Radio MORS - pasMo raps - 22.02.2023
Startujemy od małego wprowadzenia do trójmiejskich klimatów. Przesłuchamy kilku ważnych dla Pomorza ksywek i przedyskutujemy powrót mody na tworzenie ekipek rapowych. Eeeeelo.
On jest też już jakby stąd. No proszę. No ale te ekipki właśnie. Pierwszą chyba, mówiliśmy o 2020 na przykład. Ale myślę, że taką pierwszą ekipką z ostatnich lat, która zdecydowała się zrobić taki wspólny projekt, to był Chillwagon. No tak, to prawda. To prawda, teraz chyba nie istnieją troszeczkę. No niby istnieją, ale tak mogliby nie. Nie powiem, tutaj się zgodzimy. Chillwagon to jest jedna z tych ekip muzycznych, czy też piosenkarzy, których nie będziemy specjalnie promować w tej audycji. Nie, nie promujemy takich. Tak, my tego nie promujemy w naszej kulturalnej audycji.
W każdym razie, Chillwagon był jedną z pierwszych takich nowożytnych, że tak powiem, że tak to nazwę, ekipek rapowych. On się inspirował w dużej mierze pewnie tym, że Borikson był kiedyś członkiem Wzgórze Japa 3. I Gangu Albanii. I Gangu Albanii, dokładnie. Fenomen, że gość ma 100 lat, w tym polskim rapie uczestniczy od początku i dalej jest, mówmy się, świeży. Czy go lubimy, czy nie. Drugi dla mnie jest tylko Tede. To jest ciekawa synteza. Powinno byś Tomek walczyć z karaluchem wielkości dinozaura, czy dinozaurem wielkości karalucha?
To jest serio tak trudne? To jest trudne pytanie, takie egzystencjalne, wręcz bym powiedział. Dobrze, więc myślę, że zastanowisz się w przerwie, a teraz parę utworów. Na pewno nie Chilliwagonu, ale zobaczycie sami. Dla prawdziwych dam, dla prawdziwych kobiet, a nie dla tych szmat, co stoją za rogiem, tą piosenką was pozdrawiamy z wielkim pobaczaniem, gang z Albanii.
Czy to jakaś różnica? To jest taka zależność, że każdy raper ma teraz dużo kiksów, a kiedyś chodził w podartych butach czy coś. Jakiś malik nawinął, że byłem nikim w podartych ciuchach, teraz panny. No, tam go lubią. Może wróćmy do Trójmiasta, bo tak odchodzimy, do Chilliwagon, nie Chilliwagon. Tak, troszeczkę odbiegliśmy. Ale nie tylko Mielon, nie tylko Unda jest w tym Gdańsku. Dzisiaj raczej będziemy mówić o tych takich nazwiskach potężnych, powiem, że nie potężnych, ale takich większych, bo wiadomo, scena trójmiejska jest jakaś tam. W miarę duża jest na przykład Lubin, który jest z Moreny, ale się nazywa Lubin z jakiegoś powodu. Jest Borkru, przekra sprawa.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Startujemy od małego wprowadzenia do trójmiejskich klimatów. Przesłuchamy kilku ważnych dla Pomorza ksywek i przedyskutujemy powrót mody na tworzenie ekipek rapowych. Eeeeelo.