Mentionsy Mentionsy
Radio LUZ
Radio LUZ

Crunch Time - Kuba Koelner

07.07.2025 ·38 min 36 s

Kolejny tydzień, kolejne wydanie koszykarskiej audycji Crunch Time w Akademickim Radiu Luz. Tym razem Kajtek Krawczyk wraz z Jędrzejem Śmiałowskim przepytali Kubę Koelnera - zawodnika 1-ligowego zespołu WKK Wrocław. Jeden z najbardziej doświadczonych zawodników czwartej 1-ligi opowiedział m.in. o swoich koszykarskich początkach, rozwoju WKK jako organizacji oraz trudach minionego sezonu.

Dobrze się was oglądało, atmosfera na meczach również dopisywała. Pod tego byłem dużym wrażeniem, bo... Zorganizowany doping w pierwszej lidze, jeszcze złożony z wychowanków klubu, z graczy, którzy tam trenują, to naprawdę jest się czym pochwalić po prostu chyba na arenie tej pierwszoligowej. Ja też bardzo jestem ciekaw, Tak jak już wspominaliśmy, WKK to jest klub z nastawieniem na rozwój młodzieży. No i ten cel chyba został osiągnięty w tym sezonie. Tacy zawodnicy jak Kuba Galewski, Mikołaj Kowalczyk czy Karol Prochorowicz dostawali duże minuty. Jak tobie się z nimi trenuje? Jakimi oni są ludźmi na co dzień? I czy wierzysz w to, że zajdą daleko w polskiej koszykówce? No tak, co roku staramy się przynajmniej jednego chłopaka takiego zdolnego wrzucać na głęboką wodę i testować czy się sprawdzi.

Od kilku sezonów zawsze mamy przynajmniej jednego takiego, który daje radę i nie odstaje w ogóle od seniorów, więc nie ukrywam, że przed sezonem nie sądziliśmy, że Kuba Galeski i Karol Prochorowicz będą w stanie aż tak bardzo nam pomóc. Byli przewidziani jako osoby w rotacji, ale... to co się stało od początku sezonu przygotowawczego, to wszyscy byliśmy w pełnym szoku, że oni są aż tak już gotowi, no bo umiejętności mają, to była tylko kwestia zaufania, trener Dziergowski nie ma z tym problemu, żeby zaufać, nie patrzy na PESEL, więc to jest super, że dał chłopakom szansę, no i naprawdę zrobili furorę, a wszyscy chcą się uczyć cały czas, też słuchają rad, głównie Tomka Chońko,

No tak, już to samo to, że wprowadził tylu młodych chłopaków w tym roku i dał im takie minuty, no to już samo to świadczy o tym, jaką ma odwagę, no i... Mam nadzieję, że więcej ludzi weźmie z niego przykład, bo uważam, że takich chłopców jak Galeski czy Porchorowicz w Polsce jest więcej, którzy spokojnie daliby radę, ale u nas są twarde głowy, które myślą, że młodzieżowiec do wieku 20 lat niech lepiej nie gra i dopiero później ktoś patrzy na tych młodych zawodników, a jak pokazują Hiszpanie, Serbowie i tak dalej, to po prostu liczą się umiejętności. A nie kto, ile ma lat, ile ma doświadczenia, więc trener Dziergowski wychodzi z tego założenia, że po prostu jak ktoś jest naturalnie już dobry i nadaje się na ten poziom, to czemu ma nie grać, bo ma 18 czy tam 17 lat.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.