Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Gość Radia MORS - 20.04.2023

08.05.2023 ·41 min 50 s

Zespół SNU przywykł do dawania czadu na scenie. Tym razem jednak zawitał do radia, gdzie totalnie pozamiatał w udzielonym wywiadzie! Jakie były ich indywidualne początki z rockiem? Czy była to miłość od pierwszego usłyszenia, czy uczucie przyszło dopiero z czasem? Jak wspominają swój pierwszy koncert oraz z jakimi emocjami wiąże się każdy kolejny?

Wracamy po przerwie. Naszym gościem jest Zespół Snu. Wspomnieliście, że macie zamiar płyta za niedługo wydać, nagrać. I czy ona ma dotyczyć jakiegoś konkretnego tematu? Czy mają tam po prostu być te utwory zróżnicowane? Czy na czymś chcecie się skupić konkretnie? Jeżeli chodzi o tematykę tekstów, to zróżnicowane bardzo. Tak. Będą zawarte te utwory, które są teraz na naszej epce. A jeżeli chodzi muzycznie, no to trochę też będzie zróżnicowana. Niektóre będą mocne. Raczej niekoncepcyjne. Być może nawet nie wszystkie utwory będą te z Epki, które już nagraliśmy na płycie, aczkolwiek na pewno będzie tak jak nasza muzyka, ponieważ uważam, że gramy bardzo ogólnie szeroko pojęty rock i nie trzymamy...

A nawet... A nawet... Nie trzymamy się jakichś określonych ram w tym gatunku, gramy to co czujemy tak naprawdę, nie gramy powiedzmy tylko w stricte jakiegoś hard rocka, tylko ten rock powiedzmy nie trzyma się określonych właśnie jak już mówiłem ram i tak samo jest w tekstach, one poruszają różne tematy, są na różne stany emocjonalne i tak naprawdę zależy nam żeby to zróżnicowanie utrzymać, bo raz gramy coś naprawdę mocnego, Coś mocniejszego w stylu, nie wiem, Metallica i Motorheada, żeby zaraz grać. Teraz na przykład ostatnio stworzyliśmy dwie piosenki, które są bardzo lejtowe, nawet nie wiem, do jakichś zespołów można to przyrównać, ale nie wiem, myślę, że Green Day, jakieś coś takiego. Każdy znajdzie coś dla siebie. Każdy znajdzie coś dla siebie na pewno, jeżeli lubi rocka. Obecnie widziałam, że dużo koncertujecie.

Ja na pewno, moim marzeniem zawsze od w sumie gimnazjum, pamiętam, było zagranie na Woodstocku, teraz to jest już Poland Rock, ale No, to było gdzieś takie, to jest gdzieś takie moje marzenie, które jest jeszcze niespełnione, ale mam nadzieję, że dzięki temu zespołowi na pewno, że uda nam się to osiągnąć i to będzie jakiś taki kamień milowy, że co będzie potem, nie wiem, na pewno marzenia się zmieniają. W gimnazjum też marzyłem po prostu o tym, żeby mieć zespół. Jak już jest, no to te marzenia stopniowo się zmieniają. Potem chce się zagrać pierwszy koncert, potem to, potem tamto. Skala się zwiększa. Skala się zwiększa, tak, a jak na razie to w sumie największym marzeniem jest zagrać na Woodstocku w sumie te takie... No, zdecydowanie, to jest największy rockowy festiwal w Polsce. Coś pięknego. Generalnie w sumie na festiwalu zagrać, ja bym chciał od nowego.

Jak się uda, to damy znać na Facebooku oczywiście, w pierwszej kolejności. Chciałabym każdego z osobna zapytać, jak właściwie się wasza przygoda z muzyką zaczęła? I szczególnie z rockiem, bo teraz w tym nurcie tworzycie. Generalnie jeśli chodzi o mnie, to jakoś od dziecka grałem na gitarze, ale takiej klasycznej, potem właśnie jakoś miałem krótką przerwę tam w podstawówce i w gimnazjum, że tak powiem, dostałem pierwszą elektryczną gitarę, to była jakaś druga, trzecia gimnazjum i tak sobie w tym trwam. I właśnie w liceum poznałem Radka, jeszcze się z Kacprem zgadałem na jednej imprezie, to właśnie jak była motywacja do grania we wspólnym zespole, to to już poszło.

Więc i tak, oby trwało jak najdłużej. No to u mnie było tak, że generalnie od dziecka śpiewałem, bo moja rodzina generalnie jest dosyć muzykalna. Każdy śpiewa, czy moje siostry, czy moje rodzice. No i gdzieś tam u mnie też musiało tak być, że ja sobie śpiewałem. W gimnazjum zaczęło się pierwsze chwytanie za gitarę. Przepraszam, w podstawówce. Pierwsze chwytanie za gitarę. No i można powiedzieć, że w gimnazjum już zacząłem słuchać rocka, metalu, takiej muzyki. Gdzieś tam było to moją inspiracją i wiedziałem, że to jest chyba już to, co na pewno chcę robić w życiu. Potem dużo grałem, wychodziłem na ulicę z gitarą i śpiewałem z takim moim jednym kumplem bardzo dobrym, serdecznie pozdrawiam, Jakuba.

