"Miłość od pierwszego wejrzenia" - Andrzej Gliniak i turystyka koszykarska | Crunch Time
W kolejnym wydaniu audycji koszykarskiej Crunch Time Kajtek Krawczyk gości Andrzeja Gliniaka - sportowy głos Dolnego Śląska i autora podcastu "Jak NIE zwiedzać świata". Andrzej opowiada o swoich doświadczeniach z podróży po Europie na najlepsze mecze koszykówki pod kątem kibicowskim.
W Eurolidze. Przekonać się, jak to rzeczywiście wygląda na żywo. Mobistar Arena w stolicy Hiszpanii. Dostałem od Realu Madryt zaproszenie na ten mecz. Dostałem bilety, bo rzecznik prasowy Realu powiedział, że jest całkowity sold out. Jest tak duże zainteresowanie dziennikarzy hiszpańskich, więc oni jakby w pierwszej kolejności mają kredytację. Ale bardzo fajnie się zachowali na wejściu prasowym. Czekały na mnie bilety na ten mecz. Przyjechałem też oczywiście wcześniej, żeby poczuć smak Granderby. Zawiodłem się niesamowicie, ale może to za duże słowo. Spodziewałem się tego. Powiem szczerze, wiedziałem, że tak może być.
Wyobraź sobie... Pięć minut do meczu, sześć w zasadzie, bo wtedy zaczyna się zawsze koszykarska prezentacja obu drużyn. Hala Mobistar Arena, na mecze koszykówki wchodzi tam dwanaście, piętnaście tysięcy ludzi. Może połowa hali. Mówię, gdzie ten soldał, o którym on mi opowiadał? Jest połowa hali. Sześć, może siedem tysięcy ludzi, a do meczu zostało kilka minut. Wyobraź sobie, że kilka minut po rozpoczęciu dopiero tego meczu, w piątej, w szóstej minucie ta hala się zapełniła. Tutaj nie ma tej Kultury. Że jest prezentacja swojej drużyny. Wszyscy stoją, wszyscy dopingują. Nie. Tutaj dopiero ci ludzie sobie spokojnie przychodzą. Oczywiście w rękach chipsy, popcorn, cola.
Przychodzą całe rodziny. Jest wiadomo ten sektor tych najbardziej zagorzałych fanów Realu. Było ich kilkuset. Też trochę przyjechało z Barcelony. Ale tutaj wyobraź sobie... Szedłem przed Halo Mobista Arena. Idą fani Realu. Mijają ich sympatycy Barcelony. Tu koszulki Realu, tu Barcelony. Wyobraź sobie taką sytuację w Belgradzie, gdzie tam atmosfera przed meczem przypomina stan wojenny, wojnę. Tam są siły specjalne, wojsko. Autokarami przyjeżdża policja, żeby chronić. Tak samo Panathinaikos, Olympiakos, Aris, PAOK. Tutaj kibice ola ola, cześć cześć, pozdrawiają się nawzajem. A w Serbii by pozdrawiali swoje mamy, ale w bardzo taki niewybredny sposób. Real Madryt wygrał ten mecz derbowy z Barceloną kilkunastoma punktami.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dostałem bilety, bo rzecznik prasowy Realu powiedział, że jest całkowity sold out.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Dostałem bilety, bo rzecznik prasowy Realu powiedział, że jest całkowity sold out."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W kolejnym wydaniu audycji koszykarskiej Crunch Time Kajtek Krawczyk gości Andrzeja Gliniaka - sportowy głos Dolnego Śląska i autora podcastu "Jak NIE zwiedzać świata". Andrzej opowiada o swoich doświadczeniach z podróży po Europie na najlepsze mecze koszykówki pod kątem kibicowskim.