O półfinałach Ligi Mistrzów i dymach w Madrycie (Budka Komentatorska #56)
Założenie było takie, że głównym tematem kolejnego odcinka "Budki Komentatorskiej" będą półfinały Ligi Mistrzów, ale pewien madrycki klub nie chce dać o sobie zapomnieć, jak widać, za wszelką cenę.
Witamy wszystkich bardzo serdecznie i zapraszamy na najnowszy odcinek Budki Komentatorskiej. Wracam do studia ja, ponieważ, no wiadomo, w ostatnim odcinku mogliście usłyszeć wywiad Kuby z Kamilem Kaniu, także mamy nadzieję, że Wam się bardzo podobał. Natomiast dzisiaj wracamy ze standardowym podsumowaniem tego, co działo się w weekend. To też będzie trochę odcinek zapowiedziały, ponieważ już przed nami w najbliższą niedzielę El Clasico. w którym być może poznamy nowego mistrza Hiszpanii. A tak to dzisiaj jeszcze oczywiście wiadomo coś tam o Żużlu, o Ekstraklasie, wiadomo o tych ligach naszych wszystkich. No i oczywiście o Lidze Mistrzów, ponieważ jesteśmy już po półfinałach, no i dowiedzieliśmy się kto z czwórki Bayern PSG, Atletico Arsenal pojedzie do Budapesztu i zagra 30 maja na Puskas Arenie w wielkim finale.
Brytyjczyk kończy finał na drugim miejscu, a obrońca tytułu sześciokrotny mistrz świata Bartek Zmarzlik dojechał w finale na trzecim miejscu przed Robertem Lambertem, przed kolejnym Brytyjczykiem. Także warto by powiedzieć, że Polska wygrała ten finał 4-2. No ale tutaj chodzi o to właśnie, że Kasper Woryna wygrywa w swoim debiucie w Speedway Grand Prix, no i oczywiście automatycznie został liderem klasyfikacji generalnej, a kolejne zawody już 23 maja w Pradze. Ale teraz już przechodząc do piłki nożnej, to zaczniemy sobie oczywiście od ekstraklasy. No i w Ekstraklasie mecz Legia-Widzew, czyli można powiedzieć mecz o utrzymanie, można by powiedzieć. Pierwsza połowa to przewaga Legii, dużo strzałów, ale niecelnych. Po zmienieniu stron swojej okazji miał Widzew, celny strzał Żyry z dystansu, próbował też Adamski. No i w 97 minucie wrzutka z wolnego, strzał Augustyniaka zablokowany i strzela Bartek Kapustka, dokłada nogę jeszcze Rafał Adamski i Legia wygrywa z Widzewem 1-0 po golu w ostatniej akcji.
Jak tak przeglądałem Twittera i tak dalej, to ludzie no mieli dość tego spotkania i nawet te statystyki, że Legia wgenerowała tam ponad dwie bramki i tak dalej, no świetnie. Rzeczywiście, powiem tak, no ja nie oglądałem żadnego momentu tego spotkania. Zacząłem obserwować Twittera i widać, że no ci wszyscy dziennikarze znakomicie byli piłkarzem, no. nikt nie miał frajdy z tej gry. Na koniec meczu jedyną frajdę, jaką ktoś miał, to był Rafał Adamski, ogólnie Legia. Też widziałem świetnego tweeta, który idealnie podsumowuje działania obu klubów, że w czasach tak wielkich pieniędzy wydanych na zawodników, zwycięstwo w tak ważnym meczu daje zawodnik sprowadzony z pierwszej ligi, który był ściągnięty w ogóle chyba za grosze i generalnie nie jest jakimś wybitnym polskim talentem w kontekście tego całego potencjału, jaki niektóre kluby mają, więc to też było dość
Ma 12 punktów przewagi nad drugim Napoli, na trzecim miejscu Milan. Czwarty Juventus, na piąte miejsce wskoczyła Roma. Na szósty miejscu w tej chwili Como. No i Atalanta już na siłym miejscu ma staty już aż 7 punktów do szóstego komo, także tutaj raczej już nie ma szans na europejskie puchary. Natomiast pewne spadku w Serie A są Verona oraz Pisa. Kuba, tutaj myślę, że to jest liga, przy której możesz się zdecydowanie bardziej wykazać. Tak, to może zacznę od tego, że Atalanta ma szansę na Puchary, jeśli Inter wygra finał Pucharu Włoch z Latje. Wtedy siódme miejsce gwarantuje chyba czwartą rundę eliminacji Ligi Konferencji, jak to ma miejsce w chyba każdej lidze europejskiej. No nieważne, generalnie Atalanta ma szansę na Puchary, ale dużo zależy od spotkania finalowego Coppa Italia. Co do Serie A, to Milan jest fatalny.
