Radio MORS - Migdały - 29.10.2022
Dzisiaj w Radio UG MORS, w audycji Migdały, pogadam z Franky o lustrach, monarchii i ... wyspach (poniekąd).
Pozdrawiamy chłopaków w takim razie. Pozdrawienia. I na chwilę zrobimy sobie przerwę na utwór, który nie jest twoją kompozycją, bo jest to Wild Whispers i Pod Tym Samym Niebem. To jest utwór, który wybrałeś dla nas. Po emisji opowiesz nam, dlaczego właśnie jest on. Przyjemnością.
Piosenka na pianinie Wild Whispers pod tym samym niebem. Skąd ten utwór jako propozycja, żeby dzisiaj pojawił się w audycji? Chociażby z tych powodów, że jest to twórczość, która bardzo, bardzo mnie inspiruje. Są to moje bardzo bliskie przyjaciółki, które założyły duet Wild Whispers. Zresztą dziewczyny występują na moim albumie. W utworze PESZT. Akurat ten utwór w dodatku jeszcze dotknął mnie jakiś czas temu, zaraz po premierze, kiedy miałem drobne rozterki sercowe. Usiadłem sobie na swoim balkonie, zapaliłem sobie papieroskę i puściłem sobie ten numer po raz pierwszy na słuchawkach.
Ale może zatrzymajmy się na tej Wielkiej Brytanii i Londynie, bo wiem, że tam masz jakąś cząstkę siebie i opowiedz trochę o tym, jaki jest dla ciebie Londyn. Londyn mnie oczarował za pierwszym razem dość mocno. Jest to ta stolica europejska, która u mnie gdzieś tam plasuje się na pierwszym miejscu zdecydowanie. Jeżeli miałbym sobie wyobrazić, że gdzieś się przeprowadzam, to wiem, że to dość popularne, że Polacy przeprowadzają się do Wielkiej Brytanii i do Londynu. Jednak z mnie zupełnie jakby nie o to chodzi, tylko naprawdę woła mnie nie fund, a woła mnie Anglia. Woła mnie Londyn, który jest multikulturowy, piękny, wesoły. Wiadomo, że jak się tam zamieszka, mieszkałem tam przez półtora miesiąca i pracowałem. Kiedyś właśnie z ciekawości, już będąc kilkakrotnie w Londynie, mam tam swoich przyjaciół, zresztą dziewczyny z Wild Whispers też są z Londynu i mieszkają w Londynie, więc za każdym razem jak tam jestem, to właśnie odwiedzam dziewczyny, odwiedzam również moich przyjaciół, którzy teraz mieszkają pod Londynem w przepięknej wsi Headley, niedaleko miejscowości Bordon na południu.
I rzeczywiście ostatnio jak byłem w lipcu, właśnie przy okazji koncertu Wild Whispers, No to ja tam się zamieniam naprawdę takiego wolnego, kolorowego ptaka, łaziłem sobie boso po chodnikach nad Tamizą i no duży chill i naprawdę wiele, niewiele brakowałoby już kilkakrotnie, żebym wrócił, spakował rzeczy i poleciał do Londynu, bo wiem, że tam się tyle rzeczy dzieje, które również mógłbym robić. Chociażby muzykować, jest dużo muzyków przecież w Londynie i sami właśnie Wild West Press pracują nie tylko w projekcie Wild West Press, tylko w różnych projektach działają bardzo intensywnie i wiem, że znalazłbym tam swoje miejsce. No a poza tym są też tam, to jest świat musicali, to jest królestwo musicali w Europie.
No świetnie się tutaj czuję, więc kto wie, kto wie co się potoczy. No ale już i tak plany, właśnie kto wie, kto wie, no toczy się tyle, że w styczniu i tak będę musiał się jedną nogą przeprowadzić do Warszawy. Dlatego mówię jedną nogą, bo Chorzów zostaje w Sartuszku i tam jest mój dom i chciałbym, żeby tak zostało. W naszej rozmowie pojawiła się natura, pojawiło się miasto i utwór, który wyemitujemy na koniec jest to Vibe. I teledysk do tego utworu też lawiruje trochę właśnie pomiędzy tą naturą. Jest tam woda, jest tam taniec, jest ruch. Powiedz jeszcze, Czego możemy się spodziewać po Frankim? To znaczy, czego możemy się jeszcze doczekać w tym roku, w przyszłym? Czy masz jakieś plany? Może jakaś premiera? Premiera na pewno będzie wcześniejsza, będzie teatralna. Będę grał w musicalu We Will Rock You w Teatrze Roma.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzisiaj w Radio UG MORS, w audycji Migdały, pogadam z Franky o lustrach, monarchii i ... wyspach (poniekąd).