O półfinałach Ligi Mistrzów i dymach w Madrycie (Budka Komentatorska #56)
Założenie było takie, że głównym tematem kolejnego odcinka "Budki Komentatorskiej" będą półfinały Ligi Mistrzów, ale pewien madrycki klub nie chce dać o sobie zapomnieć, jak widać, za wszelką cenę.
Bo jak wiemy, w europejskich pucharach Chelsea była w Lidze Konferencji, którą wygrała, w Lidze Mistrzów, z której odpadła tak z hukiem po porażce z PSG, no i to jest na tyle. Mówimy o zespole, który ma wydatki na poziomie nawet nie europejskim, ale to jest poziom światowy, bo mało kto wydaje takie pieniądze w okresie lat, albo w okresie, nie wiem, swojego istnienia, a Chelsea wydała miliard, ponad miliard, bo to już się będzie pewnie około półtorej miliarda zbliżało, I aktualnie nie będzie grała w europejskich pucharach. No cóż, jak się okazuje, inwestowanie w parunastu młodych zawodników i potem wypoczynanie ich do Strasburga i innych jakichś klubów, okazuje się, że nie jest to recepta na sukces. Kto by się spodziewał? Receptą na sukces też nie jest popełnianie błędów we własnym polu karnym i o tym się przekonał Mark Guay, ponieważ teraz przechodzimy do spotkania, które może zaważyć o losach całego sezonu, czyli Everton-City.
Generalnie City w pierwszej połowie zagrało tak jak gra City. Zdominowało Everton. Chyba po 15 minutach Everton miał 13% posiadania piłki, więc widać, że guardiolizmu weszło na grubo. Ciekawą konsekwencją była kapitalna bramka Jeremiego do kół i niesamowicie stolidny Niko Gonzalez, który ogólnie był niesamowicie stolidny przez całe spotkanie, ale szczególnie w pierwszej połowie. Everton tam kontrował jedynie, ale te kontry też się kończyły nijako, co też wynika z tego, że Beto w momencie, w którym była ta akcja chyba rochla z rola, nie wiem jak się czyta te niemieckie nazwiska, ale była ta akcja, przyciągnął Donnarumma, piłkę dostał Beto, ale zablokował go skutecznie Kusanow. No i właśnie, mija pierwsza połowa, wszyscy myślą, okej, City dojedzie raczej na luzie, pewnie dołoży drugą, trzecią, będzie okej. Jednakże, nagle się okazuje, że Everton siadł na City, nie chcę mówić niecensuralnie, ale siadł na City tak, że powinno się to może nie tyle gdzieś zgłosić, to po prostu było to przerażające w kontekście tego, o jakiej drużynie mówimy.
Bo, gdyby Ilman D.I. był skuteczniejszy, to przed pierwszą bramką Evertonu byłoby w ogóle już 2 albo 3 do 1 dla Evertonu, Co się nie wydarzyło, bo kapitalnie bronił Donnarumma, jednakże szczęściu, a właściwie to Evertonowi pomógł w tym przypadku Mark Gway, który stwierdził, dobra, wycofam do Donnarumma, będzie okej, ale wycofał na tyle, nie tyle, wycofał nie tyle niecelnie, znaczy wycofał celnie, ale wycofał dość lekko, Do piłki dopadł Barry i pewnie wykończył na 1-1. Potem kolejna starta kusanowa, z której jest rzut rożny, jest wrzutka i genialny rzut rożnego wykańcza O'Brien. Jest 2-1, potem D.I. marnuje kolejną okazję, a potem Barry kompletuje dublet po padaniu z czale. Tak to mam zapisane, ale to był faktycznie taki trochę centroszczał.
