Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Fala Krytyki - 17.05.2022

13.06.2022 ·47 min 20 s · 5 rozdziałów

"Widziałem 14 milionów uniwersów i w każdym z nich... Fala Krytyki jest moderatywnie nieśmieszna" - Dr. Strange do Matiego i Kuby. Tak naprawdę to nie, ale trochę ziarna prawdy w tym jest. Wędrując po Multiwersum Obłędu, chłopacy zagłębili się w wizualia najnowszego filmu Marvela, łapiąc jednocześnie Groove z najnowszego albumu Miłego ATZ. Dzisiejszy odcinek na pewno załatwi nam dwukropek myślnik nawias [ 🙂 ]

15:26 · Recenzja filmu Doctor Strange in the Multiverse of Madness 7

Można pić aperitif do 5 rano, ale musisz wstać. Na tym polega odpowiedzialność. Ale w zasadzie to jest złota sentencja. Nieważne. Doktor Strange. Jaki był polski tytuł w ogóle? Bo on był taki... W... W multiwersum obłędu? W multiwersum obłędu. Dobrze mi się wydaje, nie? Chyba. Zostańmy przy Multiverse of Madness. Brzmi znacznie lepiej. Tak, tak. Tak, tak. Doctor Strange w Multiverse'u ma błędu, tak. Dobrze sprawdziłem. To Jakubie, jak ci się podobał, tak zaczynając? No jak mi się... Naprawdę chcesz, żebym od tego zaczął? No chyba tak, tak będzie najlepiej. Top 3 najgorszych filmów Marvela, jakie oglądałem. A co masz jeszcze w top 3, tak z ciekawości? Ostatnio o tym myślałem i na pewno zawsze pierwsze miejsce, przynajmniej przez długi czas, zajmuje Thor 2.

Ale on jest dość specyficzny. Myślę, że możemy powiedzieć to na samym początku. Oczekiwania w ogóle do tego filmu były ogromne, mam wrażenie. I strasznie dużo osób wsiadło do tego hype trainu, że o Jezu, ale to będzie dobre, ale to będzie dobre. I wydaje mi się, że to nie do końca tak działa w sumie w tym przypadku, że ten film nie jest aż tak duży jak Spider-Man i on chyba nie miał taki być. W ogóle on mi totalnie nie pasuje do filmów Marvelowskich. Strange? No, stylem. On odstaje. Jest kilka rzeczy, które faktycznie go odróżniają i to według mnie na plus na niektóre rzeczy z nich, ale to zaraz ci powiem. Film faktycznie na temat tego, że był hypowóz. Ja wsiadłem do tego hypowozu. To był chyba pierwszy film Marvela, do którego miałem realne oczekiwania.

Że jakbyś wiesz, po prostu to jest troszeczkę tak, wiesz, że oni hype'owali multiwersum, hype'owali, wiesz, naprawdę to na przykład w Infinity War czy tam w Endgame właśnie, że jest 14 milionów różnych rozwiązań widział Strange, nie? I nagle pojawia się Ameryka, Chavez, która swoją drogą niesamowicie mnie irytowała w całym filmie. Niesamowicie mnie irytowała. To jest taka typowa nastolatkowa postać, która jest tylko po to, żeby cię irytować, ona ma być edgy. I ten Edge po prostu tak chciałem jej, wiesz, łeb o krawężnik po prostu w pewnym momencie. I czułeś, że Wanda jej łeb obróci w końcu. Ja tak trochę liczyłem w sumie może, ale pojawia się ta Ameryka, która kompletnie zaburza, wiesz, wszystko, co było wiadome o multiwersum. Ona sobie otwiera portale do multiwersum i przechodzi sobie po prostu tak.

To w ogóle, że Strange się spotykał ze Strangem w każdym tym multiwersum, to też było takie... Aha, czyli to tak można, nie? Czyli to, co w Spider-Manie mówiłeś, to to już jest nieprawda. Oni się zaczynają strasznie, ten film się strasznie pogubił według mnie w tym, w tych wszystkich założeniach i jakby odłożył to w końcu na bok, że ej, a patrzcie, scena jak z horroru. A wiesz, a wiesz dlaczego się zgubił? Bo tak naprawdę to nic nie wiemy o multiwersum, więc wszystko jest możliwe. I tak to mniej więcej wygląda. No ja uważam w ogóle ten film za niepotrzebny. Niektórzy mówią, że no ten film ma taki impact ogólnie na MCU. No właśnie dla mnie nie ma żadnego. Jaki ma impact oprócz tego, że Doctor Strange jakby trochę bardziej ogarnął swoje love story. No i super. Ostatnio na IGN Polska było napisane najlepszy film Marvela to i zadali pytanie.

I kiedy zobaczyłem, że najbardziej plusowaną odpowiedzią był Doctor Strange 2, to pomyślałem sobie, że to jest niemożliwe, że ludziom się ten film tak podoba. A potem sprawdziłem Rotten Tomatoes i IMDB. Na IMDB on ma 7,5, a na Rotten Tomatoes ma chyba ponad 80%. Ale audience czy critics? Jedno i drugie. Bardzo podobne mają wyniki. Ja byłem w takim szoku, bo ten film nie prezentuje sobą absolutnie nic ciekawego. A niektóre momenty łapałem się po prostu cały z żenady. Tak mnie ściskało. Nawet mam kilka scen, które mnie najbardziej zażenowały. No dawaj, dawaj. Walka na nutki z drugim Strange'em. Na tą muzykę. Ja myślałem, że ja wyjdę z tego kina po prostu za chwilę, jak to zobaczyłem. Przecież to było tak żałosne. Pierdzielnięcie gitarą przy tym, jak te duchy się pojawiają i Strange tam, wiesz, traci kontrolę.

I potem wystarczy, że jego laska tak do niego podchodzi, ej stary, ty jesteś magikiem, weź je zniewól i spraw, żeby one walczyły dla ciebie. I nagle to typowy Guns N' Roses moment i po prostu pojawia się Strange znowu, wraca do akcji, ujarzmia te duchy. I to po prostu było takie, Boże Święty, kto komponował soundtrack do tego filmu? Co za tragedia. I mój chyba najbardziej ulubiony plot hole. Kurczę, nie umiem kontrolować mojej mocy. Uwierz. No wierzę i nic to nie daje. To było jak z animca. Cały film leci tak samo. Musisz uwierzyć, musisz uwierzyć. A potem na samym końcu musisz uwierzyć. A, już uwierzyłam. Wtedy nie wierzyłam. Teraz mogę umrzeć, więc teraz wierzę. Dobra, już jak oblaliśmy... ale nie, zgadzam się.

Tak, a właśnie no. Bo też trzeba, należy pamiętać, że żarcik dzisiaj polegał na tym, że był Marcin Myszka i Joanna Okuniewska. A no tak. To nieprawda, to nieprawda. Tak naprawdę cały czas to byliśmy my. To oni są po prostu nami w innym uniwersum. Tak, w tym multiwersum obłędu. Więc obłędnie żegnamy się z wami jako Fala Krytyki. I mieliśmy problem znowu z wybraniem piosenki. Jakoś tak te soundtracki filmowe nam nie siadają. Pięknie wybrnęliśmy z tego. Weszliśmy na Spotify, wpisaliśmy Dr. Strange i wyskoczyła playlista Dr. Stephen Strange Type Beat. I co zrobili najlepsi recenzenci pod tej stronie Drogi Mlecznej? Wybrali jedną z piosenek, która była na tej playliście i uznali, ej, posłuchaj.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.