Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Krótka Piłka - 26.02.2023

13.03.2023 ·1 godz 8 min

Krótka Piłka

Lech Poznań pokonuje w dwumeczu Bodo Grimt. Poznaniacy wygrywają u siebie 1-0. Pokonują mistrzów Norwegii i awansują do 1-8 Ligi Konferencji Europy. Oskar, historyczny sukces polskiej piłki, to też trzeba dodać. Po raz pierwszy taka rzecz się w naszym futbolu wydarzyła. Od 32 lat, że polski zespół awansował wiosną w dalszej fazie, bo wiadomo, że np. Legia czy też zresztą Lech potrafił wyjść z fazy grupowej, być wiosną w europejskich pucharach, ale zawsze polskie drużyny nie potrafiły już w tej wiosennej fazie kogoś pokonać. Teraz Lechitom się to udało. Tak, jak najbardziej można to klasyfikować jako olbrzymi sukces.

Już powiedziałeś dlaczego. No ale jest ta druga strona medalu, że w sumie mam takie wrażenie... Od razu od negatywów, od drugiej strony medalu, zamiast się nacieszyć. Sporę przejdziemy do pozytywów. Wolę od takiej negatywnej atmosfery zacząć, żeby później pochwalić. No wiadomo, że bardzo zadecydowało o tym utworzenie tej Ligi Konferencji, czyli tego trzeciego tieru europejskich pucharów. No gdyż pamiętamy, jak wspomniałeś o zespołach, które odpadały na wiosnę wcześniejszych, no to one jednak już trafiały na te KONIEC NAPISÓW

Taki zespół do przejścia nawet przez polskie kluby, nie jest jakaś wielka marka. Ale z drugiej strony, ćwierćfinalista poprzedniej Ligi Konferencji, zespół, który dwukrotnie pokonał Romę, więc też nie wolno, myślę, że ich deprecjonować. Uważam, że tak szczerze, że Bodo Glimt było faworytem przed tym dwumeczem, tak w mojej opinii. No i też trzeba uczciwie przyznać, że Norwegowie mieli swoje sytuacje w tym spotkaniu. Uważam tak w przekroju 180 minut, że mogą mieć do siebie trochę pretensji. No jak najbardziej. Nawet trener Kjell Knudsen przyznał na konferencji pomeczowej, że jego zdaniem po obu meczach to jego zawodnicy zasłużyli bardziej na awans, czyli BD Glimt.

No gdyż sam przyznałeś, że no mieli swoje okazje, tylko tak jak na przykład mieliśmy taką w pierwszym meczu w Norwegii patelnię wykorzystaną przez Lecha, no to w drugim meczu w Poznaniu Norwegowie tak samo mieli swoje okazje i tam dwie bramki spokojnie takie mogli strzelić w samej końcówce, kiedy wręcz wybijali już z linii bramkowej zawodnicy poznańskiego Lecha. Czy do początku drugiej połowy, kiedy też była świetna okazja, tylko wówczas nad bramką strzelił zawodnik BD. No, ale jak najbardziej, no nie ma co też tutaj się tak znęcać nad poznańskim Lechem. Jest to olbrzymi sukces, no tylko ja lubię zauważyć, że pewnie gdyby nie ta Liga Konferencji, to byśmy dalej czekali jednak na ten awans wiosną, kolejną rundę, no bo to jest jednak poziom znacznie łatwiejszy niż te Lidze Europy czy Lidze Mistrzów tym bardziej.

To prawda, ale to też jest puchar turniej stworzony dla nas, dla polskich zespołów i dla tych federacji z niższych miejsc rankingu UEFA i uważam, że nie ma co się obrażać i ja będąc początkowo sceptyczny do tej inicjatywy Ligi Konferencji to się już po poprzednim sezonie przekonałem, że To są bardzo ciekawe, interesujące rozgrywki. Lech w następnej fazie trafi na właśnie Oskar. Jak się to wymawia jako ekspert od języka szwedzkiego? Djurgården? Djurgården? Zespół ze Szwecji. Nie znam się, może to bardziej nasz realizator Karol jest ekspertem od języka szwedzkiego. Ja z tego co wiem to Djurgården się czyta, bo tam jest to A, co się czyta jak O, więc wydaje mi się, że Djurgården.

