Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Masz Babo Płytę - 10.11.2022

24.11.2022 ·56 min 11 s · 12 rozdziałów

Masz Babo Płytę otwiera akta spraw... Tym razem nie opowiadałyśmy o kobietach trzymających mikrofon i płytę, tylko chowających do kieszeni nóż i truciznę. O prawdziwych historiach kobiet, które zabijały.

3:22 · Elżbieta Batory - seryjna morderczyni z XVI wieku 3

Masz Babo Płytę otwiera akta spraw. Tak jak słyszeliście po naszym dżinglu, dzisiaj zajmiemy się takimi dosyć creepy rzeczami. Takimi rzeczami związanymi z morderstwami, z nieprzyjemnymi sprawami, także dzisiaj będzie bardzo poważnie. I będziemy mówić o seryjnych morderczyniach. I najpierw mogłybyśmy zacząć od tego, że jak to w ogóle wygląda w psychologii? Czy kobiety na równi z mężczyznami zabijały w takich samych stosunkach? Czym się one kierowały w tych zabiciach?

Mężczyźni zawsze byli twardo traktowani w sądach. Przy zeznaniach nie przepuszczano im tak bardzo, jak właśnie kobietom, o czym dzisiaj też będziemy mówić, więc możemy przejść do takiej pierwszej w sumie sprawy. No, ciężko nie zacząć inaczej niż od historii Elżbiety Batory, która jest taką postacią owianą bardzo złą sławą. Znana jest ze swojego okrucieństwa i faktycznie ta jej historia jest tragiczna z wielu względów, nie tylko przez to, o co ją oskarżano. Ale też przez to, jak zakończyła swoje życie. Bo była to siostrzenica króla polskiego, Stefana Batorego.

I'm f**ked up, I'm black and blue, I'm built for all the abuse. I got secrets that nobody, nobody, nobody knows. I'm good on definition, I don't want what I can get. Zdjęcia i montaż

11:43 · Vera Renczi - seryjna morderczyni z Rumunii 3

Kiedy skończyła 15 lat, przyniosła się razem z tatą do Serbii, bo ojciec potrzebował takiej zmiany i sądził, że ta zmiana właśnie pomoże Werze pogodzić się ze śmiercią żony. Jednak tak się nie stało. Wera była coraz bardziej rozkapryszona, a więc tam wysłał ją do internatu, który miał również pomóc dziewczynce wstąpić na dobrą drogę. Tak również się nie stało. Wera tylko coraz bardziej pogłębiała swoje zainteresowanie mężczyznami i wykorzystywała ich dla korzyści materialnych. Ja też słyszałam, że jak była młodsza, już miała takie próby i też w sumie udało jej się raz otruć swojego psa.

I to było kilka razy, że ona otruwała zwierzęta. I było tam opisane, że ona objawiała taką patologiczną zazdrość o swojego ojca, bo kiedy jej matka umarła, to właśnie ona była zazdrosna, jak on się spotykał z innymi kobietami. I mam wrażenie, że od tego wszystkiego się zaczęło. Ona nie miała w ogóle przyjaciółek, przyjaźniła się tylko z chłopakami, tak jak Kala powiedziała, spotykała się z nimi najczęściej. I też było tak, że w każdym się zakochiwała. Nie miała kolegów, tylko to od razu były wielkie miłości i każdy zdrada czy objaw zdrady od razu wywoływał u niej bardzo dużą złość, nawet jak była właśnie młodą osobą. Tak, należy zaznaczyć, że większość jej adoratorów albo jej amantów właśnie wykorzystywały ją i kiedy już ją zdobyli, zostawiali ją, więc zostawała ona ze złamanym sercem.