To tutaj był bardzo podobny mecz z tą różnicą, że Juve chyba jeszcze bardziej zdominowało rywala i było nieskuteczne. I też co do tego spotkania warte pochwalenie jest Edmundson, ponieważ ma 3 na 3 wygrane pojedynki główkowe, co jest dość ironiczne biorąc pod uwagę to, że taki David ma 0 na 3 wygrane pojedynki główkowe. I z tego co mówił w podcaście Calcio Cast chyba Piotr Dumanowski, no był generalnie jednym z najnowszych zawodników na boisku, co jest uderzające biorąc pod uwagę to, że pół roku temu grał jeszcze w Płocku. I teraz chyba pora przejść na takie il finale, czyli Inter-Parma. Inter zasłużenie z tym mistrzostwem, to w ogóle o czym my mówimy. Pytanie, co by było, gdyby nie ten spadek formy z Bodo, w sensie pytanie, czy wtedy to Bodo byłoby tak samo silne, czy wtedy to była tylko niemoc Interu. Możemy teraz gadywać, ale w rzeczywistości no to Inter zjadł tą ligę, która się okazała no gargantujcznie słaba w tym sezonie, bo jasne, że ta liga w pewnym momencie była strasznie wyrównana, że tam dosłownie
Na punkty, nie wiem, pojedyncze, dwa, trzy były te przewagi, a teraz jesteśmy w takim momencie sezonu, gdzie na trzy kolejki przed końcem Inter zapewnia mistrza i odjechał stawkę tak daleko, niczym trochę Bayern w Bundeslidze, aczkolwiek Bayern to jednak on gra w swojej lidze, to umówmy się. Co do tego spotkania, to Inter mógł wygrać znacznie wyżej, ale te okazje marnował Dumfries, bramkę fratyzie mu zabrał Suzuki swoją kapitaną interwencją, coś ala Ter Stegen z Bayernem w rewanżowym półfinale Ligi Mistrzów, gdzie tam Lewandowski w mastę strzelał i Niemiec kapitalnie wyjął piłkę z linii, to było moje pierwsze skojarzenie w tamtym momencie. Bramki Tirama i Mkhitaryana, asysta właśnie Zielińskiego i Lautaro. Parma tworzyła jakieś zagrożenia, ale to było zagrożenie ze spalonych, gdzie nawet strzeliła bramkę, więc to tak generalnie słabo wyglądało.
Kończąc jeszcze na chwilę wątek Serie A i tak trochę obracając się w sferze Serie B, to to, że Piza i Verona spadają to już wiemy, ale do Serie A po roku przerwy wraca Wenecja. Czyli chyba najładniejsze stroje w Europie na pewno, na świecie być może. Kocham tą promocję w Wenecji, mam nadzieję, że się kiedyś uda załapać, bo to jak oni potrafią w marketing jest niesamowite. Szkoda, że piłkarsko trochę to nie dojeżdża i nawet jak w tym klubie grały takie piłkarze jak Luis Nani, to wiadomo, że to był schyłkowy Nani, to oni są też takim klubem jojo trochę. Spadają, wracają, spadają, wracają. Taki trochę Burnley, który też już spadł z ligi, o czym już wspominałem. I drugim Beniaminkiem w kolejnym sezonie Serie A być może będzie Frozinone, które ma wracać po dwóch latach rozłęki.
Frozinone może, co ciekawe, zastąpić Cremonezę. Mówię to o tyle, bo to jest oczywista rzecz jasna, że te historie są dość podobne, bo w tamtym sezonie, kiedy spadało Frozinone, to też dobry start, wydawało się, że na ludzie się utrzymają, a koniec końców spadli z ligi. No to tutaj taka sama rzecz może mieć miejsce z Cremoną, która ma teraz cztery punkty straty. Ma dość wygodny terminarz, ale to też teraz zależy od tego, jak będzie punktowało Lecce. Ogólnie walka o utrzymanie wydaje się ciekawa, walka o Ligę Mistrzów się wydaje ciekawa, bo Milan może się okazać największym frajerem sezonu. Może w ostatniej chwili zabrać to miejsce Romie, która w pewnym momencie była na pole position do bycia frajerem sezonu, jeśli chodzi o Calcio. To teraz Milan może Tomiano przejąć. Tomiano może też przejąć Juventus, który też może się wywalić po tym, jak zremincował z Milanem po jakże ciekawym meczu.