Przerwie i powiemy dokładnie. No ale z tego co wiem, to właśnie tak się czyta. No i mam wrażenie, że to jest... Ludzie, niektórzy kibice już tak myślą, że to będzie pewne awans do ćwierćfinału, a mnie się wydaje, że jest to półka wyżej nawet niż BD. Jest to zespół, który wygrał swoją grupę Ligi Konferencji i nie przegrał tam żadnego meczu. 50 meczów wygrał, jeden zremisował. Krótka Piłka – 16.02.2023. Przez 16 punktów w tej grupie to na pewno jest też sukces dla nich, więc moim zdaniem Lech, bo Lech gra pierwszy mecz w Poznaniu, musi się skupić, żeby właśnie przed poznańską publicznością Surwali zrobić jakąś przewagę, no bo wyjazd do Szwecji na Tele2 Arenę, no to tam będzie na pewno fanatyczna publiczność, z której ten zespół słynie, no i tam łatwo nie będzie.

Marcin jak się tłumaczył wtedy, że nie widział doskonale, bo kamery nie miało odpowiedniej. Że nie było chyba wystarczającej ilości kamer, no ale musisz tutaj mi chyba Oskar przyznać rację, że Lech niepokojąco wygląda w lidze, no bo wszystko fajnie, mogą wejść do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy, no ale w przyszłym sezonie przy takim punktowaniu w lidze może nie być w ogóle żadnych eliminacji do europejskich pucharów i się Lechici muszą skupiać też na Ekstraklasie. No tak, chyba że mają taki plan, żeby wygrać Ligę Konferencji. Też o tym czytałem, także to jest też ciekawe rozwiązanie. Nie wiem czy mi się to uda, raczej bym nie stawiał na to mieszkania, że wygrają to Ligę Konferencji, są jednak tam silne marki jeszcze poza w przyszłych rundach. Między innymi VIA Real, Lazio. No właśnie. No ale racja, może nie tyle się odniosę do spotkania z Zagłębiem, bo ja widziałem tylko skrót, no i tam faktycznie, tak jak powiedziałeś, Lech w końcówce już docisnął i tam powinno być 2-2.

Bodajże po sześciu czerwone diabły wkładają coś do gabloty. Manchester United pokonuje w finale Carabao Cup, finale Pucharu Ligi. Newcastle w fantastycznej formie są Czerwone Diabły. Wcześniej zwycięstwo w dwóm meczu z Barceloną, teraz wreszcie wygrywają trofeum. Naprawdę fantastyczny moment dla kibiców United. No jak najbardziej. Czekali może, jak dla nich bardzo długie, prawie że 6 lat już na jakikolwiek trofeum, bo ostatnio to była Liga Europy wadząca 17 rok. Notabene José Mourinho. Potem dwóch trenerów bez jakiegokolwiek trofeum. A nawet trzech, jakby liczyć.

No ale mimo tego nastroju Manchester United też miał pełno swoich fanów w Londynie. Przyjechali też wielką gromadą na to spotkanie fani Czerwonych Diałów. No i Manchester zdominował to spotkanie, moim zdaniem, dosyć. Newcastle mało stworzyło sobie dobrych sytuacji. Należy powiedzieć, że United oddało 10 strzałów celnych w tym spotkaniu, a na bramce Newcastle nie bronił Nick Pope, który dostał czerwoną kartkę w meczu z Liverpoolem, tylko znienawidzony przez fanów Liverpoolu Loris Karius. No i taki skazywany na koniec kariery, bo został znienawidzony po finale Ligi Mistrzów. W 2018 przeciwko Realowi, kiedy wtopił parę bramek, dwie bramki na jego konto, przez co Liverpool przegrał potem.

Potem karierę nie odbudował sobie, bo był wypożyczony ciągle do jakichś klubów typu do tureckiej ligi. Tak, był w Besiktasie. Nie powiem szczerze w jakich innych klubach, bo na pewno wiem, że w Turcji, ale to też ciekawa historia, bo nawet drugi bramkarz Newcastle, czyli Martin Dubrawka nie mógł wystąpić w tym spotkaniu ze względu na to, że wcześniej tak naprawdę jeszcze w tym sezonie był piłkarzem Manchesteru United i zaliczył występ w Carabao Cup. Dokładnie. Więc zgodnie z przepisami, zgodnie z regulami na mnie mógł wystąpić w barwach innego klubu, czyli w barwach Newcastle i w ogóle Martin Dubrowka też otrzyma złoty medal podobno za zwycięstwo, no bo wystąpił w barwach Manchester United w pierwszych fazach tego pucharu, więc to też jest ciekawy aspekt w tym spotkaniu.