Tak, ale właśnie żona jednego z jej kochanków wydała to. Powiedziała, że zginął mąż. Policja zaczęła szukać. Policja na początku w ogóle odesłała tą żonę. Powiedziała, że to jest jakiś tam farmazon i w ogóle nie chcieli wziąć tego pod uwagę. W końcu stwierdzili, że dla świętego spokoju pójdą sprawdzić dom Very Ranchi. I gdy ona otworzyła im drzwi, to tak naprawdę powiedziała do nich, że czekała na ich wizytę i od razu zaprowadziła ich do piwnicy swojego wielkiego domu. W którym znaleźli makabryczny widok. Znaleźli trzydzieści dwie trumny. Trzydzieści pięć. Trzydzieści pięć, zawierające zwłoki mężczyzn w różnym stanie rozkładu. I byli tam jej dwaj mężowie, wszyscy kochankowie oraz jej syn, który po makabrycznym odkryciu tego pewnego dnia zaczął ją szantażować, że wydaje mu policji i również pozbyła się go tak samo jak wszystkich swoich kochanków.

19:09 · Tilly Klimek - seryjna morderczyni z USA 5

Masz Babo Płytę otwiera akta spraw. Wśród naszych aniołów śmierci znalazła się również Polka. Tilly Klimek urodziła się w 1876 roku jako Teofila Gburek na terenie zaboru niemieckiego. Gdy miała roczek, jej rodzice podjęli decyzję o emigracji do USA i jak na polską rodzinę przestała, zamieszkali w Chicago. Od dziecka Tilly uważała, że potrafi przewidywać przyszłość. W praktyce jej dar jasnowidzenia objawiał się tym, że znała daty śmierci swoich zwierząt. W wieku 14 lat wyszła za mąż, a jej wybrankiem został Józef Mitkiewicz. Przez 25 lat prowadzili razem w miarę spokojne pożycie, lecz pod koniec kobieta zaczęła opowiadać mężowi o proroczych snach, w których widziała, jak Józef umiera.

I faktycznie mężczyzna wkrótce zmarł. I nowym wybrankiem Tilly został Jan Ruskowski. Tilly dwa tygodnie przed śmiercią swojego męża poszła do sklepu z tkaninami, kupując czarny jedwab na suknię. Kiedy ekspedientka zapytała na jaką okazję, ona powiedziała, że na pogrzeb męża. I gdy ekspedientka zapytała, kiedy mąż zmarł i że bardzo jej przykro, powiedziała, że umrze za dwa tygodnie. To właśnie pokazuje, że Tilly Ale też wyobraźcie sobie, jak ta ekspedientka się wtedy czuła. No, raczej niekomfortowo. Niezbyt przyjemnie. Tilly przepowiadała śmierć swoich zwierząt, swoich mężów i partnerów.

Jej drugi mąż zmarł również z jej przepowiedni i w ogóle przed jego śmiercią ona już zamówiła trumnę, ponieważ była w okazyjnej cenie. Więc w ogóle to było, jak ja o tym pomyślałam, to jest abstrakcyjne, że jesteś człowiekiem i ktoś ci mówi, że umrzesz niedługo i zamawia już ci trumnę, więc no ja się w sumie nie dziwię, że on umarł. Jeszcze powiedziałaś, w okazyjnej cenie trumnę kupiła. Jakby bez przepowiedni, bez arszeniku. Ale Tilly truła swoje ofiary arszenikiem. Często podtruwała je po trochu. To już kolejna kobieta, która... Tak, bo arszenik kiedyś był dostępny na każdym roku.

Czytałam o tym i w ogóle był niewykrywalny, więc podtruwając osobę, ona po prostu chorowała na jakieś takie, nie wiem, na nowotwór na przykład i te śmierci wydawały się całkiem naturalne. Więc w wiosce, w miasteczku, w którym tam Tilly żyła, no to wszyscy wiedzieli, że ona przepowiada śmierci i często też do niej przychodzili. No była taką czarną wdową okolicy. A robiła to tak naprawdę dlatego, że otrzymywała odszkodowania po śmierci męża. Po prostu wykupywała polisę na męża i potem odbierała pieniądze po jego śmierci. Dokładnie. Nie miała wiele ofiar, jednak jej ostatnia, czyli po tym jak Józef niespodziewanie po kilku tygodniach zaczął chorować,

