Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Chwila dla reportera - 20 czerwca 2025

27.06.2025 ·10 min 24 s

Juwenalia Gdańskie, czyli największa muzyczna impreza studencka w Trójmieście. W tym roku, oprócz znanych artystów, grały również zespoły studenckie, zwycięzcy konkursu FanFar, organizowanego przez CASID UG. Z zespołem Mikrodawka oraz zespołem Jutrzejsi rozmawiała nasza reporterka Aleksandra Kaczmarek.

Skąd jest wasza nazwa? Czy jest to mikrodawka jazzu? Właśnie nie, to jest mikrodawka emocji. Myślę, że to jest mikrodawka emocji, mikrodawka trochę popu, trochę może jakiejś eksperymentalnej, elektronicznej muzyki. To jest coś takiego na pewno raczej nie jazzu, ale czasami są tam takie harmonie, że no może, ale myślę, że to jest bardziej alternatywa takie elektroniczne R&B brzmienia. Mateusz Puwałowski, gitarzysta. Kamil Jan Wydra, śpiewam i piszę teksty. Mikołaj Spucharski, klawisza. Łukasz Styś, gitara. Artur Samul, perkusja i wokal. Jan Sierzputowski, saksofon barytonowy i taniec. Wygraliście fanfar? Czy spodziewaliście się tego, że macie szansę wygrać? Wiadomo, jak się bierze udział w konkursie, to zawsze jakaś szansa na wygraną jest, natomiast, szczerze powiedziawszy, nie wiązaliśmy zbyt dużych nadziei z występem.

Cały czas na nas patrzyła, na dęciaków uśmiech od ucha do ucha i stwierdziłem, o, mamy ją. Ile trwały wasze próby do koncertu na Juwenaliach? A to akurat jest dobre pytanie, mi się wydaje. Szczególnie w naszym przypadku jest nas bardzo dużo. Zespół na pewno nie powstał w jednym punkcie czasu, był to proces. Gdzieś tam pierwsze zalązki zespołu tworzył Cezary Zawicki, którego dzisiaj tutaj nie ma, jest basistą. I on kompletował skład od, nie wiem, pewnie już czterech i pięciu lat, powiedzmy. Ja jestem dość długo w zespole i Artur, aczkolwiek Artur, perkusista, też nie był od samego początku, więc chyba z pierwotnego składu to tylko ja zostałem, razem z Cezarem oczywiście. I ten skład się zmieniał, bo my do końca nie wiedzieliśmy, co chcemy grać, potem mieliśmy trochę problemy, żeby znaleźć odpowiedniego wokalistę, wtedy w końcu znaleźliśmy Kamila. Niecałe trzy lata temu dołączył do nas Kamil.

Jak już ułożymy coś takiego, co mniej więcej się wszystkim podoba, no to wtedy Kamil ma zadanie pisać tekst i melodię wokalu razem z Arturem, bo Artur jako perkusista też się dużo bawi z wokalami. I w sumie instrumenty dęte na samym końcu powstają. Też chłopaki wiedzą, jak się do tego wokalu odnieść. To można partie instrumentów dętych położyć. Chwila dla reportera.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.