Ale tak jeszcze a propos samej otoczki tego finału, no to to był jeden z najciekawiej zapowiadających się w ogóle finałów Pucharu Ligi w ostatnich latach. No bo zazwyczaj ten Puchar Ligi ma taką otoczkę trochę zbędnego pucharu, gdzie w poprzednich latach, uznajmy jest Manchester City na przykład w finale, gdzie w sumie to tak nie kręcisz tak bardzo kibiców wielu zespołów. A tutaj widać było takie, taką dużą nadzieję na ten finał zarówno ze strony United, ale i również Newcastle. No bo United było bardzo spragnione trofeum, ale i również Newcastle, o czym tutaj Oskar nam powiedziałeś. Ostatecznie United było znacznie lepsze. Newcastle potwierdza, że ma lekką zadyszkę w ostatnich tygodniach.

Bardzo chwaliliśmy nawet tutaj w studio podopiecznych Eddie'ego Howa, że prezentują się bardzo dobrze, ale w ostatnich tygodniach widać, że Coś przestało dobrze działać i Newcastle jako zespół wygląda zdecydowanie gorzej niż wcześniej. To też odzwierciedla sytuacja w tabeli Premier League, są teraz na piątym miejscu. Jeszcze ta strata nie jest duża, również dwa spotkania mniej mają rozegrane niż Tottenham, ale coś tam przestało funkcjonować. A United jest w takiej formie zdecydowanie lepszej. Znakomicie się zaprezentowali właśnie np. w tym dwumeczu z Barceloną. No ja Ci powiem jeszcze co do tego finału, zanim przejdziemy do Barcelony. Może, że tak jak wspomniałeś, te zespoły czekały na ten triumf jakikolwiek pucharze, dlatego wystawią i pierwsze składy, nie jakiś rezerwowych, bo gdyby tu grał Manchester City, czyli właśnie Liverpool, jak wcześniej powiedziałeś, to zdarzało się, że oni w finale potrafili wystawić rezerwowy skład, który mieli na tym Puchar Ligi, traktowali to właśnie jako dodatek, nieżeli jako jakiś trofeum.

No i już w drugiej połowie United zdobyło dwie bramki i ostatecznie to oni przeszli do dalszej rundy Ligi Europy. Wydaje mi się, że ta bramka dla Barcelony właśnie rzutu karnego trochę poniosła ich na całą tą pierwszą połowę, że zmotywowała zawodników, żeby grać na tym poziomie. No i fakt, United dużo sobie nie tworzyło okazji w pierwszej części spotkania, ale Erich ten hak w przerwie miał jakąś receptę, zmotywował zespół odpowiednio tak jak trzeba. No i w drugiej połowie widzieliśmy kompletnie inny obraz tego meczu. United kompletnie zdominowało Barcelonę w mojej opinii. Pięknie, obem rąki. Najpierw Fred, piękny strzał. Który też przeżywa taki renesans formy, bo to był zawodnik mocno krytykowany w poprzednich latach, a uważam, że w ostatnich tygodniach Fred gra naprawdę bardzo dobrze.

A druga bramka to też trochę pinballa było przed tym strzałem Antonego, ale kiedy znalazł się w tym miejscu Antony, który swoją drogą kilkanaście minut wcześniej skrzanił okazję semna sam, ale właśnie w tej 73 minucie odpowiednio uderzył no i stadion eksplodował. Widać było, że kibice Się naprawdę cieszą z tego awansu, bo to był, można powiedzieć, taki przedwczesny finał, mecz na poziomie półfinału Ligi Mistrzów, a to była jedynie 1.16 Ligi Europy, więc Manchester wygrał 2-1 i czeka na nich już w jednej ósmej finału Real Betis, co na pewno też będzie kolejny hiszpański zespół swoją drogą. Mieli Real Sociedad, teraz Barcelonę, teraz Betis, więc Manchester, widzę, trafia na tą La Ligę i jestem ciekawy, jak z Betisem się zaprezentują. Zobaczymy, przekonamy się, wydaje się, że Czerwone Diaby są faworytem.

Tak naprawdę w sumie United ma szansę na wszystkie trofea, no bo jeszcze nie wykluczam, że mogą gdzieś zamieszać się w walce o Mistrzostwo Anglii, jeszcze Puchar Anglii, czyli FA Cup, Liga Europy do zdobycia, Puchar Ligi już mają, więc zobaczymy jak się to potoczy, bo na pewno Piółkarze Erika Tenhaga są na takiej fali wznoszącej, ale nie samym Manchesteriem United piłkarski kibic żyje. Była Liga Mistrzów w tym tygodniu, kolejne cztery spotkania, ale o tych porozmawiamy sobie po krótkiej przerwie.

