Mentionsy Mentionsy
Przypadkiem
Przypadkiem

Marta Golbik | Ile kosztuje obecność w polityce?

02.09.2025 ·39 min 16 s

Jak to jest być kobietą w polityce? Czy można przetrwać w Sejmie, nie tracąc siebie?Marta Golbik – posłanka, przewodnicząca Komisji Zdrowia – dzieli się swoim doświadczeniem: od tworzenia ustaw, przez emocje związane z polityką, aż po prawo młodych ludzi do terapii.

Dzień dobry. Bart, bardzo mi miło. To jest Bart Kowalski, to jest Marta Golbik. Dzień dobry, zapraszamy. On już zgadł, że będzie polityczka, ale nie zgadł, że to ty. Golbik, przypadkiem. Tak jest. To się dużo dzieje. Pamiętaj, od przejścia za czarną kotarę jesteś nasza w stu procentach. Ja jestem, słuchajcie, na widoku całe życie, więc chyba już przywykłam. Marta Golbik jest polityczką, ale to co najważniejsze o Marcie Golbik musisz wiedzieć, że jest ładna. Nie, żartowałam. To sam widzę. Nie, chodzi o to, że jest przewodniczącą Komisji Zdrowia. Czy ty wiesz, co to jest Komisja Zdrowia? Wiem, co to jest Komisja Zdrowia, ale chciałem zapytać o coś innego. Jak reszta polityków, jak słyszy polityczka, reaguje?

Kiedyś źle, dzisiaj już okej. Ale w te stare grzyby też? No właśnie, ja mam czasem, ponieważ jestem przewodniczącą Komisji Zdrowia, to prowadzę też posiedzenie Komisji Zdrowia i widzę, jak to się trochę zmienia, aczkolwiek czasem jeszcze reagują tak. Ty jesteś tą, która ich wycisza? Tak. Ostro, to mnie zawsze jara. Cudowny guzik, cudowny. Ja bym chciała mieć taki guzik. O właśnie widzisz, i teraz będziesz barda. A skąd pomysł na politykę? Z przypadku. Nie sądzę. A to jest ciekawe pytanie, bo ja parę razy się nad tym zastanawiam, ale jak trafiam na polityków, którzy są z przypadku, to to są bardzo często fajni politycy, tacy, którym nie zależy na tym, żeby koniecznie tam być, nie?

Bo są dwie drogi. Druga droga jest taka, że faktycznie młody człowiek często już wchodzi w te struktury i bardzo chce, bardzo, bardzo chce i do tego dąży. W przypadku, dlatego, że ja weszłam do Sejmu z partią Ryszarda Petru. I to był taki zryw społeczny. Znowoczesny. Znowoczesny, tak. I to był taki zryw faktycznie. Ja wtedy tak patrzyłam w telewizorze i myślałam sobie, no nie głupio mówi. Potrzebujemy jakiegoś przedstawiciela dla przedsiębiorców. Sama wtedy prowadziłam firmę. Bo masz wykształcenie pierwsze, które zawołałaś? Pierwsze wykształcenie jestem po SGH-u po finansach rachunkowości, czyli ekonomiczne. Drugie wykształcenie? A drugie psycholog. No dobra, a Marta powiedz mi nam, bo ja wcale nie jestem przekonana, że ty wiesz, co to jest Komisja Zdrowia. Czym zajmuje się Komisja Zdrowia? Jakimiś ważnymi tematami.

Czy in vitro też jest w twojej dziedzinie? Tak, jasne, jasne. To jest tak. Po pierwsze, 460 posłów nie może się zajmować wszystkim. W związku z czym muszą być komisje odpowiedzialne za poszczególne tematy. Więc Komisja Zdrowia gromadzi tych parlamentarzystów, którzy się zajmują zdrowiem. Chcą się zajmować z wykształcenia, często są lekarzami, z zamiłowania, bo też ekonomistów mamy całkiem sporo właśnie. Ale też ja jako psycholog, psycholożka, też takie osoby są potrzebne w tej komisji, bo to też jest zdrowie psychiczne, o czym Maja wie najlepiej. To po pierwsze. A po drugie, to jest taki odpowiednik resortów w rządzie, bo rząd ma swoje ministerstwa. W związku z tym, jak w jakimś ministerstwie powstaje ustawa, to ona potem trafia do odpowiedniej komisji.

