Mentionsy Mentionsy
Puls Trójki
Puls Trójki

Politycy vs. Zondacrypto. "Problem nie pojawił się za czasów Tuska"

23.04.2026 ·16 min 8 s · 5 rozdziałów

Nie milkną echa w sprawie afery Zondacrypto. Sprawa dotyka osób prywatnych, sportowców oraz polityków, a wszystko bada prokuratura. - Jeżeli Janusz Kowalski pokazuje Donalda Tuska z koszulką Lechii Gdańsk, na której jest logo Zondacrypto i tworzy wokół tego narrację, że to jest dowód na aferę Tuska, to popełnia nadużycie - mówił w "Pulsie Trójki" Artur Bartkiewicz ("Rzeczpospolita"). - Politycy potrafią pokazywać koszulki albo sobie wypominać, że Telewizja Republika brała pieniądze od Zondacrypto (...), natomiast nie ma prób odpowiedzi na wielkie wyzwania współczesnego świata - przyznał z kolei Witold Głowacki ("OKO. press").

Puls Trójki. A w Pulsie Trójki gorące tematy. Po pierwsze rezygnacja Sławomira Cenckiewicza z szefowania BBN-em, a po drugie aneks do raportu o likwidacji WSI jest coraz bliżej ujawnienia. W tle oczywiście jeszcze buzuje afera Zonda Krypto i pytanie o odpowiedzialność. Kto ponosi odpowiedzialność? Państwo? Politycy? Jaka będzie dalsza sytuacja osób, które zainwestowały tam swoje pieniądze? W studiu goście, komentatorzy. Artur Bartkiewicz, Rzeczpospolita, dzień dobry. Dzień dobry pani, dzień dobry państwu. Witold Głowacki, OKO.press, dzień dobry. Dzień dobry pani redaktor i dzień dobry państwu. Może zacznijmy najpierw od tych gorących informacji. Sławomir Cyńskiewicz zrezygnował. W tym samym czasie też informacja o publikacji aneksu o likwidacji WSI.

0:09 · Rezygnacja Sławomira Cenckiewicza z BBN-u 3

To są niby dwa elementy, ale chyba jednej układanki i to chyba nie jest przypadek, że w jednym dniu takie poważne informacje. Artur Bartkiewicz. No wydaje się, że nie. Wiadomo, że Sławomirowi Cenckiewiczowi zależało na tym, żeby ten raport został opublikowany. Pewnie o raporcie sobie jeszcze zaraz powiemy, bo on może otworzyć, to może być zupełnie nowa puszka Pandory, która się pojawi w polskiej polityce, bo pamiętajmy, że to jest raport, którego nie chciał kiedyś publikować Lech Kaczyński, ponieważ sposób weryfikacji wojskowych służb informacyjnych Było nie było służb, które działały już w wolnej Polsce przez Antoniego Macierewicza, który traktował je jakby nie działały w wolnej Polsce, był taki, że no według Lecha Kaczyńskiego, nawet według Lecha Kaczyńskiego, czyli ważnej postaci tego obozu, stwarzało zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, bo tam pewnie w jednym, nie wiemy, nie znamy tego raportu, ale jest ryzyko, że tam w jednym worku są ludzie, którzy być może należałoby ujawnić, że współpracowali z WSI, ale mogą być też tacy, którzy na przykład nadal współpracują ze służbami wojskowymi i to

To wszystko jest bardzo skomplikowane, natomiast jeżeli chodzi o to połączenie, tę koincydencję tych zdarzeń, to rzeczywiście może być tak, że to jest takie trochę gest w stronę Sławomira Cenckiewicza, trochę na otarcie łez, bo wiemy, że prawdopodobnie stracił to stanowisko, tzn. podał się sam do dymisji, Szef służb, generał Stróżyk, mówi, że tego certyfikatu nie ma i miała ruszyć znowu procedura po wyroku NSA sprawdzająca Sławomira Cenckiewicza i no to mogłoby się ciągnąć dalej, a bez tego certyfikatu Sławomir Cenckiewicz nie może rozmawiać o wielu sprawach, o których szef BBN-u powinien wiedzieć, więc w związku z tym funkcjonowanie jego jako szefa BBN-u było skomplikowane i to utrudniało pałacowi prezydenckiemu.

