O prologu przed El Clasico, Der Klassikerze i absurdach minionego weekendu (Budka Komentatorska #31)
Absurd - tym słowem można opisać (i co też wielokrotnie podczas tego odcinka robiliśmy) ostatni piłkarski weekend, który będzie głównym tematem kolejnego odcinka "Budki Komentatorskiej".
ponieważ za nami Der Klassiker i stało się chyba nieuniknione, czyli moim zdaniem na stan 20 października. Bayern jest mistrzem Niemiec z uwagi na to, że szczególnie pierwsza połowa pokazała absolutną dominację Bayernu. Oczywiście bramka Harry'ego Kane'a, interwencje Kobela, supek o lise, więc ten mecz się mógł skończyć długo przed zejściem na przerwę. Jednakże Borussia do tego spotkania wróciła koniec końców. Miała tam swoje okazje, ale ponownie znowu solidna nieskuteczność Nmechi oraz już parokrotnie wspominanego Karima Adeyemiego. Bayern po paru ciosach od Borussii, znaczy ciosach, no nie celnych ciosach, ale jakiś ciosach na pewno, wrócił też do tego spotkania. I zdobył bramkę na 2-0 po jakże kuriozalnym wybiciu ze strony Juba Bellingama.
I tym samym mecz już był właściwie zamknięty. Borussia było stać jeszcze na jeden jedyny celny strzał, czyli bramkę Juliana Brandta po kapitalnej wrzutce ze strony Svenssona. No ale to nic nie dało jeszcze, ten mecz w ogóle mógł się skończyć jeszcze wyższym wynikiem dla Bayernu. Ale w sytuacji, w której sam Luisa Diaz zapokonał Gregor Kobel, który moim zdaniem był chyba najlepszym zawodnikiem Borussii w tym meczu. A z Bayernu do wyróżnienia oczywiście Olise i Harry Kane. Ponieważ Harry Kane jest rewelacyjny. Ale nie tylko jeśli chodzi o kwestie ofensywne, ale to jak on pracuje w drugiej tercji boiska. I jak potrafi odebrać piłkę, zabrać się z nią, podać, rozegrać, wrzucić. On potrafi chyba wszystko jako napastnik. Jasne, nie jest on najszybszym napastnikiem na świecie, bo też litości, ale jest na tyle wszechstronny, że to jest chyba brakujący element Bayernu, jakiego brakowało drużynie z Monachium od momentu odejścia Roberta Lewandowskiego.
Oczywiście, to są napastnicy o dwóch innych profilach, jednakże obaj dowożą, obaj dają liczby i dają Bayernowi to, czego Bayern potrzebuje, czyli zwycięstw. Aktualnie Bayern ma 11 spotkań z rzędu z wygraną. Jest to absurdalny wynik i zobaczymy, czy będzie kontynuowany w starciu w Lidze Mistrzów, ale do tego tematu przejdziemy potem. Przed tymi spotkaniami jeszcze były inne spotkania sobotnie, ja mam tylko dwa wyróżnione, bo jak chyba wszyscy mogą zauważyć... Skoro mówię o Bundeslidze, to nie ma Pawła. Mainz przegrywa z Bajerem Leverkusen 3-4. Dublet Grimaldo, pierwsza bramka Terriera po powrocie z kontuzji. A Mainz prawie wróciło z dalekiej podróży w tym spotkaniu. Prawie zremisowało, no ale koniec końców nie udało im się to. I ogólnie rzecz biorąc uważam, że to spotkanie miało absolutnie wszystko.
Bo tak, były głupio tracone bramki w wielu momentach, była poprzeczka po kapitalnym uderzeniu Paula Nubela, był słupek Nordina, było wybicie z linii przy stanie 3-4 chyba dla Bayeru ze strony Sano z Mainz, który jeszcze mógł tak podtrzymać i dać nadzieję dla drużyny z Moguncji. I też były dwa rzuty karne po dwóch jakże niepotrzebnych faulach ze strony zarówno Mainz jak i Bayeru. Uważam, że szczególnie ten pierwszy faul, po którym był rzut karny, którego wykorzystał Alejandro Grimaldo był dość absurdalny i można było go uniknąć. No jednakże jest jak jest i Bayer Leverkusen po zwolnieniu Erika Deinhaga i zatrudnieniu Hulmanda się spisuje kapitalnie. Do tego Wolfsburg przegrywa u siebie z Stuttgartem 0-3. Wolfsburg absolutnie zdominowany w tym spotkaniu. Ja wiem, że się powtarzam ze słowem absolutnie zdominowany, ale odnoszę wrażenie, że inna nomenklatura sprawiałaby, że ten podcast spadłby z rowerka.
