Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Ciężar Własny - 19 czerwca 2024

16.07.2024 ·59 min 57 s · 8 rozdziałów

Ciężar Własny

Zdjęcia i montaż I can't help but pull the earth around me To make my bed And all my love remind me What was it that I did? Did I drink too much? Am I losing touch? Did I peel the ship to wreck?

5:25 · Wprowadzenie do audycji 2

Człowiek Floryda też pasował idealnie. W końcu śniadanie w Radio MORS Florydamenem stoi. Witam serdecznie. To prawda, tylko że jesteśmy z wieczora. Niektórzy zjedli śniadanie wieczorem. Tak, nie ma to jak bycie barmanem. Bycie barmanem na tym dancingu zmusza do tego, żeby zarywać noce i żyć innym trybem. Spotykamy się dzisiaj, żeby pogadać o rzeczy, która siedziała mi już bardzo, bardzo długo w głowie, gdzieś tam mi się układała i bardzo potrzebowała wybrzmieć. A jak ma wybrzmieć, jak nie w duecie z człowiekiem, wobec którego czuję, że ja się zaraz wyłączę. I powiem The Floor is Yours i wyjdę stąd i zostawię Cię na następną godzinę. O nie, nie, nie, nie będzie tak łatwo, bo jednak to jest Twoja audycja, jestem tu tylko gościem i jako gość jednak powinienem się czuć komfortowo, a nie nagle tak być rzucony na głęboką wodę, niby głęboka, niby niebieska, niby piękna, ale nie przesadzajmy.

Właśnie, dzisiaj będzie o Florence and the Machine, o ich trzeciej płycie How Big, How Blue, How Beautiful. I tą płyta staramy się poświętować razem z gościem. To, że Ciężar Własny dorobił się średniego wieku, średniowieczny mężczyzna, 50. odcinek i jest to pierwszy odcinek z dyptyku, ponieważ dzisiaj byśmy się nie zamknęli w temacie. Do tego potrzebujemy jeszcze jednej godziny, na co nasz realizator, nasz drogi naczelny Karol tutaj kręcił głową z uznaniem i ze zrozumieniem. Tak, bo jednak gdybyśmy byli przez godzinę dłużej dzisiaj, no to fala kretynów by się nie mogła pojawić. Fala krytyki, serdecznie pozdrawiamy, niedługo będą po nas.

7:00 · Rozmowa o Florence and the Machine 5

My zaczęliśmy kawałkiem Ship to Wreck, a teraz zagramy dla was drugi kawałek i to będzie Florence and the Machine z utworem Third Eye. Ciężar Własny Kolejny odcinek.

You don't have to be a ghost Here amongst the living You are flesh and blood And you deserve to be loved And you deserve what you are given And oh, how much! Cause there's a whole way a heart lies And I can see it with my third eye And know my touch in magnify

Florence and the Machine z kawałkiem Third Eye. Pomysł jest taki ogólnie, że mamy dwie godziny do wykorzystania. Dzisiaj pierwszą, za tydzień będzie godzina druga. Nie martwcie się panowie z fali krytyki, nie wpakujemy wam się tutaj w mikrofony. Więc pomysł jest taki, żeby opowiedzieć trochę o samym zespole, przejść przez te historie od początku, pogadać trochę o Florence, o muzykach, o ich miejscu w popkulturze, tym jak wygląda ich pozycja teraz rynkowa. Więc zrobimy taki przelot po wszystkim dzisiaj, a w przyszłym tygodniu zajmiemy się już konkretnie

Powiem tak, może, może. Jakiś masop może się pojawił w internecie już. Hello. Hababa hababa. Zacznijmy w takim razie od opowiedzenia sobie w ogóle skąd się bierze zespół Flores and the Machine. Jest to w ogóle przykład Jest wiele zespołów, które mają w sobie po pierwsze, jest ten człon pierwszy głównego artysty, artystki, nie wiem, Nick Cave and the Bad Seeds. Zazwyczaj to są zespoły, które wydaje mi się, że które mają już jakieś dorobek, gdzie po prostu nazwisko artysty ma wybrzmieć jako też jakiś taki swoisty przyciągacz dla fanów. Tutaj mamy do czynienia z zespołem, który od samego początku wysławia, wynosi na piedestał postać artystki i się zastanawiam, skąd to się wzięło i o co tu w ogóle chodziło?

To był dzień premiery Dance Fever i wtedy oficjalnie Radio MORS było pierwszą rozgłośnią radiową w Polsce, która zagrała utwór choreomania. Sprawdziłem. Jak to się wydarzyło? Czy po prostu polskie rozgłośnie są nieczułe na Florence and the Machine, czy my jesteśmy pionierami? Myślę, że po części oba. Zwłaszcza, że Choreomania była utworem, który nie był singlem. Był utworem po prostu quasi tytułowym. No i dlatego zdecydowałem się na tym oprzeć całe wejście w śniadaniu, ale może wróćmy do kwestii tego, jak Florence sama zaczynała, a nie jak my zaczynamy mówić o wszystkim, tylko nie hababa. Wrócimy do hababy, a właściwie do wszystkiego, co się działo przed hababą.