Nie pamiętam w kogo wykonany, zaraz to znajdziemy. Ale tutaj jednak wszystkim chcę ukazać to, jak to wyglądało. Jest 3-1 na Hildingston Stadium. Dostałeś właśnie trzecią bramkę od Evertonu, który w pierwszej połowie nie istniał. No, obrazki Pepa Guardioli pijącego wodę, co jest obrazkiem, wiadomo, pojawiającym się w momencie, w którym City nie idzie, dość uderzające. Teraz patrzę, to jednak nie ma żadnej asysty przy tej bramce drugiej barego, czyli to mogła być jakaś odbitka, no nieważne. Ale Everton w tym momencie miał dwugromką przewagę. David Moyes mógł bodajże po raz pierwszy w swojej karierze pokonać Pepa Guardiola. Już się witał z gąską, ale w tym momencie kowacić po dość słabym wejściu w kontekście tego, że chyba był też zamieszany w stratę jednej z bramek, Zagrał genialną piłkę do Erlinga Hallanda, który wykończył i chyba po parunastu sekundach z dwubromkowego prowadzenia się zrobiło jednobromkowe prowadzenie, a w samej końcówce Jeremy Dooku ponownie dostał piłkę i trochę w luszczonym odbiciu wykończył tak samo, jak to miało miejsce w pierwszej połowie, nie dając szans Jordanowi Pickfordowi.
Ostatni remis mieli 21 lutego z Burnley. Także Chelsea albo wygrywa, albo przegrywa. Ja bym dał nacisk na to, że przegrywa. No tak. No nie, no tak, tak, tak, bo Chelsea ma w ostatnich pięciu meczach we wszystkich, nawet nie, więcej, nawet więcej. Powiedzmy tak, na ostatnich powiedzmy dziesięć meczów dwa zwycięstwa. I te zwycięstwa są w Płażanki. Tak, jak teraz patrzę właśnie sobie na ten terminarz Arsenalu z tamtego sezonu, to właśnie mecz z West Ham był pierwszym, w którym się to posypało, potem był słynny remis z spadającym z ligi Southampton, do którego swoją drogą wiele ludzi widzi korelację, jeśli chodzi o mecz Evertonu z City. Też z uwagi na ten sam wynik, czyli 3-3, w pewien sposób zrozumiałe, ale tam jeszcze było co, no było to z O'Hampton i było chyba jeszcze jedna taka wpadka w tamtym sezonie. A, porażka z Brighton 0-3 i porażka z Nottingham 1-0, no bolesny to był sezon dla Arsenalu wówczas.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie wyników ligowych meczów w weekend, w tym żużl, ekstraklasa i Serie A. Mecz Legia-Widzew i zwycięstwo Legii 1-0. Szczegóły o meczach w Serie A, w tym zwycięstwo Interu 2-0 nad Parmą.
Analiza meczu Legia-Widzew, z uwzględnieniem formy zawodników i strategii trenerów. Wyjaśnienie formy Bartosza Nowaka i Eman Markowiciu.
Analiza meczów w Serie A, w tym Como-Napoli, Sassuolo-Milan, Juventus-Verona i Inter-Parma. Podsumowanie sytuacji w Serie A.
Analiza stanu ligi niemieckiej, z fokusem na meczach i formie klubów, takich jak Bayern, Hoffenheim, Stuttgart i Bayer Leverkusen.
Analiza ostatnich meczów w Lidze Mistrzów, w tym meczu Realu z Espanyolem, sytuacji w Madridzie, oraz plotki o przyszłym trenerze Realu, José Mourinho.
Analiza drugiego meczu półfinałowego między Arsenal a Atletico oraz meczu półfinałowego między PSG a Bayernem.
Analiza sytuacji w półfinałach Ligi Mistrzów.
Analiza drugiego meczu półfinałowego między PSG a Bayernem oraz przewidywania wyników finału.
Przewidywania wyników finału Ligi Mistrzów oraz komentarze na temat rozgrywek w Hiszpanii.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Założenie było takie, że głównym tematem kolejnego odcinka "Budki Komentatorskiej" będą półfinały Ligi Mistrzów, ale pewien madrycki klub nie chce dać o sobie zapomnieć, jak widać, za wszelką cenę.