polu karnym i na tym chyba spuentuję temat Bundesligi, ponieważ uważam, że pozostałe spotkania to tylko jedynie można wspomnieć o tym, że Lipsk wygrywa z Hamburgiem. To spotkanie jest o tyle ważne, ponieważ drużyna Lipska po dramatycznej porażce 0-6 z Bayernem jest aktualnie druga w tabeli, trzeci Stuttgart, czwarta Borussia, piąty Bayern. No można powiedzieć, że Bundesliga się leczy i wraca do tego stanu posiadania, jaki miała przez ostatni sezon dwa, czyli właśnie ta czołówka No i ten Lips, który też do tej czołówki wraca. Eintracht ma za sobą dosyć słaby okres, bo po dwóch solidnych porażkach teraz remisuje na wyjeździe z Freiburgiem. Jestem ciekawy, jakie to będzie miało przełożenie na mecz z Liverpoolem, ponieważ te dwie drużyny się zmierzą, ale o Liverpoolu zaraz.
Zanim to, to panowie, czy chcecie coś dodać w kwestii Bundesligi lub jeszcze Serie A? Jeszcze w tej kolejce kolonia z Kubą Kamińskim zremisowała 1-1 za Augsburgiem. A co do tej tabeli, to rzeczywiście zgadzam się z tobą, że widać dominację Bayernu, który odjechał już Lipskowi na 4 punkty. W przeciwieństwie do Serie A, gdzie tam pierwsza drużyna ma 16 punktów, a ósma drużyna ma punktów 12, więc ta tabela w Serie A w przeciwieństwie do Bundesligi jest znacznie bardziej... spłaszczona i tam jeszcze zespół ze środka tabeli nawet przy dobrych wiatrach może zakręcić się wokół podium. Tutaj można powiedzieć jeszcze, no się Bundesligi na pewno, no to ja jestem ciekaw walki, wydaje mi się, że powiem tak, ja jestem bliżej tego, co Kuba też mówił, że Bayern już wygrał to mistrzostwo Niemiec, no wydaje mi się, że nie ma mocnych na Bayern, jak jeszcze ta statystyka, 11 meczów z rzędu z wygraną.
Zobaczymy, jak to będzie w Lidze Mistrzów, o których powiemy później, natomiast no Bayern prezentuje się kapitalnie, do tego jeszcze ten niesamowity Harry Kane, który ma chyba 12 goli w tym sezonie Bundesligi, do tej pory strzelonych po tych 7 meczach, rekord Roberta Lewandowskiego, trochę zagrożony już po początku sezonu, możemy powiedzieć. Natomiast chciałem powiedzieć, że bardzo mi ciekawi walka o wicemistrzostwo Niemiec. Bo tutaj mamy drużynę, które tak naprawdę na razie po tych silnych kolegach, które się tak liczą, no to są to RB Lipsk, Stuttgart, Borussia Dortmund i Bayer Leverkusen. Także walka o wicemajstra w Niemczech może być ciekawa. Ja uważam, że to będzie bardziej walka o Ligę Mistrzów, z uwagi na to, że tak realnie, o ile Bayern nie wygra Mistrzostwa Niemiec wraz z Pucharem, to to drugie miejsce tak realnie może mało co znaczyć, z uwagi na to, że no co im da, to da im to jedynie wyższą pozycję w tabeli, ewentualnie jakiś wyższy zarobek, ale tak poza tym to priorytetem pewnie będzie Liga Mistrzów, dlatego uważam, że przykładowo jeśli Borussia.