Więc trafia do nas. I potem mądrzy parlamentarzyści pochylają się nad tą ustawą i decydują, czy coś zmienić, czy coś dodać, czy coś ująć. Ale też mają swoje inicjatywy jako posłowie i na przykład stwierdzają, że wspólnie chcą jakąś ustawę przyjąć. No więc wtedy posłowie, którzy zajmują się zdrowiem, o tym decydują. A z politycznego punktu widzenia bardzo ważne jest to, że my potem na sali podejmujemy w 460 osób decyzję. Musimy zagłosować, co często widać w telewizji, za, przeciw albo się wstrzymać. I to też nie jest tak, że każdy poseł jest w stanie się zapoznać z każdą ustawą. Ja też nie wiem, co się dzieje w infrastrukturze, no bo nie dam rady po prostu. Więc tacy posłowie z każdego klubu, czyli w tej kadencji, z Koalicji Obywatelskiej, z Lewicy, z PiSu, z Konfederacji, z PSL-u i z Hołowni, mają swoich przedstawicieli w komisji.

Były, ja mam, wiem o dziewczynach, które prosto z sali głosowań jechały rodzić. Niestety też trudne przypadki, gdzie zdarzały się... Albo poronienie na bank, poronienia są. Jestem przekonana, Niestety znam taki przypadek i sytuacja o tyle dramatyczna, że przesporonienie jednej z kobiet nie było w trakcie ważnego głosowania, tuż dawno temu, dotyczącego aborcji, więc później była wieszana na szubienicach zdjęcia przed sejmem w jej mieście rodzinnym. Bo tam każdy głos ma znaczenie, naprawdę. Tak, a w dobie dzisiejszego internetu i tego powszechnego hajtu i oceny, no bo też w Polsce wszyscy Ja mam podwójnie trudno, bo wszyscy się znają na polityce i na zdrowiu.

Pa! Ale mam 13 lat. Gdzie mam się zgłosić? Jak już będziemy mieli chlepniętą tą ustawę, a mam nadzieję, że przy emisji tego odcinka już ta ustawa będzie chlepnięta. Ja też. I czekamy jeszcze na podpis prezydenta. Dokładnie. I w tym momencie wjedzie belka, w której będzie wiadome dla naszych wszystkich widzów i odbiorców, że mamy to. Ale muszę wam powiedzieć bardzo dobrą wiadomość, ponieważ to jest trochę kontrowersyjne z tej prawicowej strony. I teraz uwaga, co jest najfajniejsze, bo ja się staram współpracować ze wszystkimi w ramach komisji i oni tam pozgłaszali swoje poprawki. PiS się wstrzymał przy tej ustawie. To dobrze, bo prawicja bardzo bała się i mówili, że to będzie bardzo złe dla dzieci, bo one trafią do psychologów, którzy będą nagadywać na rodziców i przez to rozbiją więzi rodzinne.

Namówić na zmianę płci. To konfederacja. Tak, że to tylko o to chodzi. Konfederacja nam powiedziała, że nam na pewno chodzi o to, żebyśmy umożliwili wszystkim trzynastolatkom zmianę płci. Kompletną bzdurą, zaraz wytłumaczę dlaczego. Natomiast tak, ostatecznie oni się wstrzymali, oni rozumieją tę potrzebę. I teraz tak, to jest bardzo kompromisowa ustawa, ponieważ jak ci młodzi na początku, to się zaczęło 3 lata temu, jak ci młodzi zaczęli się zgłaszać, że my chcemy mieć dostęp do psychologa, bo nasi rodzice czasem się nie zgłaszają. No to oni liczyli na to, że w takim kształcie ta ustawa będzie, nie? Czyli, że od 13 roku życia bez zgody rodzica możesz sobie korzystać z pomocy psychologa. Natomiast jak każdy specjalista, ekspert i Maja będąca tutaj wie, no nie da się wyleczyć w tym zakresie zdrowia psychicznego bez udziału rodziców, nie?

