Crunch Time - Radosław Spiak
Jak co tydzień, audycja Crunch Time dostarcza słuchaczom Radia Luz solidną porcję ciekawostek ze świata koszykówki. W najnowszym wydaniu Jędrek Śmiałowski i Kajtek Krawczyk mieli przyjemność porozmawiać z jednym z czołowych komentatorów basketu w Polsce – Radosławem Spiakiem. Radek opowiedział o swojej dziennikarskiej karierze, wspomniał o czasie spędzonym w Radiu Luz, a także uchylił rąbka tajemnicy na temat kulis pracy komentatora sportowego!
Hej, hej, tu Radio Luz. Sobota, godzina 20. Oto oznacza tylko jedno pora na kolejne wydanie audycji Krączeń. Sprzed mikrofonu wkłaniają się Kajtek Krawczyk i Jędrzej Śmiałowski. No i dzisiaj nasz duet zamienia się w trio. Mamy specjalnego gościa. Powrót do korzeni. Z nami jest Radosław Spiak. Cześć Radku. Cześć, witam wszystkich. Bardzo mi miło. W ramach uzupełnienia Radosław jest komentatorem, sportowym dziennikarzem, no i też weteranem Radia Luz. Byłeś tutaj szefem redakcji nie sportowej, tylko informacyjno-publicystycznej, zgadza się? Tak jest. Jak się czujesz z powrotem w naszych luzowych progach? Wiesz co, ja tu wpadam raz na jakiś czas, tak raz na rok staram się odwiedzić starych znajomych, którzy wciąż tutaj są. bo jestem mimo wszystko jakoś emocjonalnie związany z tym miejscem. To nie jest tak, że byłem tylko szefem redakcji, ale wcześniej też jako student byłem tutaj, tak jak wy, w redakcji.
Jakieś albo archive.org przeszukać internet po prostu, nie? I to była twoja pierwsza styczność właśnie z dziennikarstwem. To znaczy z takim, że robię coś, nazwijmy to umownie dla kogoś, to tak. Znaczy ja zacząłem studiować dziennikarstwo na Uniwersytecie Wrocławskim. Kiedyś w ogóle myślałem o tym, że bodajże w trzynastym liceum, o ile mnie pamięć nie myli, było coś takiego jak klasa o profilu dziennikarskim. I to chyba dalej jest. Dalej funkcjonuje, tak? Okej. No to pamiętam, że myślałem, żeby iść do tej klasy właśnie. Ostatecznie tego nie zrobiłem. Poszedłem do innego liceum na profil ogólny. co moim zdaniem było dobrym pomysłem wtedy, natomiast już wtedy miałem jakąś zajawkę dziennikarską, nawet wtedy nie do końca stricte sportową, bardziej po prostu dziennikarską, no ale to się jakoś przekształciło wraz z pasją, wraz z rosnącymi możliwościami jakie dawał internet wtedy, no bo jak sami dobrze wiecie, pewnie kiedyś żeby być dziennikarzem to trzeba było liczyć na to, że się zwolni miejsce w gazecie, albo w radiu, albo w telewizji, a w czasach internetowych, no to nawet 20 lat temu, mimo tego, że to nie było tak rozwinięte jak jest teraz, no to i tak tych możliwości było więcej.
Oczywiście, wszelkie reklamy na temat rekrutacji i tak dalej też robią swoje. Natomiast jeśli masz kogoś wewnątrz, kogo znasz i ktoś ci opowie o tym radiu, no to już masz jakieś pierwsze poczucie, jak to może wyglądać. Więc na studiach przyszedłem tutaj właśnie ze... Nie chcę powiedzieć wprost z polecenia, bo wtedy proces rekrutacji wyglądał zupełnie inaczej, sama struktura radia wyglądała zupełnie inaczej. Natomiast tak, właśnie znajomi. Ja wtedy też byłem w Newsroomie, no jestem prawie pewien, że nie było wtedy redakcji sportowej. W sensie była prawdopodobnie jedna audycja sportowa. I nie wiem czy to też się nie nazywało 01 do przerwy, które wciąż jest. A i owszem. Taki protoplas na niedzielny, tak? Ale nie było osobnej redakcji, więc wszystko robiło się w newsroomie. No i potem po latach jak poszedłem pracować gdzieś indziej do innych stacji radiowych i po latach wróciłem, to już był zupełnie inny podział, więc wróciłem już jako szef newsroomu i w sumie bardzo się z tego cieszę, bo
Nie ma złotego środka. Każda osoba jest inna, każdy styl komentarza jest inny, więc po prostu trzeba umieć się dostosować. I tutaj akurat myślę, że doświadczenie radiowe daje bardzo dużo. Bo jeśli ktoś komentuje... no komentuje się, że mówimy o komentarzu telewizyjnym, tak? W tym momencie. Więc jeśli ktoś jest komentatorem w telewizji, a nie pracował wcześniej w radiu, to uważam, że jest mu się trudniej dostosować do ewentualnych zmian. Bo jak jesteś w radiu i prowadzisz audycję z kimś, robisz wywiad z kimś, no to wtedy się szkolisz różnych sposobów mówienia, różnych sposobów zadawania pytań. Też jako dwójka, żeby się na przykład nie odzywać, kiedy są jakieś emocje, bo to jest czas dla jedynki, i tak dalej, i tak dalej, więc no nie ma złotego środka. Ja komentowałem w życiu, strzelam w tym momencie, tak szacuję, z 25 różnymi osobami, no to na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby, gdzie wydaje mi się, że to źle wyszło, ale to były też przypadki raczej jednostkowe, bo czasami może być tak, że pierwszy raz nie wyjdzie, a drugi, trzeci już się rozkręcasz, już złapiecie flow.