Jeżeli ktoś jest ciekawy, gram covery, więc nie tylko rock, ale tak, tak mniej więcej się moja przygoda zaczęła. To moja w sumie przygoda z perkusją. Zaczęła się w taki dość nietypowy sposób. Pamiętam, ciościa mnie kiedyś zabrała gdzieś na wyż do jakichś jej znajomych i tam w takiej oborze stała perkusja. I ja za tą perkusją sobie usiadłem, coś tam sobie popukałem i tak stwierdziłem, o, nawet w sumie fajny ten instrument. Potem jakoś zacząłem słuchać takiego zespołu Twenty One Pilots, on się tam składa z dwóch osób, właśnie tam jest perkuzista i wokalista. I jakoś tak zacząłem słuchać tego, no dość dużo ich muzyki i tak usłyszałem tą perkusję tam i stwierdziłem, że o, że miałem już styczność z tym instrumentem i chciałbym ją w sumie jakoś kontynuować.

No i w sumie tak się zaczęła moja przygoda z perkusją, a no co, żeby było śmiesznie, to wcale nie słucham jakoś dużo rockowej muzyki. Mi się wydaje, że z nas wszystkich to słucham chyba jej najmniej. Ale ja po prostu lubię grać na instrumencie i to jest po prostu zapał do gry na instrumencie. Ale rocka też wiadomo, lubię posłuchać, ja jestem wszędzie, każdego gatunku posłucham tu i tam. Mnie było tak, że zawsze ta gitara była w domu, bo ojciec grał w zespole, stare dzieje. Później ta gitara była w domu, tak jak mówię. Ale ja zawsze pamiętam, ja zawsze chciałem zostać Perkmanem, na gara grać, bo kręciło mnie to. I zawsze sobie oglądałem jakieś filmiki, to ale oni fajni grają, też chciałbym tak grać jak oni.

I to była zwykła płyta CD, napisane było tam markerem Metallica. Tata to włożył do radia, dał na maksa głośność i poleciało Master of Puppets. Już wiedziałem, że to jest ta muzyka, którą będę chciał jakoś się zagłębiać w przyszłości. No a później się okazało, że tworzyć. No u mnie było dosyć podobnie, bo mnie też ojciec wychował na Dyk Parkul, na Zeppelinach, na Dorsach i ta muzyka gdzieś była cały czas przy mnie gdzieś obok ten rock. Ja potem sam też odkrywałem inne zespoły i tak naprawdę wiedziałem, że jest to mój ulubiony gatunek muzyczny i też moje największe inspiracje to

To są właśnie wszyscy ci wokaliści, którzy grają, śpiewają w tych zespołach, stąd też wiedziałem, że nawet innej muzyki nie mogę robić, po prostu na tej się najbardziej znam. Ja w sumie nie miałem pojęcia, że będę tworzyć rocka, bo jak w sumie robię perkusję, jak tworzę tę perkusję, to mi się zawsze wydawało, że ona jest taka trochę... taki alternatywny rock, taki trochę może jakiś... Bo ja generalnie właśnie na tych gatunkach się wychowywałem, jak słuchałem, jak uczyłem się grać na perkusji, jak słuchałem muzyki, to aż to Twenty One Piles to taki alternatywny, ale no jak gram jednak, to to ma takie trochę rockowe brzmienie i no dla brzmienia tak naprawdę, znaczy rock też ma w sumie jakieś znaczenie dla mnie jednak, bo no tam gdzieś jak chodziłem na jakieś pierwsze lekcje, to tego rocka się uczyłem grać, ale tak to było w sumie tak no spontanie tak naprawdę i teraz nie chciałbym tego zmienić.

No, ja tak jak mówiłem poprzednim pytaniem, mój kolega miał duży wpływ na mnie, ale też mój ojciec, bo on grał w zespole, też grali, no oni grali death metal, trochę ciężej, ale właśnie ja się skłoniłem bardziej ku tym lżejszym klimatom, heavy metal, bardziej hard rock, to jest takie moje... Moje klimaty to są najbardziej. I przez to, że w sumie taką muzykę gramy, takie muzyki słuchamy, to dlatego nas w sumie tak też jesteśmy przyjaciółmi po prostu prywatnie, bo się bardzo dobrze rozumiemy, bo możemy porozmawiać o tym muzyce, możemy gadać godzinami. Czy jako zespół już z doświadczeniem w koncertowaniu, mający w planach wydanie płyty, macie jakieś porady dla muzyków zaczynających, bądź chcących założyć zespół, czy już posiadających, ale będących tak na początku kariery?

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.