17:12 · Analiza utworów z płycy 6

Jesteśmy jeszcze przed rokiem 2007, jak mi się wydaje, przed powstaniem samego zespołu Florence plus The Machine. Tak, wcześniej Florence tworzyła w zespole Ashok, którego muzyka była o wiele bardziej żywa, bardziej inspirowana elementami ludowymi. I na płycie Planes właśnie... Powiedz mi tylko, czy to był zespół, który był mniej barokowy i przepychowy i mniej tam było wszystkiego, co znajdziemy na... O wiele mniej. Ok. O wiele mniej, aczkolwiek jest jeden utwór, który fani Florence and the Machine rozpoznają w mig, bo chodzi o utwór Happy Slap.

Który jest pierwowzorem pierwszego singla Florence & Machine, czyli Kiss With A Fist. Otworu, który jest najbardziej oddalony od całej twórczości Florence. To prawda i jeżeli chodzi o pierwszą płytę, czyli Langs, On tam naprawdę nie pasuje. To była jedna z moich pierwszych refleksji. W ogóle mi się wydaje, że pierwsze dwie płyty były dużo bardziej, dużo mniej tradycyjne. One były bardziej poszukujące, utwory, jeszcze nie było pewnego standardu, który wydaje mi się właśnie wyrobił się na tej płycie, o której dzisiaj rozmawiamy. I właśnie utwór, o którym mówisz, był tego doskonałym przykładem. Po prostu strzela cię w twarz i kompletnie odstaje od wszystkiego, jaki sposób możemy sobie teraz też wyobrażać Florence and the Machine.

Zwłaszcza, że to jest jeden z tych utworów, gdzie nie słychać harfy, która jest jednak elementem kluczowym, jeśli chodzi o ten zespół. Bo ten utwór powstał tak naprawdę przed Poznaniem z Tomem Mongerem, a spotkanie go też było bardzo urokliwe. Gdyż w międzyczasie, kiedy Florence zbierała swoją ekipę, miała już swoją maszynę, czyli Izabelę Summers, zwaną Iza-maszyn. Dlatego też najpierw zespół nazywał się Florence Terrible Iza Machine. Wtedy przez okno studia nagraniowego Florence i Iza zobaczyły gościa ciągnącego na wózeczku harfę. I one już miały wtedy takie, to jest to, tego nam potrzeba, to nam zrobi wszystko.

Ja się zastanawiam, czy to był, no bo nie poruszył dźwięk harfy, tylko poruszył dźwięk ciągnącego się wózeczka. Pociągnął dźwięk ciągnącego się wózeczka, ale ta harfa nadal brzmiała, bo wiatr wiał. Rozumiem. Więc już przez to, to wszystko się tak zazębiło, połączyło. I dzięki temu powstał ten trzon. Florence, Iza, Tomek z harfą, Rob z gitarą. Wcześniej był jeszcze Chris na bębnach, ale tak naprawdę w międzyczasie, kiedy wychodził czwarty album, czyli Highest Hope, to niestety Chris pożegnał się z zespołem. W jakich okolicznościach? Są domysły, że nie były to okoliczności zbyt miłe, gdyż były pewne zaczepki ze strony Chris'a w stronę Florence, bo między innymi udostępniał on utwór I Hurt In The One You Love właśnie z wersji deluxe albumu Lungs.

Powiedz mi, czy w twojej opinii, jak tak patrzysz sobie na ten całokształt historii, czy to jest jakiś swego rodzaju zespół rodzinny? Czy to jest pewna taka bardzo bliska komitywa? Czy to jest zespół, który ma wokalistkę, która jest wszystkim, a cała reszta po prostu orbituje wokół niej? Myślę, że to jest po części, obie wersje są poprawne, gdyż jednak Florence jest tym epicentrum, które tworzy Florence and the Machine, aczkolwiek te relacje między wszystkimi są naprawdę bardzo bliskie i w momencie, kiedy ktoś na przykład potrzebuje przerwy, chce się uzewnętrznić w inny sposób, to też nie ma tego problemu, żeby na chwilkę odskoczył i później wrócił jak do domu po prostu.

Ale czy będzie, to zobaczymy. Czy czasami Florence nie zostanie zamknięta w piwnicy Taylor Swift, żeby tworzyła kolejne utwory typu Florida. O tym może napomkniemy, bo to też jest ciekawy wątek, ale zostawmy to sobie gdzieś tam na boku, bo być może dzisiaj jeszcze po drodze, jadąc tutaj do studia, słuchałem tego utworu i się zastanawiałem, co tu się wydarzyło, więc zostawmy to sobie. Posłuchajmy utworu, który Ty wybrałeś, więc powiedz, zapowiedz go i skąd wybór akurat tego kawałka. Okej, ten kawałek nie jest utworem grupy Florence & Machine. Jest to utwór Family Tree od artystki Haydn Ayhedoni, znanej szerzej teraz jako FL Kane, choć powoli zmienia się to w Mother Kane, gdyż piosenka pochodzi z wydawnictwa Preacher's Daughter.