Bardzo ważne jest to, tylko to nie jest do wyćwiczenia. Bardzo ważne jest to, żeby mieć podobne poczucie humoru, bo no wiadomo, jak się rzuci jakiś żarcik, żeby druga strona wiedziała o co chodzi. A jakie są takie cechy i umiejętności, które powinien mieć komentator sportowy według ciebie? Bo to już wiemy, że poczucie humoru musi być tutaj na dosyć dobrym poziomie, ale coś poza tym? Zacznę od końca. Powinien wiedzieć, kiedy nie mówić. Wbrew pozorom to jest dość istotne. Ja na przykład czasami cały czas mam z tym problem, Bo to jest właśnie doświadczenie radiowe, które czasami gra na moją niekorzyść, że w radiu nie może być ciszy na antenie. To jest oczywiste. Ale czasami w komentarzu telewizyjnym jednak warto się, mówiąc kolokwialnie, przymknąć na te 5 sekund. Nie wiem, czy kojarzycie taką akcję, który to był rok, tu się odniosę do NBA i jak... No sprawdzicie, który to był sezon.
Więc miałem akredytację wtedy. O ile dobrze pamiętam, właśnie dla polskiego kosza jeszcze wtedy pisałem relacje z tamtego Eurobasketu, bo to była Praga i później Berlin. Więc byłem na tym meczu No i te emocje czułem. Byłem tuż za koszem. Natomiast móc to skomentować, no to byłby jeszcze o trzy poziomy wyżej. A jak już jesteśmy przy temacie Eurobasketu, czy będziemy mieli przyjemność usłużyć Radka Spiaka komentującego zbliżający się Eurobasket? Tak, niewątpliwie cieszy mnie, że tak. Katowice najpierw w tydzień. Na pewno jakieś mecze Polski skomentuję, ale nie wszystkie. Jeszcze nie wiem, które, bo to się będzie tworzyło. No a potem, w zależności od tego, czy Polska awansuje do fazy pucharowej, czy nie, to będziemy w Rydze. Lub nie. A myślisz, że uda się awansować?
Myślę, że tak. No jednak grając u siebie warto by było zająć to czwarte miejsce z sześciu. Komentarz Radka Spiaka poniesie nasze orły. O, żeby to tak działało. To by było bardzo fajne. Czekasz na jakieś drużyny zawodników, żeby ich może złapać na rozmowę, ale też skomentować ich potyczki na parkiecie? No na pewno liczę na Donchicia i liczyłem na Uembaniamę, ale już wiemy, że go nie będzie. W ogóle to Francja Środkowych, nie wiem jak ich zabierze. No spokojnie, oni mają wielu do wyboru, że kogokolwiek nie wezmą, to i tak będą faworytami w meczu z nami. Myślę, że ze Słowenią zresztą też. Co nie zmienia faktu, że Uembaniamę jest jeden, Donchic jest jeden. Ja w ogóle Donchicia pierwszy raz w życiu na żywo widziałem, jak jeszcze był juniorem w Realu, bo byłem na Final Four Euroligi
To króciutkie, tam ileś wypowiedzi. I Paweł Szeląg, którego pozdrawiamy też, miał wtedy serwisy z rana, z tego co pamiętam, podesłałem mu te dźwięki i potem, nie wiem, czy to się gdzieś w archiwum zachowało, może tak, może nie, ale że w Radiu Luz był Luka Doncic. Trzeba to znaleźć. Tak, jeżeli się zachowało, to usłyszycie to teraz. A jak to się mówi... A jeżeli się nie zachowało, to teraz poleci kancerz Radka Spiaka, Dank, Aidina Penawy z meczu świątecznego Śląsk-Wrocław, Andriusz Boczmawek. PENAWA! To prawie to samo. Prawie, no emocje pewnie na podobnym poziomie. A jeszcze wracając do tego Eurobasketu, czy Francja i Słowenia to są twoi faworyci do wygrania całego turnieju, czy widzisz jednak, że... Serbia.
Chyba nie, chyba za dużo. dużo roboty, wiesz. Życzymy Ci po prostu tyle energii, żebyś był w stanie... Dziękuję. Zdrowia. Dokładnie tak, to jest najważniejsze. Z nami był Radek Spiak, komentator sportowy. Ślicznie Ci, Radku, dziękujemy, dziękujemy, że znalazłeś dla nas czas. No a z Wami słyszymy się już za tydzień. Z przedmikrofonu wkłaniam się Kajtek Krawczyk i Jędrzej Śmiałowski. Dzięki za zaproszenie, bardzo mi miło. Do usłyszenia.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak co tydzień, audycja Crunch Time dostarcza słuchaczom Radia Luz solidną porcję ciekawostek ze świata koszykówki. W najnowszym wydaniu Jędrek Śmiałowski i Kajtek Krawczyk mieli przyjemność porozmawiać z jednym z czołowych komentatorów basketu w Polsce – Radosławem Spiakiem. Radek opowiedział o swojej dziennikarskiej karierze, wspomniał o czasie spędzonym w Radiu Luz, a także uchylił rąbka tajemnicy na temat kulis pracy komentatora sportowego!