Zakończyła się z rozwikłaniem tej zagadki dziwnych zachorowań partnerów Tilly, ponieważ sprawą zainteresowała się rodzina Józefa, którzy zaczęli analizować to, jak potoczyły się poprzednie związki Tilly i doszli do wniosku, że coś tutaj jest nie tak. Wtedy rozpoczęto analizę sytuacji prawno-majątkowej Tilly Klimek oraz ustalono, że na każdym zgonie Tak jak Ada powiedziała, zyskała finansowo i wtedy rozpoczęto ekshumację zwłok i oczywiście znaleziono w nich raszynik. Okazało się, że nie była też w tym sama, ponieważ pomagała jej w tym kuzynka i tych ofiar. Okazało się, że jest o wiele więcej niż tylko jej partnerzy. To też były jakieś kobiety, które wzbudzały Tilly zazdrość oraz członkowie jej coś dalszej rodziny.

27:35 · Diane Downs - seryjna morderczyni z USA 5

Masz Babo Płytę otwiera akta spraw. Teraz powiemy o Diane Downs. Jest to sprawa, która za każdym razem, jak o niej czytam, to mrozi mi krew w żyłach. Diane, jako młoda nastolatka, tak przynajmniej zeznawała, że była molestowana seksualnie. W momencie, gdy skończyła swoje liceum, poznała tam męża, Steve'a Downsa, i po ukończeniu liceum wstąpiła do koledżu. Ale po roku została wydalona za rozwiązłość i powróciła do domu swoich rodziców. 13 listopada poślubiła Steve'a Donsa, jednak rozwiedli się w 1980 roku po narodzinach ich najmłodszego dziecka.

Pewnego razu Dons przyjechała do szpitala. Mówiła tam, że została napadnięta na wiejskiej drodze w pobliżu Springfield przez obcego mężczyznę, który postrzelił ją oraz jej dzieci. Odwiozła dzieci właśnie zakrwawionym samochodem do szpitala i w chwili przyjazdu Cheryl już nie żyła, a pozostałe dzieci walczyły o życie. Śledczy stali się bardzo podejrzliwi, bo podobno zaobserwowali, że Dons zachowywała się bardzo spokojnie i jak na takie przeżycia, które były traumatyczne, było to dziwne i po prostu ich podejrzenia coraz bardziej się zwiększały. Zobaczyli też reakcję córki, która była podłączona do aparatu w łóżku, że gdy zobaczyła swoją matkę, to przeraziła się i zaczęło jej szybciej bić serce i to była taka reakcja nie do końca naturalna, jeśli chodzi o dziecko i matkę, tak?

Więc coraz większe były podejrzenia i ona dalej brnęła w kłamstwo. I na internecie są dostępne właśnie filmiki, jak ona opowiada o tym. I na jej twarzy widać po prostu uśmiech i taki spokój zupełny. To było coś nieprawdopodobnego i ciężko było jej po prostu w to uwierzyć. Sam przyjazd do szpitala był... Świadkowie zeznawali, że ona jechała tym samochodem bardzo powoli tą ulicą, około 9 km na godzinę. Raczej jest to dziwne zachowanie w przypadku, gdy masz ranne dzieci i sama jesteś ranna, to do szpitala raczej człowiek się śpieszy. Jej się zupełnie nie śpieszyło, co też naprowadziło śledczy na to, że To chyba nie jest do końca tak, jak Diane zeznawała, że to chyba jednak ona stoi za tą zbrodnią.

Tak, no i przeciwko niej zeznała też córka, która gdy tylko odzyskała możliwość mówienia, opisała, że jej matka strzelała do niej, do trójki swoich dzieci, a następnie sama siebie postrzeliła w przedramię. Podczas gdy samochód stał zaparkowany na poboczu drogi. I właśnie ta córka Christy w chwili morderstwa miała 8 lat, a podczas całego procesu 9, więc to jest niewyobrażalne, co takie dziecko musiało czuć, jak to wpłynęło na jej psychikę. No i oczywiście Diane uznano za winną wszystkich postawionych zarzutów i skazano na dożywocie plus 50 lat pozbawienia wolności i psychologowie właśnie zdiagnozowali u niej takie narcystyczne, antyspołeczne zaburzenie osobowości.