Młodego człowieka. Czyli nic by nie wynikało z tego, że on chodzi do psychologa, jak wraca do domu, rodzice w ogóle o tym nie wiedzą, nie uczestniczą w tym procesie i tak dalej. Więc my uwzględniliśmy uczestnictwo rodzica. To znaczy dzisiaj młody człowiek, który czuje taką potrzebę, oczywiście w wariancie idealnym idzie do mamy, mówi muszę iść do psychologa, mama idzie z nim po pomoc. To jest wariant idealny. Ale tak nie jest. Ale często tak nie jest, więc wariant ten gorszy i tu go umożliwiliśmy, to ten młody człowiek Czuje, że już jest bardzo źle, że sobie z tym wszystkim nie radzi i idzie do ośrodka zdrowia psychicznego, który właśnie jest już w większości powiatów. Tam się zgłasza, mówi mam 14 lat, potrzebuję pomocy. Tam go przyjmuje pani psycholog, pan psycholog.

Natomiast w tym przypadku to jest ustawa poselska, której ja jestem wnioskodawcą, tam mamy parlamentarzystów, którzy się pod tym podpisali. Jestem przeszczęśliwa, że już kończy swój proces legislacyjny, ale jeśli my jako posłowie coś napisaliśmy i coś przeprowadziliśmy przez Sejm i przez Senat i prezydent to podpisze, to rząd musi wykonać naszą wolę. Natomiast my nie mamy faktycznie zaplecza takiego, nie mamy przygotowania. To znaczy, to już będzie dobra wola ministerstwa. Albo zdrowia, albo edukacji zobaczymy. Na pewno będziemy prowadzić te rozmowy, ale to już jest dobra wola ministerstwa. Mediów, osób, które chcą w ogóle to nagłaśniać. Natomiast faktycznie tu jest ten przypadek, z którego ja się osobiście cieszę, bo pokazuje też sprawczość parlamentarzystów, którzy potrafią wspólnie coś zdecydować, napisać, dogadać się, tak jak mówię, nawet z opozycją i przyjąć coś fajnego.

To bardziej chodzi o to, żeby stworzyć, i to jest założeniem tej ustawy, stworzyć przejrzysty system kształcenia i egzaminowania, certyfikacji. Także to jest w ogóle... Zgubiłam myśl. Obiecujesz czy nie? Tak, a to jeszcze w takim razie ostatnie pytanie dotyczące tych ustaw, bo to mnie bardzo ciekawi i tego nie mogę jako psychiatrka na Sejmie nigdy zapytać, na Komisji Zdrowia, bo to nie jest jakby moja ten, więc tu mogę to o to zapytać. Wytłumacz mi, jak jest ustawa np. o zakazie dostępu tych wszystkich papierosów, wyrobów nikotynowych itd. dla nieletnich. No to wiadomo, że jak wy idziecie z tymi ustawami takimi właśnie ograniczającymi dostęp do nikotyny czy alkoholu, no to z jednej strony chronicie zdrowie, ale z drugiej strony wchodzicie trochę w kolizję z ekonomią państwa.

I w zasadzie chyba sprowadza się to do tego, że człowiek ma prawo Sam o sobie decydować. Natomiast jeśli decyduje się na coś, co szkodzi jego zdrowiu, papierosy, alkohol, narkotyki, jakieś anaboliki i tak dalej, no to konsekwencje finansowe też ponosi państwo. Bo my potem musimy leczyć tych ludzi. Koło zamknięte. Dokładnie, więc tu już nie mówimy tylko o tym, że my ograniczamy wolność. My mówimy, hej, no, palisz jednorazowe papierosy, które wiemy, że są niezbadane, jakieś z Chin przyjeżdżają, nie wiemy, jakie są konsekwencje. Natomiast to my, jako państwo, musimy cię potem leczyć. To my wszyscy składamy się na to, żebyś ty wyszedł z tego. Tu nie ma możliwości dogadania się tych dwóch obszarów w 100%, natomiast my musimy zawsze podjąć decyzję, co jest...

