Radio MORS - Fala Krytyki - 16.11.2022
Opis tego odcinka powstawał w wielkich katuszach. Mateusz i Kuba przez godzinę nie potrafili wymyśleć jakiegokolwiek śmiesznego żartu, który pasowałby do tego epizodu waszego ulubionego festiwalu żenady. W każdym razie zaraz usłyszycie jak najtęższe głowy Radia MORS próbują zrecenzować nową Czarną Panterę i egzotyczne odkrycie prosto z ryma (najgorzej), zespół Sobs. A na koniec zostawimy was z tym: Gdzie kucharek sześć, tam fala krytyki jest nieśmieszna.
Nie no mordo, Harry'ego Stylesa ma mieliśmy. No w sumie racja. Ale nie, ale uważam, że w takim... I Billie Eilish jedną piosenkę. Ale akurat ta piosenka była tak... Billie Eilish? Mniej radiowana niż to, co teraz. Znaczy to jest radio friendly, ale nie powiedziałbym, że to jest najbardziej radiowa rzecz jaką mówiliśmy. No po pierwsze Harry Styles, a po drugie no Billy. Po trzecie, nie wiem, Saint Vincent też była, chociaż no to tak... Czy Daddy's Home było radiowe? Nie, nie. Ja bym powiedział, że to może nie, że antyradiowe, Powiedziałem zakazane słowo. Przepraszam. O nie, nie skumałem, fu, weź. Ja też nie skumałem. Dobra, ja już sam prowadzę tę audycję do końca. Dobra, pa. Nie, wracaj.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Opis tego odcinka powstawał w wielkich katuszach. Mateusz i Kuba przez godzinę nie potrafili wymyśleć jakiegokolwiek śmiesznego żartu, który pasowałby do tego epizodu waszego ulubionego festiwalu żenady. W każdym razie zaraz usłyszycie jak najtęższe głowy Radia MORS próbują zrecenzować nową Czarną Panterę i egzotyczne odkrycie prosto z ryma (najgorzej), zespół Sobs. A na koniec zostawimy was z tym: Gdzie kucharek sześć, tam fala krytyki jest nieśmieszna.