Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - pasMo raps - 29.03.2023

20.04.2023 ·1 godz 57 min · 14 rozdziałów

Radio MORS - pasMo raps - 29.03.2023

11:21 · Kolaboracje z Lechem i Belmondo 3

No tak, bo też mamy ciebie często u KNAPPa, KNAPPa też czasem u ciebie, też ostatnio u Belmondo. Też właśnie chcielibyśmy dowiedzieć, jak poznałeś ich, bo ja u Mena oglądaliśmy niedawno wywiad, on tam mówił, że poznał cię w 2014 roku, mieszkał wtedy z Lechem. Jak wyglądało poznawanie twoje z Lechem i z Belmondo? Bo to też duzi gracze, u których występujesz. Jeżeli chodzi o Lecha, to tak jak mówię, to było po prostu... Ja kompletnie, jak przyjeżdżałem do Trójmiasta, to nie znałem jego muzyki. Wiedziałem tylko, że po prostu ludzie nas skojarzyli jako podobne osobowości i przez to byli pewni, że my się dogadamy. Ale jak wjechałem tutaj właśnie tego pamiętnego dnia wakacyjnego po maturze i tak naprawdę ja miałem się przeprowadzać albo do Krakowa, albo do Wrocławia i to były moje takie dwa kierunki, które sobie gdzieś tam obierałem.

Belmondziaka poznałem... Chyba wbił do mnie kiedyś z jakimś ziomkiem przy okazji jakiejś takiej weekendowej posiadówy u mnie w chacie. Wbili na jakimś takim delikatnym rauszyku, coś tam sobie pogadaliśmy, potem szliśmy gdzieś... A, ja potem szedłem na jakieś urodziny na plażę, więc tak coś tam gadaliśmy, ale oni mieli jakby trochę swój świat. To jakby z tytułem, relacja jest taka, że widzimy się rzadko, raczej to są spotkania często gęsto jakieś, że coś jest do roboty po prostu. Jak kręciliśmy klip do The G's, do Drzew i Grzybów, to pojechaliśmy właśnie do Knapa na jego odludzie.

Dzień dobry. Kasia, a może być ktoś z bliższego grona, no to właśnie wleciał knapiwo, wleciał tytus i elegancko nam ten album urozmaicili. Myślę, że o tych marzeniach ściętej głowy jeszcze pogadamy. Na razie zapraszamy na krótką przerwę.

67:19 · Kolaboracje i projekty 7

Czy uważasz, że Trójmiasto przyciąga takie osoby, nie wiem jak to nazwać, niekoniecznie luźne, a wiesz o co chodzi, Ty, Knap, Lech, Unda, Ty z Undą miałeś kawałek. Czy Trójmiasto ma jakiś taki specyficzny klimat, magnes? No, moim zdaniem tu w ogóle jest tak, że to po prostu jest taka kolebka luzu polskiego i zawsze tak było, że te wajby takie aptekowe, punkowe, to zawsze gdzieś tutaj w Trójmieście się przewijało i przewalało. I to jest moim zdaniem efekt po prostu morza w dużej mierze i tego, że Gdynia wygrywa co roku plebiscyt na najlepsze miasto do mieszkania w Polsce, no jak jesteś wkurwiony i po prostu nie masz co ze sobą zrobić i idziesz się przejść plażą, no to chociażby cholera wie co się nie działo, to będziesz miał tą chwilę takiego, o dobrze, że jednak to jest tutaj.

A jak Ci się dzieje ten klimat, ten taki bardziej undziarski, UNDA-TZ, bo z nimi też współpracowałeś? Szczerze powiedziawszy, ja nie jestem jakimś ultrafanem takiej muzyki. Tak jak mówię, Jak jest za dużo jednoznacznego przekazu, czyli takiej bezwzględnej radości, to dla mnie to jest po prostu trochę męczące na dłuższą metę. Ja lubię jednak móc się trochę refleksją powijać wokół tego, co słucham. Więc to akurat był taki specyficzny moment, jak nagrywaliśmy ten numer na ich płytę, bo wbiło... Byliśmy na jakimś melanżu i tam było 12-14 osób, właśnie w dużej mierze Unda, a byłem ja z Lechem, był Knap.

