Słuchowisko - "Podróżniczek i gniazdo lodowego władcy" [CAŁOŚĆ]
To opowieść o historii ptaka, Podróżniczka, który wyrusza na wielką wyprawę z Karkonoskiego Parku Narodowego do krainy lodowców, skąd przybył jego dziadek. Podróżniczek dowiedział się o swoim pochodzeniu i postanawia wyruszyć tam, skąd wywodzi się jego rodzina. Podczas podróży spotyka inne ptaki, które opowiadają mu swoje historie. "Podróżniczek i gniazdo lodowego władcy" to edukacyjny projekt z cyklu "Dzikie słuchowiska" w Polskim Radiu Dzieciom, z ciekawostkami o polskich parkach narodowych. Słuchowisko wyprodukowane przez całodobowe Polskie Radio Dzieciom. Pomysł i reżyseria: Krystian Tyrański.Bohaterowie: Leszek Filipowicz (Podróżniczek Senior, Narrator), Magdalena Glapińska (Wnuczka), Patryk Bartoszewski (Podróżniczek Młody), Zbigniew Kozłowski (Tata Podróżniczka), Ewa Gorzelak (Gęś Tundrowa), Wojciech Słupiński (Bielik), Paskal Kaczorowski (Słowik), Marta Powałowska (Sójka), Daria Druzgała (Podróżniczka 1), Martyna Chuderska (Podróżniczka 2). Realizacja akustyczna - Filip Górski.
To jest podcast Polskiego Radia Dzieciom. Podróżniczek i gniazdo lodowego władcy. Słuchowisko. Nie, może... O! Dobra, o! To dobra przygoda. Połóż się wygodnie i słuchaj. Opowiem ci, jak spotkałem lodowego olbrzyma. Super! Dziadko, zaczynaj! O, był to jeden z tych dni, w których oblatywałem granica naszego terytorium.
Mówią, że podróże kształcą. To prawda. Niekiedy nawet ratują życie. Dziadku, a ten bielik to naprawdę polował na gęsi? Tak, pomimo strachu postarowiłem, że do niego podlecę i zapytam, dlaczego to robi. Wzbiłem się wysoko i dołączyłem do jego lotu. Po raz pierwszy w życiu widziałem pod sobą coś, co przypominało żywe fale. Gęsi wzbijały się z mokradeł i w popłochu rozlatywały się na boki.
Liczysz pary, w których mogłyby się zagnieździć takie małe ptaki jak ja. Tu jest miejsce dla całego stada. Niesamowite. Ej, chcesz wynająć mieszkanie? W królewskim apartamencie? Nie, nie. Liczyłem tak, z ciekawości. Nie mogę tu zostać. Chcę zobaczyć moje rodzinne gniazdo. Uwierz, podróżniczku. Nie znajdziesz w Dzikim Królestwie większego gniazda i lepszej lokalizacji. Dziękuję za gościnność, ale na mnie już pora. Dziadku, a w Gnieździe Bielika można by było urządzić hotel dla podróżniczków.
Udało się! Wystartowaliście! Tak! Zgodnie z obietnicą zrobiłem Sujce tunel powietrzny, aby było jej lżej i zacząłem opowiadać o naszym górskim domu. Co pewien czas obracałem się, sprawdzałem jak Sujka sobie radzi. Byłem pełen uznania za jej wytrwałość. Oj, dziadku, chyba na wyspie odpoczynku zostaliście dłużej, prawda? Przecież Słojka była taka zmęczona. Zostalibyśmy, gdyby doleciała. Niestety na wyspę dotarłem sam. Jak to możliwe? Nie wiem.
Jeszcze długo trwała nasza rozmowa. Całe szczęście, że sujce nic się nie stało. Szczęście w nieszczęściu, bo zobacz jak czasami trudno zostawić stare rzeczy, niepotrzebne walizki i przyzwyczajenia w drodze do nowego domu. Ty, dziadku, nie miałeś zbędnych rzeczy i poleciałeś dalej. Tak, poleciałem pomimo ostrzeżeń słowika. Przeleciałem z wyspy na stały ląd i rzeczywiście świat zaczął się zmieniać. Z każdym dniem lotu krajobraz stawał się coraz bardziej podobny do tego z naszego domu. Wniknęły liściaste lasy, pojawiły się iglaste drzewa, wzniesienia stawały się coraz większe, doliny coraz głębsze, aż w końcu na horyzoncie pojawiły się góry.
Przyleciałem przed chwilą z południa i chciałem zobaczyć swoje rodzinne gniazdo. Tu mieszkał mój pradziadek. Ta wyprawa ma dla mnie wielkie znaczenie. Pozwólcie mi zobaczyć lodowego olbrzyma choć przez chwilę. Ale ty nawet nie wiesz jak się do niego dostać. Teraz można się łatwo zgubić i zaginąć. Wiem jak. Mam podążać szlakiem turkusowej rzeki. Skąd wiesz o tym szlaku? Od taty, a on od dziadka. Dobra, masz szczęście. Szlak jest bardzo blisko, ale musisz nam obiecać, że będziesz trzymał się szlaku i zaraz, jak zobaczysz dziki lód, wrócisz szybko do złotej granicy lasu. Potem udasz się już na południe, dobrze?
Przy samym lodowym władcy nie będzie już roślin. Trzymaj się wtedy blisko głazów. Dobrze, dobrze. Zrobię wszystko według wskazówek. I jeszcze jedno. Szlak turkusowej rzeki będzie się robił coraz węższy. Wysoko w cieniu między skałami woda zrobi się szara. Dobra, koniec planowania. Ruszaj. Gdyby jednak w drodze pogoda się zmieniała, zawracaj od razu. Dziękuję wam, moje siostry. Trzymajcie się! Uważaj na siebie. Ciekawe, czy mu się uda. Ale miałeś szczęście, dziadku? Dobrze, że na nie trafiłeś. Tak, szczęście się do mnie uśmiechnęło. Jeszcze na szlaku.
Już opuszczone, ale doskonale poznaję je z opowieści. Widzę, umoszczone miejsce są jeszcze. Piórka... Niesamowite! To tu są gniazda skrzydlatych wędrowców! Zaraz! Coś... Coś usłyszałem... Dziadku, dziadku! Co to było? Wędrówna gęś nie tylko opowiadała o swoim gnieździe. Przestrzegała mnie też przed Polarnym Lisem, który właśnie w tamtej chwili wyskoczył zza skały i chciał mnie złapać. O nie! Całe szczęście nasza wrodzona zwinność pozwoliła mi przefrunąć pomiędzy jego łapami i bez żadnego zadrapania wzbiłem się znów w powietrze.
Leciałem co tchu, jak piorun, aby uciec przed nadciągającą śnieżycą. I co? Uciekłeś? Gdybym nie uciekł, nie czytałbym ci dziennika z tej wielkiej wyprawy. Dziadku, przeczytasz mi jeszcze jakąś historię? Oczywiście, ale innym razem. Czas spać. Dobranoc. To już teraz mogę zasnąć? Dobranoc. Scenariusz i reżyseria Krystian Tyrański Obsada Podróżniczek senior Leszek Filipowicz Wnuczka Magdalena Glapińska Podróżniczek młody Patryk Bartoszewski Tata podróżniczka Zbigniew Kozłowski Gęś Tundrowa Ewa Gorzelak Bielik Wojciech Słupiński Słowik Pascal Kaczorowski Podróżniczka pierwsza Daria Druzgała
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.