To był utwór A Sky Full of Stars, Coldplay, a my przechodzimy do Ligi Mistrzów, do wtorkowych wydarzeń, a tam znakomite starcie, padło siedem bramek, mecz pomiędzy Liverpoolem a Realem Madryt, no i Królewscy wygrywają bardzo gładko, wygrywają 5-2, choć nie obyło się bez problemów. Tak, no może od początku zacznijmy. Liverpool w tym spotkaniu wjechał naprawdę w pełni sił. Aż byłem zdziwiony, myślałem co to powrót z tego Liverpoolu takiego, z tego sezonu mistrzowskiego, czy tego sezonu, gdy zdobyli Ligę Mistrzów, czyli tego 19-20. Czyli 18-19, bo ten 19-20 to Bayern wygrał ten pandemiczny sezon. O Premier League wtedy mi chodziło, żeby wygrać mistrzowskiego, więc tych dwóch sezonów, kiedy Liverpool naprawdę świetnie grał i prawie 100 punktów w obu sezonach zdobył Premier League.

I raz mistrzostwo, raz drugie miejsce, ledwo co. A właśnie Liga Mistrzów wtedy doszła, ta wygrana w Madrycie z Tottenhamem. No i była ta najlepsza piłka Jurgena Kloppa w Liverpoolu wtedy. Piękna akcja, Mohamed Salahek do niego dograł i piętką, co możliwe, Darwin Nunez tak strzelał, to jest jego popisowy strzał, on już dużo takich bramek zdobył, właśnie, że piętką strzelał golę i to było cudowne. Potem w 15 minucie nie wiadomo co chciał Thibaut Courtois zrobić, ale odbił sobie piłkę tak kolanem niefrasobliwie, że ta piłka spadła pod nogi Mohameda Salaha. To był występ bramkarzy dość kompromitujący, no bo ta sytuacja Thibaut Courtois popełnił błąd zupełnie nie w swoim stylu, a potem Alisson zachował się równie kompromitująco.

Teraz Liverpool czeka trudny met z Manchesterem United, a Real Madryt po tym meczu w Lidze Mistrzów zagrał też bardzo ważne prestiżowe spotkanie w derbach Madrytu, gdzie padł bramkowy remis i to wcale też nie było wybitne spotkanie Realu Madryt. Tak, tam w ogóle z tego co widziałem, bo ja muszę przyznać, że w czasie tego meczu byłem na wspaniałym widowisku w Gdańsku Lechia Radomiak, o którym już nie zdążyliśmy pogadać, ale co do Real Atletico, wydaje mi się, że Atletico mogło ten mecz wygrać i jak zwykle wypuściło zwycięstwo w końcówce. Oni już tak mają w tych meczach z Realem, że W finałach Ligi Mistrzów też to było widać, że mogli mecz wygrać i w końcu zawsze Real doprowadza do wyrównania.

KONIEC! To był bardzo bogaty tydzień w piłce nożnej Liga Mistrzów, Liga Europy, wydarzenia w Ekstraklasie. W ligach europejskich się działo bardzo dużo, mówiliśmy o finale Pucharu Ligi, mówiliśmy o derbach Madrytu, ale również we Francji było bardzo ciekawe spotkanie, czyli francuski klasyk, starcie pomiędzy olimpikiem Marsylii a Paris Saint-Germain i Paryżanie.

Dopiero później został w 66. minucie wrzucony i jak wielu kibiców czy obserwatorów ligi zauważyło, powinien grać Od pierwszej minuty, 66 minut za późno wszedł po prostu. I tak samo jeśli chodzi o formację ofensywną w napadzie, no niekoniecznie Alexis Sanchez, który ostatnio niezbyt dobrze gra. Mógł grać nowy nabytek, jeden z największych transferów w Marsylii w ogóle, czyli Vitinha. Może gdyby grał od początku, by to lepiej wyglądało, aczkolwiek zarówno i Sanchez partolił okazję i Vitinha w końcówce meczu też. Przed nami prezydent Mariusz Kozłowski.

No wywalcz awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. No ale na pewno nie będzie łatwo, bo Bayern nie odpuści. No tylko ci zawodnicy, pamiętajmy, to jest absolutny top. Nie zdążymy porozmawiać o meczu z Unionem Berlin, jaki rozegrał Bayern. Niestety. Ale bardzo pewnie wygrali też Monachijczycy. I myślę, że te starcie szykuje się naprawdę... Najciekawszy chyba rewanż, nie? Tak, w moim odczuciu zdecydowanie. Tak. Nie wiem, Oskar, masz jeszcze coś do dania? Masz pięć sekund, trzeba jakieś expose wygłosić. Czekam na dobre myczyki. Dobrze. No to w sumie tym fantastycznym akcentem kończymy dzisiejszą Krótką Piłkę. Razem ze mną był Oskar Śmiałek, ja się nazywam Damian Nitka i do usłyszenia w przyszłym tygodniu.

Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.