I stwierdziliśmy o jakiejś tam właśnie pierwszej w nocy, że jedziemy do mnie do studia robić numer. Przyjechaliśmy, siedzieliśmy chyba do 6 rano. Każdy po kolei walnął swoją zwrotkę, nie wiedząc gdzie to ma pójść, co się będzie z tym działo. No i tak to powstało. Z ATZ-em była przygoda jeszcze inna, bo to było tak, że on wpadł z knapem do studia, gdzie też u mnie był jakiś meraż w chacie i po prostu salon się odciął od studia. Poszliśmy do studia, on przyniósł jakiś beat, ja do niego zagrałem bas, potem zagrałem do niego gitarę, potem się okazało, że tam wywalił połowę rzeczy z tego beatu i zostawił ten bas i gitarę jako takie główne spoiwo muzyczne. No i tak, ja wtedy tak naprawdę go nie znałem, bardziej Knap dogrywał mu gościnkę i to dlatego przyjechali do mnie do studia.

A tytuł ma tak, że potrafi napisać krótki wers, który jest dosadny i to jest moim zdaniem jego największy atut. No ale tak naprawdę nikt i tak nigdy nie będzie lepszy od Lecha. A nie myślałeś, żeby kiedyś właśnie knap się wynieść gdzieś tak na odludzie? Bo ten utwór Drzewa i Grzyby jest taki właśnie pro... Wiesz co, kompletnie nie jest to moja gmina na ten moment. W tym momencie jestem nastawiony... Ja kocham zresztą miasto i kocham życie w mieście. Tak na takich swoich komunikacyjnych zasadach. I kocham mnogość możliwości pójścia tu, tam, sram. Ale wiem, że ja jestem zajawkowiczem, zajawy jestem kucharzem i kocham robić rzeczy z dobrych składników.

No to trzeba mieć mega zajawkę od tego. No tak, no Knab już ma rodzinę, więc jakby to jest też całkowicie inna para kaloszy, co nie? Że jednak budujesz już taki swój, jak on to mówi, filar na całe życie. No jak w ogóle się na koncercie podobało? Bardzo fajnie, no tego do ciebie napisaliśmy, do ciebie i do kolektu Fala, bo to były takie dwa najbardziej wybijające się koncerty. Więc jeszcze znaliśmy kontrast zespół, ale do niego nie zdążyliśmy. O, oni grali jako pierwsi. Tak, no ale to znaliśmy, bo tutaj kiedyś byli właśnie na UG, ale to w telewizji. Dawali jakiś wywiad, bo wcześniej faktycznie jakby o tobie słyszeliśmy, ale bardziej pod tę kwestię występowania na jakichś świtach.

Więc trzeba było z tego bitu postarać się wyłuskać, co się dało, bo podgrywałem tam sporo żywych jakichś instrumentów. No i tak się zastanawiałem, kogo zaprosić. Myślałem o Mesie, żeby zrobił sobie mały redemption po tym, jak nie wpadł na pogrzeb, ale on wtedy stwierdził, że on już ma jakiś tam swój numer dla Lecha. Coś tam wydał faktycznie. Potem był też... Chciałem też pogadać z PZ-tem, ale on wtedy robił reaktywację płomienia i też Bardzo chciał to zrobić, ale nie mógł. Z VNM też od razu on był jakby w tej mojej pierwszej trójce, bo tam jeszcze nie było pewne, ile będziemy mogli zmieścić. Gdyby były ścieżki, to by to wyglądało trochę inaczej, można było więcej ludzi tam wcisnąć. No ale wiedziałem, że będzie dwóch albo trzech, V się zgodził od razu, zajarany w opór, tylko że też się potem pochorował i nie wiem, tak naprawdę już było blisko do tego, żeby on tej zwrotki nie nagrał, już był u mnie Knap nagrać swoją zwrotkę, bo to było jakoś tak zaraz przedpremierowo, ale w końcu V się ogarnął i zajebał zajebistą zwrotkę.

Zwrotka Kuby, niestety przez to, że właśnie nie mieliśmy dostępu do całego tego numeru, no się nie mogła znaleźć, ale knapiwo jest mega. Mega dobrym człowiekiem, więc wyrozumiale do tego podszedł. No i wiedziałem, że też ktoś z młodej sceny byłby dobry. Wiem, że tam Lechu szanował Sariusa. Też mieliśmy jakieś przygody pokoncertowe wspólne, więc tak się do niego odezwałem. No, z klucza tego, że wiem, że Lechu byłby szczęśliwy, bo razem coś tam mieli nagrać wielokrotnie, a w końcu im się to nie udało, więc to też było dla mnie istotne, żeby to nie byli ludzie, którzy już z Lechem współpracowali, tylko żeby to jednak było coś świeżego. Jeśli chodzi o ten numer, to ja mam jeszcze pytanie. Jeszcze czerwę, bo już tutaj na kamerze kończy czas. Tak, to właśnie chciałem zadać pytanie, żeby odpowiedzieć po przerwie.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.