Real gra z Juventusem, a Barcelona gra z Olympiacosem. Wiadomo. Łatwiejsze zadanie przed Barceloną. Ale patrzę na ten Juventus i będę szczery, nie boję się tego spotkania tak jak się bałem miesiąc temu. Jedyne czego się boję z tym spotkaniem to kontuzji. Bo jeśli coś ma się wydarzyć, co sprawi, że zmieni obrót tego El Clasico, to moim zdaniem jeszcze tylko większa ilość kontuzji. No cóż, no Barcelona-Olimpiakos. Natomiast to do innych meczów, zacznijmy może od meczów wtorkowych, no to mamy chociażby mecz Bayeru-Leverkusen z Paris Saint-Germain. Ten mecz wydaje się być bardzo ciekawy, podobnie jak starcie również Arsenalu z Atletico. I w sumie jestem ciekaw, czy PSV Eindhoven nie zaskoczy Napoli na swoim stadionie. Ciekawe wydaje się też spotkanie Villarealu z Manchesterem City, bo żółta łódź podwodna szczególnie u siebie potrafi zaskoczyć silniejszego przeciwnika Napoli.
A z kolei jeśli chodzi o wyniki, o mecze środowe, to tam, tak jak Kuba już mówił, Real Juventus, Bayern podejmie u siebie klub Bridge, no to raczej tam powinni się po nich przejechać. Eintracht Liverpool, Chelsea Ajax i Monaco Tottenham choćby. Plusem tego formatu Ligi Mistrzów jest to, że w każdej kolejce jest jakiś hit. Jasne, nie zawsze są one jakieś takie nieprawdopodobne, no ale jak nie chcesz mieć projektu Superligi, albo żeby ten projekt był normalny, to takie są tego konsekwencje. Jednak przechodząc do tematu właśnie Ligi Mistrzów, to będzie niesamowicie kluczowe spotkanie dla wielu ekip, przede wszystkim dla Liverpool, bo to będzie takie make or break. Jeśli w tym momencie Liverpool nie wygra z Eintrachtem, albo przynajmniej nie wyniesie pozytywnego wrażenia... to Arne Slot może się naprawdę zacząć stresować. Co do Arne Slota jeszcze, to kompletnie zapomniałem o jednej rzeczy, którą chciałem wam powiedzieć, a która mnie absolutnie rozbroiła w kwestii Arne Slota, bo nie spodziewałem się, że gdybyśmy mieli, nie wiem, nagrodę Farmazon Tygodnia, to Arne Slot w tym momencie jest na pole position.
A już tak przestając śmieszkować i wracając do kwestii stricte piłkarskich, to Villarreal-City, bardzo ciekawe spotkanie, szczególnie biorąc pod uwagę, że Juventus miał problemy z Villarrealem. Co prawda to jest ten Juventus, tak, wiem, ten remisujący Juventus. Ale George Mikautadze może ukarać Gianluigiego Donnarumę. Bayer PSG, kolejne fajne spotkanie. Zobaczymy czy Hulmand w pierwszym poważnym teście poradzi sobie z drużyną Paryżan. Monaco z Persą to spotkanie, które ostatni raz miało miejsce chyba w 2017. A co sądzisz o meczu PSV Napoli?
Porażka z Union Saint-Gilois, remis z Bayern Leverkusen, podczas kiedy Napoli miało jakże męczącą przeprawę, ale ona wynika z czerwonej kartki Di Lorenzo na Dietichat. No i może niewymęczone? ale zwycięstwo ze Sportingiem, które po prostu musieli sobie wyrwać, bo Sporting w tym meczu też nie był tak słabą drużyną, jak się wydawało, że może być. Zatem jeszcze na koniec tego odcinka zobaczymy sobie najbliższe mecze w trzeciej kolejce Ligi Europy. No to panowie, co my tu idziemy? Fenerbahce czy Stuttgart? To zapowiada się na ciekawy mecz. Forest z Porto. To się zapowiada ciekawy mecz. Pytanie kto będzie trenerem Forest. Co ciekawe w ten weekend Jan Bednarek z pierwszą bramką w FC Porto w Pucharze Ligi. Zatem brawo Janek, brawo ty. No i jeszcze Celta Nicea. Ale no ponownie tutaj wraca, ta kwestia wraca jak bumerang.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Absurd - tym słowem można opisać (i co też wielokrotnie podczas tego odcinka robiliśmy) ostatni piłkarski weekend, który będzie głównym tematem kolejnego odcinka "Budki Komentatorskiej".