To teraz, po meczu, w którym faktycznie coś pokazali, pokazał m.in. Csiko Koncejsoł, pokazał Vlahovic, to też mogą teraz spaść i wrócić do Ligi Europy, a Roma po latach przerwy może wrócić do Ligi Mistrzów, w momencie, w którym nikt tego nie oczekiwał, biorąc pod uwagę to, co się zaczęło dziać z Romą po meczu z Juventusem, więc... Sezon Calcio jest ciekawy, jeśli chodzi o końcówkę sezonu, ale niestety dla postulonego widza nie jest to walka o Scudetto. Inter zdecydowanie zdominował tutaj ligę włoską, bezpiecznie wygrał, dosyć spokojnie wygrał 21. Scudetto w swojej historii, także wielkie brawa dla Nera Zurich. A teraz już przechodzimy do kolejnej ligi, a tą ligą będzie Bundesliga. Tak, znowu ogarniam Bundesligę, fantastycznie. Zacznijmy może od rzeczy bardziej pozytywnych niż to, jakim tonem zacząłem mówić o tej lidze, ponieważ po trzech latach do ligi wraca szalkę.
Wraca drużyna pełna, jak mówiłem, charakteru, znanych nazwisk, no wiadomo, Loris Karius, znamy jego historię, Edin Dzeko, czyli człowiek, który w pół roku wprowadził najpierw Bosię na Mundiel, a potem szalkę do Bundesligi. Fajnie, wracają Riva Derby, na pewno Schalke musi być w Bundeslidze jako marka, bo jest to za duża marka po prostu, żeby gnić w drugiej Bundeslidze, tak samo jak to miało miejsce w przypadku przez lata Hamburga Sportverein, więc mam nadzieję, że Schalke zostanie, że Schalke może przypomnieć sobie o tych dobrych czasach, kiedy grali w Lidze Mistrzów, że może jakieś europejskie puchary, coś się wydarzy. Generalnie ja mam z tą drużyną dużo fajnych wspomnień, też my jako Polacy pewnie też, ponieważ pamiętamy duet w obronie Hajto-Waudoch, swego czasu Marcin Kamiński, kibice mogą pamiętać z występów tam takich piłkarzy jak Draxler, Sanne, Raul, Joel Matip, Farfan, Barnetta bodajże.
Remis, porażka, porażka, remis, porażka, remis, porażka, porażka, z czego jedna z tych porażek to jest porażka z Heidenheim, więc tym bardziej bolesna, biorąc uwagę dyspozycję drużyny z końca tabeli. Mówię tak o końcu tabeli, ale umówmy się, że wszystkich w Bundeslidze, jeśli kogoś to interesuje rzecz jasna, interesuje walka o Ligę Mistrzów, a ta jest zacięta, ponieważ na Presidio Arena się działo. Kramaric, Fioris, Touré i w drugiej połowie Kramaric i mieliśmy 3 do 1 w starciu Hoffenheim z Stuttgartem. Szczególnie do wyróżnienia Touré, ponieważ ładna bramka i potem świetne dogranie do chodzącej legendy Hoffenheim, czyli Rzeczesna Kramaricza. I w momencie, w którym Hoffenheim mogło wyjść na trzybramkowe prowadzenie po rzucie rożnym, to dostało kontrą w postaci duetu Leveling für Riesch i było 3-2 po świetnym wyklączeniu właśnie niemieckiego skrzydłowego.
