się nas tam już ponad 20 osób i przy frekwencji 60-70% bo to różnych zestawach, ktoś z wnukami, ktoś na wycieczce, ktoś na innym wyjeździe. A prezydent się pojawia na waszych spotkaniach? Nie, bo nie był emerytem. No tak, ale...
W jakimś sensie. A jeszcze nie było. Może teraz znajdzie czas na to, żeby się z wami spotkać i powspominać dawne czasy. My też sobie trochę wspominaliśmy tak dawne czasy. Bardzo dziękuję panie dyrektorze, panie Aleksandrze za wizytę i cieszę się, że mogliśmy porozmawiać, bo jakoś tak zawsze chciałem zaprosić, zapytać się, aczkolwiek o tych relacjach między prezydentem a panem dużo nie było. Nie było. Dziękuję bardzo. Naszym gościem był były dyrektor MOSIR-u, wieloletni dyrektor MOSIR-u, pan Aleksander Dybiński. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o gościu i przedstawienie MOSIR-u, jego funkcjonowania i znaczenia dla toruńskiego sportu.
Opis początkowego stanu obiektów MOSIR-u i rozpoczęcia modernizacji.
Opis finansowania i modernizacji obiektów MOSIR-u, relacje z prezydentem i problemy finansowe.
Opis dotacji dla klubów sportowych i ich funkcjonowania, relacje z prezydentem Zalewskim.
Rozmowa o propozycjach dotyczących zarządzania obiektami sportowymi, w tym koncepcje spółki i MOSIR-u.
Opis budowy hali na Bema, relacje z prezydentem i jego podejście do zarządzania obiektami sportowymi.
Opis emerytury i dalszych rozmów na temat zarządzania obiektami sportowymi, a także rozmowa na temat emerytury i spotkań z byłymi dyrektorami.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dybiński zarządzał Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji przez blisko 20 lat, a teraz był gościem Tomasza Kaczyńskiego w audycji "Od słowa do słowa". Koszty, koszty i jeszcze raz koszty oraz zarządzanie obiektami w taki sposób, aby pogodzić interesy użytkowników, spółki oraz Miasta. Posłuchajcie, jak wyglądała praca na tym stanowisku.