22:56 · Historia zespołu i okładki 4

That'll make a woman out of me I'm just a child, but I'm not above violence My mama raised me better than that When the preacher talks that man demands his silence And daddy said shoot first and run and don't look back So take me down to the river

Put me on the back of your white horse to ride all the way to the channel that you wash all over me.

KONIEC! So take me down to the river And bathe me thin Put me on the back of your white horse To ride KONIEC!

These crosses all over my body Remind me of who I used to be And Christ forgive these bones I've been hiding Kolejny odcinek.

33:00 · Sukcesy komercyjne i krytyczne 4

To jeszcze był to sukces komercyjny, bo też dzięki pojawieniu się w tym filmie, Dog Days zdobyło ponad miliard odsłuchań w serwisie Spotify. Miliard. Miliard. To jest bardzo konkretna już liczba, trzeba przyznać. Zwłaszcza jak na zespół, który z definicji jest indie rockiem. Aha, potem nagrywa z Lady Gagą czy Taylor Swift. No nie no, o tym indie rocku to wiesz tutaj, to jest pewna łatka. Tak samo jakbyśmy mogli powiedzieć, że Flores and the Machine is DIY. No nie jest i nigdy nie było. Jak spojrzymy sobie na statystyki, jeżeli chodzi o sprzedaż płyt,

Ja żyłem trochę w przeświadczeniu tego, przez naprawdę wiele lat, że ta płyta, którą trzymam w dłoniach, czyli Hababa, jest swego rodzaju, bo może trafiłem po prostu na taki etap, że to był moment wydawania tej płyty i mi się wydawało, że to jest jakiś opus magnum ich. Jak patrzę w statystyki sprzedażowe albumu Florence and the Machine, to widzę taki bardzo mocny, sukcesywny spadek od pięciu platyn, które dostali za pierwszą płytę Wielkiej Brytanii. Jedna platyna z drugą płytą, a Hababa to jest mak złoto. Przy czym Dance Fever chyba w ogóle się już nie załapało. Dance Fever się nie zachowało, mimo tego, że już miało o wiele więcej wersji sprzedażowych, gdzie już była ta inspiracja tym, że artyści coraz więcej wersji wydają, kilka wersji winyla, kilka wersji okładek płyt, wersja książkowa się pojawia też między innymi.

Bo jednak fanbase Florence & Machine, mimo że jest przez wielu nazwany kultem, przez samą Florence również, bo w momencie, kiedy polski fanclub nagrywał różne filmy dla Florence, to Florence reagowała, the cult is culting. Ajajku, tak samo jak Nergal wzywa swoje legiony na wojnę, czyli na koncert. To mimo tego jednak No, ten fanclub nie jest aż tak duży, żeby te różne wersje oddziaływały tak mocno na listy sprzedażowe. Druga kwestia jest to, że no jednak to wytwórnia musi też wynieść o to, żeby były różne certyfikaty platynowej płyty, złotej płyty, co widać po wielu wielkich artystkach, artystach, którzy mimo tego, że mają te wyniki w streamingach, którzy mogliby mieć już statusy platyny, diamentu,

Nie tylko na palcu, ale też z tyłu płyty jest ten sam symbol w lepszej jakości. Za chwilę wrócimy. Myślę, że teraz na ostatnim wejściu pogadamy już o samej Florence. Trochę odejdziemy od całej tej otoczki związanej z zespołem, zespołem komercyjnym sukcesem i skupimy się na jej postaci. Ale najpierw zanurzymy się w to, co wielkie, to co niebieskie i to co piękne. Between a crucifix and the Hollywood sign We decided to get hurt Now there's a few things we have to burn Set our hearts ablaze And every city was a gift And every skyline Was like a kiss upon the lips And I was making you a wish And every skyline

41:31 · Analiza postaci Florence Welch 3

Dzięki za oglądanie! How big, how blue, how beautiful How big, how blue, how beautiful How big, how blue, how beautiful So much time on the other side Waiting to wake up

KONIEC NAPISÓW This one wasn't enough. So much time on the other side. How big, how blue, how beautiful. How big, how blue you are. Piosenka na pianinie

Florence and the Machine z utworem Hababa. How big, how blue, how beautiful. Już prawie na koniec tej audycji 50 odcinka Ciężaru Własnego. Bardzo okrągłej, ładnej liczby i z tej okazji rozmawiamy sobie z Tomkiem Bagińskim o płycie Hababa. Chociaż tak naprawdę teraz mówimy bardziej o samym zespole, bo o płycie powiemy za tydzień. Za tydzień wgryziemy się w ten temat i będziemy się kłócić. Albo i nie. Ale jest jeden wątek, który mnie łapią wątpliwości i zastanawiam się, czy spróbujmy się w tym pokłócić. Jak ty odbierasz postać Florence Welsh?

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.