Pięć minut potem czerwoną kartkę dostał Carazor za dość brutalny i niepotrzebny faul na Aslanim. I wydawało się, że OK, Hoffenheim to dowiezie, Hoffenheim może sobie w miarę szybko zapewnić, może nie tyle bezpośredni, ale jakieś bezpieczeństwo, jeśli chodzi o awans do Ligi Biszczów, ale wtedy piłkę dostał Angelo Stiller, uderzył, obronił Baumann, ale do dobitki podbiegł Thiago Thomas i wykończył tym samym Hoffenheim i Stuttgart mają status quo, czyli generalnie w tabeli jest Tyle samo punktów, tyle samo punktów zdobyli w spotkaniu ze sobą, bo w pierwszym spotkaniu był remis, co wykorzystał Bayer Leverkusen, ponieważ Bayer Leverkusen w topspielu rozbił Lipsk 4 do 1. To był generalnie mecz świetnych asyst, ponieważ świetna sesja drugiego stopnia przy bramce Sika w wykonaniu Ibrahima Mazy.
Genialne dogranie Aleixia Garcia do Nathanaela. Kolejne, świetne, tym razem ostatnie, dogranie Ibrahima Mazy do Patricka Sika. Tam Lipsk próbował odpowiedzieć w postaci bramki Christophera Baumgartnera, który swoją drogą rośnie na jednego z bohaterów tego sezonu biorąc w uwagę to, że nikt się nie spodziewał, że ten austriacki pomócnik będzie miał 14 trafień po chyba 32 kolejkach. Tak, 32 kolejkach. Na co Bajer odpowiedział kolejnym trafieniem i po raz kolejny do bramki trafił Patryk Sik. Szczesna bramka Czecha w tym sezonie. Fajnie, szkoda, że dopiero teraz się odpalił, bo gdyby Siku trzymał tą formę, to może nawet pobiegłby swój rekord bramkowy w Bundeslidze, a ono chyba sięga 21 bramek właśnie w barwach aptekarzy. Co wynika z tego, że Bayer i Leverkusen aktualnie jest na miejscu, które daje awans do Ligi Mistrzów.
Można powiedzieć nawet, że gdzie dwóch się bije, tam Bayer korzysta, bo tak jest. I jak popatrzymy aktualnie sobie na tabelę Młodej Ligi, to wiadomo, pierwsze dwa miejsca generalnie mało kogo interesują, bo z całym szacunkiem to było już pewne, niektórzy mogliby powiedzieć, jak ja, że od pierwszej kolejki, ale generalnie to się utrzymywało przez cały sezon. Jednakże, jak tak sobie popatrzymy, to mamy Lipsk 62 punkty na trzecim miejscu, Leverkusen, Stuttgart i Hoffenheim kolejność w tabeli 4-5-6, ale punktów tyle samo, czyli 58. A jak może nie tyle wiadomo, co jest to prawdopodobne, Niemcy mogą mieć 5 miejsc dających awans do Ligi Miejsczów. Zatem ktoś z tego trio ominie go Liga Mistrzów, najbardziej to pewnie zaboli Hoffenheim, które w tej Lidze Mistrzów dość dawno nie grało, ostatni raz chyba w sezonie 18-19, Stuttgart wiadomo grało w tym sezonie, a Bayer Leverkusen jest stałym bywalcem od pewnego czasu jeśli chodzi o Ligę Mistrzów.
Nie wygląda to za dobrze i pytać w tym momencie Union nie zamienił, no tak mówiąc kolokwialnie, siekierki na strich. No cóż, bywa i tak, ale Union chyba jest bezpieczna jeśli chodzi o utrzymanie, więc ta kwestia małko interesuje. Zatem dobrze, pytanie. to twoim zdaniem Bartek awansuje do Ligi Mistrzów, biorąc pod uwagę, że możemy mieć pięć zespołów, Bayer, Hoffenheim czy Stuttgart. No ciężko, ciężko tutaj wytypować konkretnie właśnie jedną drużynę, właśnie jak wspomniałeś, Bayer ma przed sobą mecze ze Stuttgartem i Hamburgiem, z kolei Hoffenheim gra u siebie z Werderem i na wyjeździe z Borusem Mönchengladbach, no i Stuttgart, który oprócz finału pochoroniec ma mecze z Bayerem i Eintrachtem, także no dosyć interesująco to wszystko wygląda, także... Pasząc na terminarz, tak naprawdę najłatwiejszy terminarz ma, najłatwiejsze mecze ma przed sobą Hoffenheim, które potrafi zaskoczyć w tym sezonie.