Na koniec warto powiedzieć, że wydaje się, że tak koniec końców Sławomir Cenckiewicz po prostu nie powinien nigdy zostać szefem BBN-u, jeżeli były takie wątpliwości, bo oczywiście Karol Nawrocki może oceniać, że niesłusznie odebrano Sławomirowi Cenckiewiczowi ten certyfikat, no ale jednak władze uważają, że odebrały mu, nie chcą jakby przywrócić tego dostępu do informacji niejawnych, no a palast prezydencki musi mieć na tym stanowisku urzędnika, który może rozmawiać z ministrem obrony narodowej, z premierem o sprawach tajnych. Tak dotychczas nie było. No i jeszcze komentarz Witolda Głowackiego. Niby dwa elementy, ale czy to jest jedna układanka? Aneksu do raportu z likwidacji w USA nikt nie chciał ujawnić. Nie tylko Lech Kaczyński, ale i Andrzej Duda. I tutaj w tym wypadku ta koincydencja rzeczywiście się wydaje bardzo znacząca.

3:17 · Aneks do raportu o likwidacji WSI 4

Z jednej strony mamy pewnie wielką ambicję i trochę obsesję Cenckiewicza, by ten raport, aneks do raportu ujawnić, a z drugiej strony... To była jego wielka ambicja, prawda? Tak, ale to jest historia sprzed 20 lat, tak? To znaczy mówimy o dokumencie, który po prostu 20 lat temu, prawdopodobnie część wymienionych w nim ludzi nie żyje, jest w podeszłym wieku, część robi zupełnie jakieś inne rzeczy niż się robiła. Sam raport wyrządził ogromne szkody, bo potem byłyby... To była epopeja, która trwała długie lata. Były procesy osób, które były w nim wymienione z polskim państwem. Polskie państwo wypłacało bardzo dużo odszkodowania tym osobom, czy to tam pomówionym o rozmaite przestępstwa, ...przestępczą działalność, też niezgodną z polskim interesem, czy w inny sposób wymieniany w tym raporcie.

To było bardzo dużo tych spraw. Teraz jakby to wszystko może powrócić, tylko jeszcze jako taka historia sprzed lat 20 i więcej. Więc... Ja w ogóle nie wiem, czy w interesie Pałacu Prezydenckiego jest urządzanie tego typu takiego politycznego rodea, które by temu towarzyszyło, bo to są naprawdę takie trochę trącące myszką już sprawy w tej rzeczywistości roku 2026. No i też się wydaje, tak sobie sądzę, skoro na razie dla Cenckiewicza znaleziono takie oto zajęcie, że będzie jakimś takim Bliżej nieokreślonym członkiem jakiegoś zespołu, o którym mało wiadomo, który jest przy premierze Czarnku. Ale też mówił, że będzie przy prezydencie, że będzie wspierał prezydenta.

Ma być doradcą. Z tego, co mówił potem rzecznik Leśkiewicz, będzie doradcą, będzie działał w jakiejś radzie, jednej z tych rad wielu funkcjonujących przy prezydencie. Jest ich nieprawdopodobnie dużo, tych rad. Ale zwrócę uwagę, że Sławomir Cenckiewicz ma też zostać publicystą i to pewnie będzie najważniejsze. To znaczy on jako szef BBN-u i tak dość potrafił się radykalnie wypowiadać, a jeżeli już nie będzie miał tego stanowiska, no to możemy spodziewać się, że będzie tutaj rywalizował wręcz Przemysławem Czarnkiem jako tym, który najostrzej atakuje Donalda Tuska, bo wiemy, że Sławomir Cenckiewicz Donalda Tuska po prostu nie znosi. A jak rozumieć, jeszcze z oceniem przez Sławomira Cenckiewiczu, jego wpis dzisiejszy, bardzo też długi, dotyczący rezygnacji, czy trochę on się stawia w takiej roli ofiary systemu? Bo z jednej strony miał te trudności, jeżeli chodzi o pracę w BBN-ie, z drugiej strony duże ambicje, żeby ten aneks do raportu został opublikowany.

Dlaczego ten krok prezydent postanowił podjąć? Dlaczego właśnie teraz? Bo trochę mówiliśmy o tym. Poprzedni prezydenci nie zgadzali się na to. Lech Kaczyński powiedział w 2007 roku, że tutaj parafraza, więcej tam publicystyki niż faktów. No to może być taki gest w stronę elektoratu tej już zupełnie skrajnej prawicy, czyli Konfederacji Korony Polskiej. To może być element właśnie gry o ten elektorat, bo Sławomir Cenckiewicz, jeszcze tylko wrócę do tego jego oświadczenia, on tam na koniec tego oświadczenia kreśli bardzo wyraźny polityczny plan. On mówi, że on chce doprowadzić do powstania rządu PiSu z Konfederacją. Nie wymienia Konfederacji Korony Polskiej, tylko mówi o Konfederacji Sławomira Młymcena i Krzysztofa Bosaka i jest tajemnicą Poliszynela, że nikt w PiS-ie nie chce koalicji z Konfederacją Korony Polskiej i Grzegorza Brauna.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.