Mentionsy Mentionsy
Radio RSC - newsy, wywiady, audycje
Radio RSC - newsy, wywiady, audycje

Czerwony dywan: Hugo Hubert Gasiul (17.10)

17.10.2026 ·24 min 1 s · 9 rozdziałów

W sobotę, 17 października, gościem “Czerwonego dywanu” był Hugo Hubert Gasiul. W rozmowie Dagmara Obrębska poruszyła temat pierwszych muzycznych doświadczeń, lat spędzonych za perkusją i współpracy z zespołem Wilki. Z rozmowy dowiecie się również jak narodziła się decyzja o rozpoczęciu kariery wokalisty.

0:03 · Wprowadzenie i przedstawienie gościa 1

Dzień dobry Państwu. Moim i Państwa gościem w dzisiejszym programie jest Hugo. Cześć, dzień dobry. Dzień dobry. Witam Ciebie, witam Państwa. Bardzo się cieszę, że zgodziłeś się być gościem naszego programu, bo powiem tak, Ty jesteś osobą, która ma naprawdę kawał muzycznej historii. I chociaż spotykamy się tutaj w związku z Twoim najświeższym singlem, To pozwolisz, że nie omieszkam troszeczkę podpytać o to, co było, a było tego u Ciebie całkiem sporo, bo chociażby przez 15 lat współpracowałeś jako perkusista z zespołem Wilki. To było duże przeżycie dla Ciebie, bo byłeś chyba wtedy młodym muzykiem. No, oczywiście, że to było bardzo duże przeżycie, tym bardziej, że wtedy mieszkałem w Bydgoszczy i kończyłem studia i pamiętam, że moi koledzy, którzy byli oczywiście życzliwi bardzo, mówili, że no, zawód syn, bo mieszkasz tak naprawdę na tej samej ulicy, na której stoi nasza uczelnia i zawsze możesz sobie wskoczyć do domu na obiadek.

0:45 · Kariéra i rozwój jako perkusista 3

I potem, jak już skończyłem te studia, to oni mówią, dobra, teraz na pewno życie mu dokopię. No i tam coś się stało takiego, że jakaś tam skądś mi spadła z nieba jakieś środki, kupiłem mieszkanie. Dobra, środki się skończą. To na pewno życie mu w końcu dowali. No i wtedy dostałem się do zespołu Wilki. I oni powiedzieli, no ten to zawsze, no tak jak mój kolega Staszek Karpiel-Buecka mówi, takiemu jak ty, to i się bycek ocieli. Więc tak to miałem właśnie takie szczęście i to było faktycznie duże przeżycie dla mnie, dlatego że Byłem młodą osobą świeżo po studiach. Oczywiście grałem w różnych zespołach wcześniej i to się zaczęło od tego, że dostałem zaproszenie na przesłuchanie do zespołu Kaji.

I tak zawsze miałem, że nie chciałem się, miałem taką myśl, że nie, ja z tym zespołem bym nie chciał grać. I ten zespół właśnie do mnie przyszedł. I ja, to było takie dziwne, zdurniałem wtedy, ale pomyślałem sobie, że trzeba brać to, co Bóg daje. I zaprzyjaźniłem się bardzo z całym zespołem i dalej to są moi bracia i zostawiłem ten zespół, żeby budować markę rodzinną. I trochę to był chyba błąd, bo trochę żałuję, chociaż nie żałuję, bo robię inne fajne rzeczy i pewnie nie zrobiłbym swojej płyty, gdybym dalej grał w zespole Wilkiń. Bym był w roli perkusisty, a tak po prostu jakby no... Wyszedłem z tej roli i zacząłem się tym bawić.

I ja dokładnie miałem coś takiego w zespole Wilki, że to był wtedy taki topowy zespół, no teraz jest, ale wtedy to był taki pik zespołu i Pamiętam, że zapytałem Moniki, gdzie mamy pierwszy koncert, a Monika powiedziała, no Katowice. Ja mówię, ale co, mega klub? A ona, nie, no Spodek. Ja mówię, aha. I tak pamiętam, że właśnie wyjrzałem za tą kotarką, a tłum po prostu szumiał. I tak, o kurczę, czy ja dam radę? I tam z tyłu techniczny karamba, który, spokojnie, kociku, spokojnie, dasz radę, poradzisz sobie. No, to było takie pierwsze doznanie. I to trwało 15 lat. Powiedz mi, czy w tym czasie już W tobie, Hubercie, tkwił ten Hugo, który chce jednak tworzyć coś swojego.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.