Ogólnie oni w ogóle przez chwilę byli nawet na drugim czy trzecim miejscu w tabeli w tym sezonie Bundesligi, także fajnie by było, gdyby zajęli to czwarte miejsce, ponieważ pamiętamy chociażby sezon 17-18, kiedy oni grali w playoffach Ligi Mistrzów z Liverpoolem, no i przegrali w dwum meczu z drużyną wówczas Jurgena Kloppa, w której błyszczeli wtedy Mohamed Salah, Emre Can, Roberto Firmino, Sadio Mane, także to była wtedy ta ekipa Liverpoolu. Wtedy bramki dla Hoffenheim szczero, tak zwany, taki zawodnik jak Mark Uth. Szczerze chciałbym zobaczyć Hoffenheim, bo to by było dosyć interesujące, no ale wszystko też przede wszystkim zależy właśnie od tego, jak zakończy się mecz Bayernu ze Stuttgartem, który już w najbliższej kolejce. Jestem w ogóle w szoku, że to nie jest uznane, że ten mecz nie jest top szpilem w tej kolejce, bo top szpilem w tej najbliższej kolejce Bundesligi będzie mecz Wolfsburga z Bayernem, no ale cóż.
No bo jednak grają z czołówką tabeli, więc wątpię, że coś się tutaj zmieni. Jak patrzę na Heidenheim, to z całym szacunkiem, ale Köln na wyjeździe i Mainz u siebie, no nie jest to najłatwiejszy terminarz. Jasne, że to nie są rywale pokroju Bayernu i Lipska, ale czy tutaj się coś wydarzy, nie wiem. a się wydarzyło sporo w lidze angielskiej. Może zanim przejdziemy do tej wisienki na torcie, do tego crème de la crème, to najpierw powiedzmy o tym, co się stało w Championship. A w Championship się wydarzyło parę ciekawych rzeczy. Przede wszystkim to, że Leicester spadło do Ligue 1, to już wszyscy wiedzą, generalnie ten temat jest tak rozdmuchany, że to jest niepojęte, ale nie dziwię się, bo jednak ta drużyna wygrywała swego czasu ligę, wygrywała Puchar Anglii, była w półfinali Ligi Konferencji, A teraz będzie grała na przykład mecze z Luton, które też mogły mieć swoją drogą miejsce, ale no pamiętamy co się działo.
Futbol jest niesamowitym sportem, jeśli chodzi o to, ile się może zmienić w pociągu nawet nie tyle 10, co nawet 5 lat. Ale w przeciągu roku do Premier League wraca Ipswich, a jeśli chodzi o barraże to w barrażach Hull podejmie Millwall, a Southampton podejmie Middlesborough. Z tego miejsca trochę szkoda tego, że Wrexham nie weszło do tych barraży, niewiele im zabrakło, ale ta końcówka nie była jakaś. piorunująca. Z drugiej strony może to lepiej, wiadomo, utrzymać tą kadrę jaką się ma, trochę ją wzmocnić i nauczyć się tego doświadczenia na boiskach angielskich, bo jednak oni notowali awans za awansem i w pewnym momencie może to no po prostu sprawić, że Rek sam zje swój ogon w pewnym momencie. Michał Halik, niestety, zawodnik Oxfordu z trzecim spadkiem z Championship w swojej karierze po chyba Huddersfield, Huddersfield to była jedna drużyna na pewno, tam jeszcze była jedna drużyna i było Oxford United, no to niestety dość skuteczny polski obrońca, który swego czasu był gwiazdą tej ligi, spada po raz kolejny z ligi.