I sędzia wyjaśnił, że nie życzy sobie, by kiedykolwiek zyskała wolność, bo po prostu była na tyle okrutna, że brnęła cały czas w kłamstwo. Ale też jak tylko mogła to składała apelacje o zwolnienie warunkowe i robiła to jak tylko jej jakby cała aparatura pozwalała, więc no teraz już ma ponad 65 lat i również złożyła kolejny wniosek o zwolnienie warunkowe po wielu latach już w wyroku, ponieważ została, do więzienia trafiła w 94. W 1987 i w ogóle ona uciekła z tego więzienia na chwilę, po czym ją znów znaleźli, schwytano ją i trafiła do więzienia o zaostrzonym rygorze.

35:52 · Przerwa muzyczna 2

Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak w tej chwili bije mi serce i mam ochotę uciec na chwilę od tej atmosfery. Dlatego teraz posłuchamy Run Boy Run, Woodkid. Run, boy, run. This world is not meant for you. Run, boy, run. They're trying to catch you. Run, boy, run. Running is a victory. Run, boy, run. Beauty lies behind the hills.

Masz Babo Płytę otwiera akta spraw. Wśród kobiet seryjnymi morderczyniami zostają najczęściej nauczycielki, matki bądź pielęgniarki. I właśnie Jane Toppan była pielęgniarką. To seryjna morderczyni znana jako Jolly Jane. Toppan przyznała się do zabicia aż 31 osób. Jane Toppan urodziła się jako Honora Kelly, dokładnie dnia 31 marca 1854 roku w Bostonie. Mama Honory zmarła, gdy ta była dzieckiem. Ojciec był z kolei bardzo agresywnym i nieprzewidywalnym w zachowaniu alkoholikiem. Honora często była prześladowana przez zachowanie swojego ojca. Mówiono, że Peter, jej ojciec, oszalał z powodu alkoholu i często plotkowano na jego temat.

40:16 · Jane Toppan - seryjna morderczyni z USA 4

Został zamknięty w azylu po tym, jak znaleziono go we własnej pracowni krawieckiej, próbującego zszyć sobie powieki. Honora w 1862 roku została adoptowana przez niejaką Anne C. Toppan z Lowell, wciąż pozostając w stanie Massachusetts. Nie została nigdy formalnie członkiem rodziny swojej macochy, choć przyjęła jej nazwisko, ale od tej pory znana była już nie jako Honora Kelly, a Jane Toppan. Ann traktowała ją jednak wcale nie jak córkę, a służącą. Po ukończeniu 18 lat Jane mogła odejść z domu, jednak została tam świadcząc usługi jako sprząteczka i tym sposobem mając gdzie jeść i spać. Dziewczyna wyróżniała się w szkole, była inteligentna i sprytna, jednak dwukrotnie próbowała popełnić samobójstwo.

Przeszła przez okres dziwnych zachowań, a także załamanie psychiczne. No i wtedy właśnie Jane zaczęła szkolić się na pielęgniarkę w szpitalu Cambridge i w przeciwieństwie do swojego dzieciństwa, gdzie była określana jako nieśmiała i taka wycofana, w szpitalu określano ją jako Jolly Jane, czyli w tłumaczeniu na polski Wesołą Jane. Jej pacjenci uwielbiali spędzać z nią czas, a to Pan zbliżała się do nich i z czasem typowała swoich ulubieńców. Właśnie ona była taką, dla chorych ze szpitala, była takim aniołem, który otaczał ich opieką, a tak naprawdę ona sama siebie nazywała później aniołem śmierci, ponieważ uważała, że przez podtruwanie ludzi starszych i bardziej schorowanych kończy ich cierpienia.

Jednak tak naprawdę podczas tego całego procederu trucia czuła niesamowitą ekstazę, uwielbiała Obserwować ten moment śmierci sprawiało jej przyjemność w ogóle myślenie o tym, co dzisiaj komu da, bo podawała głównie morfinę i atropinę, więc to jest przerażające. Sama Topan, kiedy została schwytana, powiedziała, że to jest jej ambicją, aby zabić jak najwięcej ludzi bezbronnych, więcej niż jakikolwiek mężczyzna czy kobieta, którzy kiedykolwiek żyli. To jest przerażające, że ona przez tyle lat trwania tego nie została, przez wiele lat nie została nakryta na gorącym uczynku.