Pani Przewodnicząca Komisji Zdrowia, a jakby była projekt ustawy o eutanazji jako dopuszczalnej w Polsce, zagłosowałaby pani za czy przeciw? Od wielu lat się nad tym zastanawiam. Bardzo trudny temat. Bardzo. A ty co myślisz o autonozji? Jestem za. Ja też jestem za. Tak, bez zastanowienia. Żeby to był wolny wybór, tak jak za Borcu. Tak jest. Nie każdy decyduje o swoim życiu, jak chce. Też jestem za. Totalnie. No nie jestem z taką śmiercią i wieszaniem, tak jak ostatnio nasz prezydent jeszcze chwilę zasugerował. Ale już odbijając od tych wszystkich ustaw, wybacz Maju. Kobieta, jesteś bardzo silną kobietą, silnym charakterem, mocną kobietą i to jest super. Otaczam się samymi mocnymi, silnymi kobietami. Uważam, że trzeba się od was uczyć.

I naprawdę się na tym zna, ale to też jest takie, że przecież tematy obronne to chłopcy prowadzą, a politykę społeczną to tam mogą dziewczynki. To trochę jest też takie, ale jest takie przekonanie, że dla społeczeństwa kobieta wypowiadająca się w tematach siłowych jest niewiarygodna. Trochę to przełamujemy. Przewodniczącą Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji od nas jest kobieta, co mnie cieszy. Kto? Pamiętasz? Maria Janyska, tak. Gospodarką wiele zajmowała, ale teraz się tym zajmuje. Ale widać w Ministerstwach podział. Spójrzcie sobie na Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Może dla balansu trochę więcej tych kobiet.

Tylko to jest trochę tak, jakby nie było zaufania do nas, że kobiety są w stanie w ogóle się zająć czymś innym, oprócz tych tematów, no wiadomo, dzieci, seniorzy. A zdarzyło ci się na przykład być na spotkaniu, że ktoś do ciebie przychodzi jako do przewodniczącej komisji zdrowia, nie wiem, obok siedzi twój kolega, nie wiem, asystent, czy ktoś inny z komisji z niższym statusem niż ty, bo ty jesteś przewodniczącą. I na przykład petenci nie rozmawiają z tobą bezpośrednio wprost, tylko kierują się do kogoś, do tego mężczyzny. Ja ci to opowiadałam. Jezu, jakie to było straszne. Ja to tak przeżyłam. Zdarzyło mi się tak, z bardzo wysoko postawionym w systemie ochrony zdrowia mężczyzną. Spotkanie, gdzie byłam ja i był mój zastępca mężczyzna. I ten człowiek ani razu nie spojrzał mi w oczy.

To było spotkanie głównie ze mną, bo ja byłam przewodniczącą komisji zdrowia. Patrzył cały czas na niego, mówił do niego. Kurde, wyszłam tak po prostu przejechana po tym... W ogóle się nie dziwię. A powiedz mi tak od ciebie. Twój przepis na dobrostan. Taki twój. Ja nad tym pracuję od wielu lat, wiesz. Ja sama bardzo dużo zrobiłam w tym kierunku, żeby się dobrze czuć, bo kiedyś wcale tak nie miałam. Myślę, że odcinanie się od złego to jest chyba podstawa. Ja nie czytam mediów społecznościowych, bo nie chcę. Po prostu wiem, że mi to nic dobrego nie przyniesie, a tylko złego. Więc odcinanie się od złych komentarzy, od złych ludzi i robienie tego, co chcę zrobić i co wiem, że będzie dobre.

Bo przecież jak ty wychodzisz do mediów i masz coś wytłumaczyć, to ludzie są w stanie ci uwierzyć tylko wtedy, kiedy ty jesteś sobą zachwycony, absolutnie wierzysz w to, co mówisz, nie? I to jest wtedy takie wiarygodne. Więc ci wszyscy, którzy właśnie tak... I jeszcze karmisz się tym, że ktoś na ciebie patrzy, że ktoś obserwuje, to wtedy... I to pięknie przemawia do ludzi, więc ja takim osobom zazdroszczę. Myślę, że jest takich sporo w polityce. Drodzy Państwo, naszym i Państwa gościem, gościnią była Marta Golbik, posłanka Sejmu X kadencji, która jest przewodniczącą Komisji Zdrowia, więc to ona decyduje o naszym i waszym zdrowiu. No i co? Człowiekiem przede wszystkim jest. Tak, wspaniałą energią.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.