A jeszcze co do drużyn, które spadają z ligi, to taka pozytywna wiadomość dla takich dość niszowych kibiców bym powiedział, ponieważ Sheffield Wednesday wychodzi na 0 punktów, ponieważ ostatni kolejcy wygrali z West Brom 2-0 i dzięki temu nie kończą sezonu z ujemnym bilansem punktowym i też w kolejnym sezonie w Ligue 1 już nie będą mieli bilansu ujemnego, co jak wiemy było ich udręką przez cały ten sezon. Fajna historia, da się reagować do kibiców na to, że zeszli na zero punktów, jest niespotykana, mówiąc delikatnie, to mało kto takie rzeczy gdziekolwiek widział, tam wiem, że na pewno chyba w lidze tureckiej i rumuńskiej są takie drużyny, które mają tam po minus paręnaście, a niektóre paręset punktów, no to są już dzikie historie, ale wiadomo, że wiążą się one z problemami, A już przechodząc do tematu Premier League, to po pierwsze Eli Kruppi, chyba Eli Junior Kruppi, no generalnie młody jest najlepszym zawodnikiem, jeśli chodzi o młodzieżowych zawodników Premier League w tym sezonie, to możemy chyba jasno stwierdzić, ale jest też najlepszym młodzieżowym strzelcem, jeśli chodzi o debiutantów w Premier League, ponieważ ma już 12 bramek,
Jak wiemy, sezon Kobiego Mainu był pełen wzlotów i upadków. To, jak Ruben Amorim maronował jego potencjał, też pamiętamy. Przyszedł Michael Carrick. Michael Carrick sprawił, że Kobe Maynum stał się starterem, stał się takim trzonem tej drużyny, no i teraz dał bramkę w dość precyzjowym spotkaniu na wagę trzech punktów. Też wynik mógł podwyższyć na przykład Diogo Dalo, ale że to jest Diogo Dalo, to wiadomo, że no nie potoczyło się to najlepiej i nie podwyższył prowadzenia, ale to nic, co nieważne, nie ma to znaczenia o tyle, że po dwóch edycjach przerwy do Ligi Mistrzów wraca Manchester United. Brzmi to dość dziwnie, biorąc uwagę to, o jakiej marce mówimy i to, że oni wracają po dwóch latach. No jest to ironiczne. Też ironiczne swoją drogą jest to, jak wyglądały poprzednie edycje, jeśli chodzi o United w Lidze Mistrzów, bo pamiętamy, że oni ostatni raz, jak grali w Lidze Mistrzów, to po pierwsze była faza grupowa, wiem, szokujące.
Po drugie Manchester United był ostatni w grupie z Bayernem, Kopenhagą i Galatasaray, pamiętamy tą edycję. Andre Onana i inne odpały i przygody Manchesteru United, no trochę się od tamtego czasu zmieniło. Zmienił się wtedy też wówczas trener, Ale Ruben Amorim nie zrobił tego, co miał zrobić, czyli nie wprowadził United do Ligi Mistrzów, co zrobił Michael Carrick. Pytanie tylko, czy dostanie kontrakt na stałe, czy nie, bo też pamiętamy, że jak jest jakiś trend tymczasowy, który dostaje stały kontrakt, to to się potem toczy w różny sposób. I tutaj mam na przykładzie to, co się działo z United Ole Gunnara Solskjaera. Co do Ligi Angielskiej, to Tottenham wyszedł ze strefy spadkowej. To jest kolejne zdanie, które brzmi absurdalnie, jakbym miał powiedzieć to przed sezonem.
Chelsea przegrywa z Nottingham Forest, jak powiem o fatalnym milaniu, to Chelsea jest dramatyczna, bo jednak Chelsea przegrała z rezerwowym Forest i jak się zobaczy na kadrę Forest, to ktoś mógłby zapytać, Czemu Forest wyszło tak, jakby miało grać w sierpniowy wieczór z jakąś drużyną, nie wiem, Lincoln City na przykład w jakimś Carabao Cup? No dlatego, że ich priorytetem jest w tym momencie Liga Europy i ewentualny awans do Ligi Mistrzów. To też swoją drogą Nottingham Forest może wylądować w Lidze Mistrzów po sezonie, w którym biją się o utrzymanie. No Liga Angielska jest dzika w tym sezonie. Dzikie też jest to, co się dzieje z Chelsea, bo tak omijając ogólnie cały aspekt tego spotkania, bo nie wiem, czy jest sens mówić o spotkaniu, w którym generalnie Forest się świetnie spisywało. Mówię tutaj też przede wszystkim o Taiwo Aonim, czyli o zdobywcy bramki i zawodniku, który wymusił rzut karny po kolejnym idiotycznym faulu, tym razem ze strony Malogusto.