Ona podrabiała dokumenty, zmieniała leki, wpisywała inne, dawała tym pacjentom inne leki. W pewnym momencie nawet zmieniła placówkę i potem dopiero po czasie wróciła znowu do szpitalu w Cambridge. Tak, ale ją nawet z jednego szpitala wyrzucili za to, że ona właśnie zbyt często podawała pacjentom opium. Ale nic z tym nie zrobili, nie zgłosili tego, tylko po prostu wyrzucili ją z pracy i znalazła właśnie pracę gdzie indziej. Więc była bezkarna przez długi czas. No i też ona obserwowała po prostu co się dzieje z układem nerwowym człowieka właśnie w wyniku tracizny. No tak, to co ona robiła to były eksperymenty. Ona chciała zobaczyć jak układ nerwowy właśnie będzie reagował na dane substancje. I po czasie zaczęła ona nawet pracować prywatnie, co już sprawiło, że miała coraz to lepszy dostęp do swoich ofiar i odwiedzała ludzi w ich własnych domach, co również skutkowało tym, że miała z tego korzyści materialne, gdyż mogła grabić ich majątki.

45:59 · Tamar Samsonowa - seryjna morderczyni z Rosji 2

Gdy zagląda do środka odnajduje jeszcze świeże poćwiartowane ludzkie ciało, jak się szybko okazuje należące do 79-letniej walentyny uranowej. Ciało zostało poćwiartowane. Monitoring i ślady krwi na podłodze budynku Doprowadzają policję do drzwi 68-letniej emerytki. Okazuje się, że mieszkała z nią i pomagała jej w codziennych czynnościach. W mieszkaniu panuje chaos i bałagan, ale kobieta jest przyjazna, uśmiechnięta i nikt nigdy nie podejrzewałby takiej miłej babci o cokolwiek złego. Tamara Samsonowa urodziła się w 1947 roku. Ukończyła Państwowy Uniwersytet Lingwistyczny w Moskwie, a po studiach podjęła pracę w biurze podróży.

No ale gdy skazano ją na wyrok, to babcia była bardzo zadowolona. Podobno Tamara była wręcz szczęśliwa i powiedziała, że czekała na to, aż trafi do więzienia przez 10 lat. Więc mam wrażenie, że tutaj było coś nie tak po prostu z jej psychiką i to, że jej rodzina od zawsze mówiła, że była po prostu dziwna i specyficzna, no nie było bez powodu. Ja powiem szczerze, że nie odważyłam się przeczytać o tej sprawie za dużo. Przeczytałam ogólnie i było to dla mnie takie bardzo drażliwe. Jedna z bardziej drastycznych spraw, o których dzisiaj mówiłyśmy. Tak, i ona jest taka bardzo blisko nas, nie? No bo to był 2015 rok, więc... To jest bardzo nietypowa sprawa, bo nie dość, że jest właśnie, tak jak powiedziałaś, blisko czasowo, oprócz tego jest bardzo, bardzo brutalna, a po trzecie jest to starsza kobieta, której nikt o nic by nie podejrzewał.

53:10 · Tematy kryminalne i ich popularność 1

Wiesz, o co chodzi? Bo ja też czasem lubię odpalić taki podcastik i sobie posłuchać, ale nie wiem, z czego to wygląda. To jest takie zafascynowanie chyba złem. W sensie, no to jest takie dla nas często abstrakcyjne, że można do tego stopnia być zwyrodniałym albo w taki sposób po prostu żyć. I trochę chyba ja tak mam, że Ja się zastanawiam, jak ci ludzie funkcjonują, jak działa ich mózg w ogóle, że przychodzi im do głowy, że takie rozwiązanie sprawy jest OK. I oni to robią. Nie wiem w ogóle, czy to jest jakiś amok. Właśnie to chyba tak, że to jest dużo niewiadomych, bo to dla człowieka jest w ogóle abstrakcyjne. Bardzo wiele osób traktuje to jako zagadkę. I też szczególnie ja przynajmniej, kiedy słucham o sprawach, które wydarzyły się w Polsce,

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.