Bo jak wiemy, w europejskich pucharach Chelsea była w Lidze Konferencji, którą wygrała, w Lidze Mistrzów, z której odpadła tak z hukiem po porażce z PSG, no i to jest na tyle. Mówimy o zespole, który ma wydatki na poziomie nawet nie europejskim, ale to jest poziom światowy, bo mało kto wydaje takie pieniądze w okresie lat, albo w okresie, nie wiem, swojego istnienia, a Chelsea wydała miliard, ponad miliard, bo to już się będzie pewnie około półtorej miliarda zbliżało, I aktualnie nie będzie grała w europejskich pucharach. No cóż, jak się okazuje, inwestowanie w parunastu młodych zawodników i potem wypoczynanie ich do Strasburga i innych jakichś klubów, okazuje się, że nie jest to recepta na sukces. Kto by się spodziewał? Receptą na sukces też nie jest popełnianie błędów we własnym polu karnym i o tym się przekonał Mark Guay, ponieważ teraz przechodzimy do spotkania, które może zaważyć o losach całego sezonu, czyli Everton-City.
Ogólnie genialny mecz Dooku, który notuje kolejny dość udany sezon, jeśli chodzi o liczby, bo już powoli się będzie zbliżał w okolicy tych 17-18 goals plus assist. Więc fajnie, ale niefajnie dla Manchesteru City, ponieważ drużyna Pepa Guardioli w tym momencie ma 5 punktów straty do Arsenalu. Jasne, że ma met zaległy, ale problemem jest dla drużyny Pepa Guardioli to, że w tym momencie już nic nie zależy od nich. W tym momencie oni muszą liczyć na to, co się działo w ostatnich latach, czyli na to, że Arsenal się wiadomo co, met przed kiblem. Czy to się wydarzy? Ciężko powiedzieć, bo jasne, Arsenal ma jeszcze trzy spotkania, ale dwa z nich są trochę o nic. W sensie o nic w kontekście ich rywali, bo Berlin nie gra o nic, a Crystal Palace może grać w momencie, w którym będzie finale Ligi Konferencji, więc raczej będą kładli lachę na ligę, tak mówiąc kolokwialnie.
Tutaj może być podobnie. Wiadomo, Terminaż City ma dużo cięższy, ale też City nie ma tak ważnych rozgrywek jak Arsenal, o czym też zaraz wspomnimy, chociaż City ma z drugiej strony finał FA Cup, ale finał FA Cup mają z Chelsea, a Chelsea to... Ja czuję, że Chelsea aktualnie mogłoby nawalić, nie wiem... Dobra, powiedzenie, że Termalica to jest dość obraźliwe, aczkolwiek Termalica sobie w lidze nieźle radziła z drużynami z topu, a w sumie Chelsea nie jest drużyną z topu, więc w sumie to porównanie poszło nigdzie, Ale szykuje się niesamowita walka o mistrzostwo i to jakie emocje będą na London Stadium też będzie niesamowite, bo West Ham gra o utrzymanie. West Ham walczy o to, żeby nie spaść z ligi po raz pierwszy od chyba 15 lat, a Arsenal walczy o pierwsze od ponad 20 lat mistrzostwo.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie wyników ligowych meczów w weekend, w tym żużl, ekstraklasa i Serie A. Mecz Legia-Widzew i zwycięstwo Legii 1-0. Szczegóły o meczach w Serie A, w tym zwycięstwo Interu 2-0 nad Parmą.
Analiza meczu Legia-Widzew, z uwzględnieniem formy zawodników i strategii trenerów. Wyjaśnienie formy Bartosza Nowaka i Eman Markowiciu.
Analiza meczów w Serie A, w tym Como-Napoli, Sassuolo-Milan, Juventus-Verona i Inter-Parma. Podsumowanie sytuacji w Serie A.
Analiza stanu ligi niemieckiej, z fokusem na meczach i formie klubów, takich jak Bayern, Hoffenheim, Stuttgart i Bayer Leverkusen.
Analiza ostatnich meczów w Lidze Mistrzów, w tym meczu Realu z Espanyolem, sytuacji w Madridzie, oraz plotki o przyszłym trenerze Realu, José Mourinho.
Analiza drugiego meczu półfinałowego między Arsenal a Atletico oraz meczu półfinałowego między PSG a Bayernem.
Analiza sytuacji w półfinałach Ligi Mistrzów.
Analiza drugiego meczu półfinałowego między PSG a Bayernem oraz przewidywania wyników finału.
Przewidywania wyników finału Ligi Mistrzów oraz komentarze na temat rozgrywek w Hiszpanii.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Założenie było takie, że głównym tematem kolejnego odcinka "Budki Komentatorskiej" będą półfinały Ligi Mistrzów, ale pewien madrycki klub nie chce dać o sobie zapomnieć, jak widać, za wszelką cenę.